nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie !

    • Gość: monika Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.wns.uni.wroc.pl 18 lat temu
      W Niemczech jest to np. nie do pomyślenia. Znam przypadek faceta, który został
      eksmitowany z tego powodu, że w godzinach południowej przerwy na ciszę, śmiał
      się do rozpuku przy otwartych oknach, oglądając firmy rysunkowe. Ja za każdym
      razem dzwoniłaby na policję.
      • Gość: lola Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.ipt.aol.com 18 lat temu
        Mieszkam w Niemczech;
        tam tez sa tacy sami ludzie jak w Polsce, do ogolnych halasow (muzyka, sex przy otwartych okach, bardzo glosne rozmowy, imprezy) dochodzi jeszcze umilowanie grilla na balkonie.
        Smrod, smrod, smrod...
        Tak wiec nie mowcie, ze cos w Niemczech jest nie do pomyslenia...
    • Gość: miśśśka Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.office / 80.51.174.* 18 lat temu
      moi sasiedzi to kretyni nienawidzę ich!!jakas cholerna, zdziczała rodzina,
      jezdza tam 24/h jakims walcem drogowym, albo rydwanem zaprzęgniętym w nosorożce!
      grrrrr.....wrrr...dobrze ze za miesiac sie wyprowadzamy!!!
      • Gość: kewah Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.dip.t-dialin.net 18 lat temu
        Ja tez niestety mieszkam w Niemczech i moge potwierdzic, ze chamstwo jest takie
        samo jak w Polsce. Tez znam grillowanie na balkonie, nocna muzyke i lazenie do
        5 rano w butach. I nic nie mozna na to zrobic. Niestety wszedzie jest tak samo.
        • Gość: ~~ Hasmstwo i tyle IP: 213.206.148.* 18 lat temu
          Podemną mieszka dozorczyni, i co z tego skoro jej synalek lubi discopolo i to
          od 8 rano, prośby nie pomagają, chyba trzeba trochę ostrzej bo innaczej mozna
          zwariować. Ludzie, gdzie wasza kultura osobista, buraki powinny mieszkać w
          barakach poza miastem, albo ich utlenić.....
          • Gość: Renata Re: Hasmstwo i tyle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
            podnoszę wątek,wielu nas ma takich sąsiadów,pod i nad sobą
        • Gość: Maga Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.chello.pl 17 lat temu
          mieszkałam w Niemczech w dwóch różnych domach... to zależy od
          poziomu "zabezpieczen" które ustawia właściciel kamienicy.. w dobrej dzielnicy
          to raczej dobierają sobie lokatorów.. Ankieta na pare stron: czy są zwierzęta,
          czy ktoś gra na jakimś instrumencie.. itd. Czasem nawet w porze obiadowej
          wyłączają windę, bo seniorzy chcą odpocząć.. Miłe nie? szczególnie jak się chce
          z wózkiem z 4 piętra zejść i erócić za pół godzinki.. Więc przeważnie jest tak,
          ze jak już jest dom z dziećmi to wprowadzają się rodziny z dziecmi... mają dla
          siebie zrozumienie.. A jak dom seniorów, to lepiej się tam nie pchać.
    • Gość: daro To jest problem z mieszkaniem a nie ludźmi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Gdybyśmy wszyscy mieszkali na przedmieściach w swoich małych, jednorodzinnych domkach z ogrodem. Z doskonałym dojazdem do każdego miejsca w mieście. Nie byłoby takich problemów (byłby duuuużo mniejsze). Dzieci biegające po panelach nikomu by nie przeszkadzały. Sąsiadz musiałby na prawdę głośno słuchać muzyki...

      A tak jeszcze jesteśmy na dorobku i musimy gnieździć się w blokach/klatkach.
      Do tego nawet w nowym budownictwie deweloperzy tną po kosztach jak mogą i robią cienkie ściany z tektury...

