nie chcę brać slubu kościelnego.....

    • Gość: J Re: nie chcę brać slubu kościelnego..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
      Przerabiamy ten temat. Urzędy SC to DRAMAT !!!! Sale ślubne są małe
      i "świetnie" olokowane; zwykle pomiędzy kiblem,kasą i rejestracją
      zgonów. Urzędnicy: obrzydliwi. Chyba jedyny moment,kiedy odczuwają
      satusfakcję seksualnąto jak komuś odmawiają. teoretycznie jest
      możliwośćodzielenia ślubu poza urzędem, tak chcieliśmy zrobić, ale
      tu okazuje się, że każdy urzędnik tylko na to czeka, żeby wykazać
      się WADZĄ i odmówić. Ustawa pozwala, ale im się nie chce.
      Zastanawiam się, czy te kłopoty nie biorą się z napędzania klientów
      do kościoła. Pomyśl o tzw ślubie humanistycznym.

      Pozdro i życzę szczęścia.
    • Gość: hope Re: nie chcę brać slubu kościelnego..... IP: *.chello.pl 14 lat temu
      Najwazniejsze jest to żebyś sama sobie odpowiedziała na pytanie czy
      nie chcesz ślubu koscielnego bo takie są Twoje przekonania, czy też
      nie chcesz ze wzgledu na twoją rodzinę.
      Jeżeli w głebi serca pragniesz ślubu kościelnego- zrób to, jeżli
      Twoja rodzina nie akceptuje tego to ich problem z biegiem czasu będą
      mieli coraz wieksze wyrzuty sumienia z powodu tego że nie byli na
      ślubie córki, że w końcu sami zaczna zabiegać o wasze względy,
      jeżeli pojawia się dzieci to będą wam "jedli z ręki".
      Jeżeli natomiast naprawde chcesz ślubu w USC to upieraj się przy
      swojej wersji, ja slub kościelny wzielam dwa lata po cywilnym,
      sytuacje mialam analogiczna, rodzicow moich ani męża wogole nie bylo
      w USC
      Moja rada usiądz w spokoju i zajrzyj do swojego serca, jeżeli
      podejmiesz decyzje wbrew sobie po prosu bedziesz nieszczesliwa.
    • stoova Re: nie chcę brać slubu kościelnego..... 14 lat temu
      Przeczytałem cały wątek i mam takie przemyślenia.
      Powalone jest to, że przekonania, wierzenia ludzi prowadzą do konfliktów.
      Ważne jest chyba to, że ktoś jest z kimś szczęśliwy. Po cholerę wymyślono te
      obrzędy, certyfikowanie związków? Przecież to swego rodzaju dyby.
      Naprawdę potrzeba komuś urzędowego lub religijnego potwierdzenia własnych
      relacji z partnerem?
      Groteskowe są tezy o większej wartości ślubu kościelnego nad ślubem cywilnym. Na
      równi groteskowe, co twierdzenia, że ludzie w związkach niesakramentalnych nie
      walczą o nie w chwilach kryzysu, albo że seks przed ślubem ma wpływ na trwałość
      związku.

      Może jestem zbyt pragmatyczny, może nie rozumiem korzyści z uczestniczenia w
      ceremonii ślubu. Chętnie je poznam, ale niekoniecznie brednie - w mojej opinii -
      o umocnieniu więzi, wewnętrznym bogactwie. Samych korzyści np. prawnych nie
      kwestionuję. Status prawny rodziców ma znaczenie dla dziecka, jest też ważny w
      kwestiach spadkowych etc. Pytam o samą ceremonię i jej charakter.
      • Gość: Matylda_abc Re: nie chcę brać slubu kościelnego..... IP: *.2.pxs.pl 14 lat temu
        Dla osoby wirzacej to nie sa jakies tam wymyslone ceremonie i
        dlatego tylko takie osoby powinny brac sluby koscielne.
        Dla osoby niewierzacej może to być bzdura, ale niech uszanuje to że
        dla kogos innego jest to coś waznego (a nawet najwazniejszego, bo
        dla osoby wierzącej Bóg powienien być zawsze na pierwszym miejscu).
        Strasznie boli mnie gdy osoby niewierzace ujadają na Kościół,
        sakramenty nazywaja wymysłami, ale potem biegna do slubu
        kościelnego, bo fajnie miec taką elegancka impreze w białej sukni.
        Podobnie nie rozumiem rodzin naciskających na osoby niewierzace. Nie
        wyobrazam sobie żebym ja - wierzaca w Boga - miała zmuszac kogos do
        tego żeby robił sobie z Niego szopke i dlatego uważam, że osoby
        które tak się zachowuja (zmuszają kogos do slubu kościelnego) tez w
        rzeczywistości traktują Boga jako dekorację.

