Karmienie dzieci w marketach...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
Pracuję w Galerii w markecie,muszę zapytac co o tym myslicie? Prawie
codziennie widzę kilka mam (w szczególniści jedną) która karmi dziecko w
markecie ale nie piersią,ale z butelki.Otóż ta kobieta przychodzi do mnie i
ciagle prosi o podgrzanie w czajnku butelki!!! Raz się zgodziłam i teraz
przyłaziła prawie codziennie! Mam taki charakter pracy,gdzie nie mogę często
się oddalac.Więc jej w końcu odmówiłam.Ta się oburzyła,że niby nie chcę jej
pomóc:( i poszła "żebrac" gdzie indziej (koleżanki mi mówiły z innych boksów)...

i pyt: Co to za zwyczaje? czy ja musze jej pomagac w takich sytuacjacj.Ta
kobieta nie umie rozplanowac sobie dnia,tak aby jej dziecko spożywało ciepły
posiłek w domu,a nie w śmierdzacej galerii gdzie ludzie kaszlą,siedza czesto
narkomani i lumpy!

Dodam jeszcze ze jest to szykowna,elegancka młoda pani...Spacery po markecie????
Co Wy na to?
pozdrawiam!
    • 0ffka Re: Karmienie dzieci w marketach... 14 lat temu
      To jakaś cyganka rumuńska?
    • Gość: Cipciakowa Re: Karmienie dzieci w marketach... IP: *.chello.pl 14 lat temu
      oj, co się dziwisz:) A gdzie ma z dzieckiem iść, do parku?:>
    • kol.3 Re: Karmienie dzieci w marketach... 14 lat temu
      Wydaje mi się że od dawna są na rynku termosiki do których
      przytwierdza się smoczek. Kobieta może lubi asborbować sobą
      otoczenie.
    • naprawdetrzezwy Masz podgrzewacz dla klientów? 14 lat temu
      Szef wie, że go okradałaś w ten sposób?
    • joanna182-0 Re: Karmienie dzieci w marketach... 14 lat temu
      Dla niektórych osób jedynym zajęciem jest spacerowanie po marketach
      i galeriach. Można to zaobserwować na tygodniu, a szczególnie w
      niedziele. Jest coraz cieplej i można by z dzieckiem pójść do parku
      lub pojechać gdzieś za miasto odpocząć. Niestety ludzie lgną do
      galerii. Rozumiem cię, ze w pewnym momencie jej odmówiłaś.
Pełna wersja