      Nie wiem czy wiecie, ale wg. norm europejskich ściany oddzielające mieszkania w nowobudowanych budynkach powinny mieć min. 40 cm. grubości i wykonane z ciężkich materiałów pochłaniających dźwięk. Podłogi powinny być wykonane z dwóch warst: czyli sufit nie powinien być jednocześnie podłogą sąsiada (i odwrotnie). Między sufitem a podłogą powinna być pusta przestrzeń, która działa jak taka izolacja w termosie tylko że nie przenosi drgań i hałasów....

      a tak. wszyscy mają problemy.
    • Gość: NIE MA CISZY W BLO A ja kupiłem mieszkanie za 300 tys. i nawet nie mo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      A ja kupiłem mieszkanie za 300 tys. i nawet nie mogę zrobić sobie imprezki.
      Moją ciężką pracą będę je spłacał przez 20 lat i co mi z tego???
      Jestem po prostu wku..ony! Nie mogę robić we własnym mieszkaniu tego co mi się podoba!!!

      I po cholerę ja się wykrwawiam, załatwiam kredyty, kombinuję jak mogę - kiedy po skończonej pracy nie mogę we WŁASNYM mieszkaniu wypić piwka ze znajomymi.

      Porażka. Porażka.
      Dlaczego ktoś może mieć prawo do ciszy a ktoś inny nie ma prawa do hałasu?
      Specyfika mieszkania w bloku sprawia że słyszy się sąsiadów. Nawet tych którzy specjalnie nie hałasują. Słyszy się przez rury, przez wentylator, przez okno latem.

      I jak się komuś nie podoba mieszkanie w bloku i chce ciszy to niech się wyprowadzi do lasu!

      Jest taka piosenka (DEZERTER):

      Mąż bije żonę,
      Żona bije dzieci
      Sąsiad się odlewa
      A ja sobie śpiewam

      NIE MA CISZY W BLOKU!
      CIĄGLE JAKIEŚ GŁOSY WOKÓŁ!

      O piątej rano
      Palą w oknach światła
      Idą pracować,
      Ludzie w wielkich miastach
      Jeden przy maszynie,
      Drugi do biura
      Ten charczy i spluwa,
      A tamten znów szura

      NIE MA CISZY W BLOKU!
      CIĄGLE JAKIEŚ GŁOSY WOKÓŁ!

      Przerażeni ludzie
      W betonowym pudle
      Toczą swe życie
      Od rana przez południe
      A w nocy, gdy cisza
      Wokoło zapada
      Słychać chroboty,
      A może ktoś się skrada
      Z kranu woda kapie,
      Po ścianach ocieka
      Nie wiem, czy mam zostać,
      A może uciekać

      NIE MA CISZY W BLOKU!
      CIĄGLE JAKIEŚ GŁOSY WOKÓŁ!

      I leżę w mym bloku
      Na prawym boku
      Przewracam się na drugi bok
      I słyszę jak woda
      Po ścianach ocieka
      I nie ma człowieka
      Jestem sam

      • begietka Re: A ja kupiłem mieszkanie za 300 tys. i nawet n 18 lat temu
        Nade mną też wynajmują mieszkanie studentki.Imprez nie robią...Cały dzień jest
        zupelna cisza...Cóż z tego,jeżeli najczęściej wracają do domu po północy,
        zaczyna się bieganina,ścielenie lóżek, śmiechy, rozmowy...W wyciszonym uśpionym
        bloku słyszę nawet ,jak robią siku, nie mówiąc o lejącej się wodzie do wanny(
        zupełnie jakby się chciały u mnie wykąpać) I co mam zrobić? Przecież mają prawo
        ro rozłożenia kanapy i wysikania się, nawet ,jeżeli jest to 1 czy druga w
        nocy...Na szczęście to już niedługo. Zawzieliśmy się z mężem i kupiliśmy domek
        na wsi.Boże, jak tam jest bosko i cicho! Najbliższy sąsiad mieszka 300 m od
        nas, kolejny kilometr dalej...SYn ma 17 lat.Za dwa lata matura, jak zda na
        studia, to wyprowadzamy się, zostawiamy mieszkanie dla niego, będziemy tylko
        wpadać w odwiedziny...Już nie mogę się doczekać:)))))))
    • Gość: martta Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 18 lat temu
      czytam to i czytam i stwierdzam jeden wniosek - zeby móc normalnie mieszkać we
      własnym mieszkaniu nalezy zmienić w nim akustyke...
      • Gość: Ava Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 18 lat temu
        Ja również lubię słuchać muzyki{ulubione kawałki dosyć głośno}ale zawsze ze
        SŁUCHAWKAMI na uszach!!!!!
    • renata1965 Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! 18 lat temu
      A ja sobie kupię następne mieszkanie na ostatnim piętrze,takie mam marzenie i bardzo chcę je spełnić
      • Gość: iga Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 18 lat temu
        Ja tak zrobiłam mam mieszkanie na ostatnim piętrze szczytowe no i cóż z tego
        sąsiadka spod spodu jest fanką techno i innego badziewia i oczywiście słucha
        tego b.glośno spokój mam kiedy jest w szkole a żebyby było śmieszniej pozostali
        sąsiedzi są bspokojni jakby nikt więcej w klatce nie mieszkał!!!
        • Gość: renata1965 Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
          no to co cholera robić?wydaje mi się ,że lepiej mieć z dołu głośno niż z góry,wszystko słychać,odgłosy z kuchni,łazienki,pokojów,jakbym mieszkała z nimi...
          • Gość: aaaalisio Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.acn.waw.pl 18 lat temu
            Kiedyś miedszkanie było nad "utalentowaną" rodziną. Czworo dzieci uczących się
            gry na rozmaitych instrumentach. Nigdzie ucieczki. Trenowali od 6 rano do 23.A
            potem dwa pożyczone głośniki nakryte kołderkami i czym się dało. Muzyka na full
            i w nogi z domu. Po dwóch tygodniach pojęli.
            Teraz na górze miłośnik hip hopu. Młodzieniec niepracujący i pewnie dlatego
            biedak ma dwe płyty Zgrałam je nie ruszając się z mieszkania (żsobie wyobrazic
            jak w chałupie było głośno).Trochę trudu zajęło "przyklejenie" głośników do
            sufitu. Nie wspomnę o różnych innych ciekawostkach technicznych.Mnie nie ma w
            domu a sąsiad chce czy nie chce słuszy w kółko swoje zniekształcone płyty,
            marsz pogrzebowy Chopina i arie w wykonaniu Marii Callas.Czasami ludową muzykę
            mongolską.Zabawne ostatnio jest cicho i nawet zacząl mi się kłaniać.Metoda
            prymitywna i w gruncie rzeczy obrzydliwa, ale żadne prośby nie pomagały.
            • Gość: Radek Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 18 lat temu
              To niesamowite! Strasznie mi się podoba!Pozdrawiam!
            • Gość: wb Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
              Z Waszych wypowiedzi wynika,że jednak w większości jesteśmy społeczństwem
              pozbawionym kultury,nieliczącym sie z drugim człowiekim, a agresja towarzyszy
              nam wszędzie - w domu,pracy,w szkole i na ulicy.
            • Gość: allija Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.kabaty.2a.pl 18 lat temu
              aaaalisio, widzę, że jesteś pomysłowa/wy. Poradź więc co zrobic z kochającą sie