        Jestem wierzaca - biorę ślub kościelny. Jestem niewierzaca - nie
        biore slubu kościelnego.

        Jestem wierzaca - chciałabym żeby inni tez byli wierzacy, ale nie
        chce żeby niewierzacy zachowywali się jak wierzący, w rzeczywistości
        mając wiare głeboko w nosie.
        • stoova Re: nie chcę brać slubu kościelnego..... 14 lat temu
          Ja się na dwulicowość nie piszę. Jeśli uważam coś za bzdurę, to mam prawo to
          powiedzieć, choćby ta bzdura była dla kogoś bardzo ważna. Nie jest to żaden brak
          szacunku... przynajmniej nie zawsze.

          BTW Ktoś tu ujadał?
          Zachowujesz się jak 6-latek, któremu powiedziano, że nie ma Mikołaja.
          • Gość: Tatinka Re: nie chcę brać slubu kościelnego..... IP: *.adsl.inetia.pl 14 lat temu
            Ateiści to wyjątkowe prymitywy. Tak uważam i mam prawo to powiedzieć.
            • stoova Re: nie chcę brać slubu kościelnego..... 14 lat temu
              Oczywiście, że masz prawo.
          • Gość: Matylda_abc Re: nie chcę brać slubu kościelnego..... IP: *.2.pxs.pl 14 lat temu
            Swoje teksty o dwulicowosci skieruj do piszacych tu ateistów i niby-
            wierzacych, co to nie chca miec z Bogiem, Kościołem, wiara nic
            wspólnego, albo sa "praktykujacy ale nie z tych co w kazda niedziele
            bywaja na Mszach", za to pierwsi leca do slubu kościelnego.

            A Święty Mikołaj istnieje. Tyle tylko ze nie jest tym czerwonym
            krasnalem na ktorego przerobili go tacy jak Ty.

            • stoova Re: nie chcę brać slubu kościelnego..... 14 lat temu
              Nie znam ateisty, który 'leciałby' do ślubu kościelnego. Jak jakiegoś poznam to
              nie omieszkam powiedzieć mu/jej, co na temat takiego zachowania myślę.

              Co do Mikołaja... rozumiem, że to jego istnienie to tak zwany przez ciebie fakt.
    • mniam.mniam.pycha Re: nie chcę brać slubu kościelnego..... 14 lat temu
      a co on tak nalega...zeni sie z toba czy z matka.. albo z babka..
    • easy321 Re: nie chcę brać slubu kościelnego..... 14 lat temu
      Kochana, zrob to co ci dyktuje intuicja! jezeli intuicyjnie
      wyczuwasz ze nie jest Ci potrzebny taki slub, to go nie rob.Po co?
      sama bedziesz sie na nim meczyc, dla kogo ten slub- dla gosci? Bo
      jezeli nie ma koscielny dla Ciebie sensu a masz go robic bo tak
      wypada albo bo tesciowa tak chce to lepiej olej.Ewentualnie dosadnie
      wytlumacz dlaczego nie zrobisz, jakby ktos naciskal, ale sie nie
      tlumacz! To twoja decyzja, nie innych! Jezeli tescioie naciskaja a
      Ty sie zgodzisz, moga pomyslec ze skoro tak latwo ulegasz to
      zgodzisz sie tez ich sluchac na przyklad...Powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja