Gość: monka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14 lat temu
Pracuję w Galerii w markecie,muszę zapytac co o tym myslicie? Prawie
codziennie widzę kilka mam (w szczególniści jedną) która karmi dziecko w
markecie ale nie piersią,ale z butelki.Otóż ta kobieta przychodzi do mnie i
ciagle prosi o podgrzanie w czajnku butelki!!! Raz się zgodziłam i teraz
przyłaziła prawie codziennie! Mam taki charakter pracy,gdzie nie mogę często
się oddalac.Więc jej w końcu odmówiłam.Ta się oburzyła,że niby nie chcę jej
pomóc:( i poszła "żebrac" gdzie indziej (koleżanki mi mówiły z innych boksów)...
i pyt: Co to za zwyczaje? czy ja musze jej pomagac w takich sytuacjacj.Ta
kobieta nie umie rozplanowac sobie dnia,tak aby jej dziecko spożywało ciepły
posiłek w domu,a nie w śmierdzacej galerii gdzie ludzie kaszlą,siedza czesto
narkomani i lumpy!
Dodam jeszcze ze jest to szykowna,elegancka młoda pani...Spacery po markecie????
Co Wy na to?
pozdrawiam!