              parą, której dźwięki budzą mnie w srodku nocy. Nie to zebym była pruderyjna ale
              ta kobita tak wrzeszczy, ze z poczatku chciałam wzywac policję mysląc, ze to
              małzonek ją zwyczajnie tłucze. Do tego dochodzą rózne inne efekty dźwiękowe np
              tłuczenie ręką o gołe ciało /co oni tam robią?/. Czuje sie jakbym mieszkała w
              burdelu. Dodam, że nie wiem z którego okna te dźwięki dochodzą /dziedziniec/ a
              budzą mnie w moim lóżku czyli, ze nie jestem przyklejona do okna czekając na to
              co robia sąsiedzi, nie czekam na to też na balkonie. Oczywiście jakims wyjściem
              byłoby skoordynowac się z sąsiadami ale wolalabym sama decydowac o swoim życiu
              i jego przebiegu.
              Jednym slowem - mam dosyc.
    • Gość: iwka Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: 217.11.140.* 18 lat temu
      Na Allegro jest taka płyta -"głośny sąsiad" czy jakoś tak...a ile ludzi to kupiło.
      • Gość: Renata Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
        co z tą płytą ,może więcej szczegółów?
        • Gość: gość12 Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
          podnoszę wątek,bo jest to ważny temat,jak radzić sobie z taką zarazą?
          • Gość: darek Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
            mam jeszcz gorzej rok temu kupiliśmy mieszknie .czar szybko prysł okazało się
            że nad nami mieszkają ludzie którzy po prostu cały dzień od 5 rano do 23 a
            czasmi jak sobie popiją to i całą noc się tłuką.żona jak poszła poprosić
            wieczorem żeby byli trochę ciszej to na drugi dzień ją pobili.sprawa po roku
            trafiła teraz do sądu ja już usłyszałem że nie żyje po prostu sytuacja jest
            dramatyczna boję się o dziecko i żonę najchętniej bym to sprzedał ale to
            mieszkanie na hipotece.policja jest bezradna bo procedury muszą trfać a oni tą
            moją bezradnością są jeszcze bardziej rozbestwieni.rada sprawdzcie 5 razy
            jakich będziecie mieć sąsiadów bo ja po roku jestem na krawędzi załamania a
            końca nie widać
    • nika.i Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! 18 lat temu
      Prawie cztery lata mieszkałam w wieżowcach na 10 piętrze. To był jeden z
      najgorszych okresów w moim życiu. Mieszkanie było wynajęte w bloku, w którym
      mieszkała prawie wyłącznie rozdarta hołota. Każdy, kto był w miarę normalny
      starał się stamtąd uciec. Zaczęło się dosyć niewinnie - gó..arze dzwonili do
      domofonu. Potem gromadzili się na klatce schodowej i siedzieli do późna,
      popijająć piwo. Moja mama ( w mieszkaniu mieszkałam ja moja mama i moja
      siostra) zwracała im zawsze b. grzecznie uwagę. Na początku skutkowało. Potem
      jednak gó..arze się rozbestwili. Zaczeli kopać w drzwi ,po czym uciekali
      górnymi korytarzami ( blok miał 3 klatki, które łączył 1 górny korytarz).
      Zaczeło się więc wzywanie policji. Na początku przyjeżdżało 2 policjantów, ale
      gnoje zawsze potrafiły uciec ( przez w/w korytarze). Dopiero raz przjechało 5,
      więc udało im się ich złapać, ale ponieważ "chłopcy"byli niepełnoletni,
      policjanci spisali ich dane - to wszystko. Doszło do tego, że policja
      przyjeżdzała prawie codziennie. Co ciekawe jednym z gó..arzy był syn sąsiadki
      mieszkającej piętro niżej. Jednak ta przed policjantem przysięgała na wszystkie
      świętości, że jej synuś jest grzeczny.
      Przez ten czas mieszkania w tym cholernym miejscu nabawiłam się nerwicy. Nawet
      nie można było normalnie wejść do bloku i z niego wyjść. Zawsze przed klatką
      stało kilku gó..warzy, którzy stawali w przejściu, albo trzymali drzwi
      wejściowe do bloku. Zaznaczę, że miałam wtedy kilkanaście lat, więc nie mieli
      przede mną respektu. Nie wspominająć też o sąsiadzcte mieszkającej na 11
      piętrze ( pralnia przerobiona na mieszkanie), która regularnie upijała się ze
      swoim konkubentem, a potem awanturowała w nocy.To był istny koszmar.
      Ludzie! Sprawdzajcie najpierw, kto będzie waszymi potencjalnymi sąsiadami!

