Gość: zamieszana
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14 lat temu
witam.
jestem ciekawa waszych opinii na taki temat:
jestem w związku od czterech lat. planujemy wziąć slub.
tzn ja zaproponowałam i on się zgodził.
zarezerwowałam termin, salę- on się zgodził.
kupiłam suknię, resztę garderoby dla siebie.
proponuję mu zakup garniaka- brak odpowiedzi...
rózne inne sytuacje, w których on powinien być aktywny- ale nie jest...
coraz częściej odkrywam, ze od czterech lat jestem dla niego mamą- tylko młodszą. nadskakuję ku i robię dla niego i za niego.
czasem się zbuntuję i powiem o co mi chodzi, popłaczę- ale trafia to wszystko w próżnię, niezrozumienie.
tak jest w każej sprawie- nie tylko ze ślubem...
pewnie z jego strony -to ja jestem wiecznie niezadowolona.
ja - człowiek czynny, a on- inrowertyk.
jestem ciekawa ile z was potwierdzi moje przypuszczenia- że nie powinnam wiązać się z facetem, który mnie nie kręci, ma bardzo odległe zainteresowania, jest kompletnym przeciwieństwem mnie... ... długo bym mogła.