      Teraz mieszkam we własnym domku. Sąsiedzi to zwykli ludzie, zajmujący się
      swoimi sprawami. Co prawda mam jedną starsza b. wścibską sąsiadkę, ale to nie
      ma żadnej skali porównawczej.
      • Gość: tomi Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.elpos.net / *.elpos.net 18 lat temu
        a co z miłosnymi odgłosami sąsiadów... a raczej sąsiadek w środku nocy?
        przeszkadza wam to czasmi? Mnie bardzo. Macie jakies sposoby?
        • Gość: aga Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
          Mialam przejscia ze studentami-kiedy tez bylam studentka-pod nami same chlopaki
          (politechnika jak mniemam i jakis lajcikowy kierunek)Problem Nr 1-muzyka-tak
          glosno-jakby mi ktos glosnik do ucha przystawil-walenie kijem w podloge nie
          pomagalo, skakanie-czasem tak:)skonczylo sie jak sasiadka 2 razy Policje
          wezwala i placic musieli chlopcy mandaciki po 500 zl chyba:); Problem Nr 2-
          grill-no na to za mojej bytnosci w mieszkaniu nie bylo sposobu-chlopcy kupili
          najtanszego grilla i od wiosny do konca sesji smierdzialo mi w pokoju strasznie:
          (na to nie maialm pomyslu jednak jak ich oduczyc grillowania-moze dlatego, ze
          uwazam sie za osobe dobrze wychowana i generalnie nie wtracajaca sie w ludzkie
          zycie..pozdrawiam
          • Gość: do Darka Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
            tak to jest bardzo istotna spawa,jakich ma sie sąsiadów na górze.Nic nie wkurza bardziej niż głośny sąsiad nad głową.Najgorsza jest bezsilność.Nie pomagają proźby tłumaczenia.Co z tego że sAsiad przeprasza,jak robi,co robił.Nie dziwię się,że niektórzy z nas reagują stanami lękowymi albo nerwicą.Jak ma się takich tłuków nad sobą, to trudno wytrzymać.A swoją drogą ,to nie dało się w jakiś sposób sprawdzić tych sąsiadów?Całkiem możliwe,że poprzedni lokatorzy właśnie z ich powodu się wynieśli.Ale nic nie powiedzieli, bo inaczej by tego mieszkania nie sprzedali.
            • Gość: pokemona Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.elk.mm.pl 18 lat temu
              Ja dziś wpadłam na pomysł by wejść na to forum i widzę że nie jestem odosobniona
              w swoich cierpieniach. Nad głową po moim wlasnym suficie biega tupiąc jeden!
              bachor jakby ich było kilka i już prawie doprowadził mnie do nerwicy. Ale jego
              rodzice a moi sąsiedzi z góry uważają,że to ja mam problem. I nie ma na nich rady!
              • Gość: Renata Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
                Zawsze zastanawiam się czy takie głośne zachowanie sąsiadów z góry jest złośliwe,czy jak twierdzi moja sąsiadka- nieświadome?Ale jak można być nieświadomym, że dziecko skacze z tapczanu i trzęsie się podłoga i sufit na dole.Przecież to jest w większości wielka płyta-cholernie akustyczna.Albo niepodklejone taborety jeżdżące po kuchni?Marzę o cichym mieszkanku na ostatnim piętrze........
                • Gość: pokemona Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.elk.mm.pl 18 lat temu
                  To zachowanie nie jest nieświadome.Jeżeli komuś się zwraca uwagę i prosi,aby tak
                  nie robił, a ktoś ma to w d... jest po prostu chamstwem.Też marzę o ostatnim
                  piętrze, ale na razie nie mam szans na zmiany.Nie wiem też czy pismo do
                  Spółdzielni coś załatwi, bo to pewnie na mnie powiedzą że jestem upierdliwa.
                  Zresztą co napisać w takim piśmie? Że dzieciak biega? Powiedzą w Spółdzielni,że
                  jestem nienormalna.
                  • Gość: Renata Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
                    A jakby tak mimo wszystko spróbować? W końcu kiedy płaci się czynsz to ma się też pewne prawa: między innymi prawo do spokoju we własnym mieszkaniu.Tylko że to może jeszcze bardziej rozwścieczyć sąsiadów i będzie jeszcze gorzej.A wiadomo: do 22.00ej mają prawo robić nawet głośne remonty.To jest kwestia kultury i otrzymanego wychowania.Sądzę,że spółdzielnia ma wiele takich zgłoszeń.Ja w każdym bądź razie straciłam nadzieją,że nade mną się uspokoi i prędzej się z tego mieszkania wyprowadzę.
                    • Gość: pokemona Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.elk.mm.pl 18 lat temu
                      Bardzo Ci zazdroszczę Renatko,że możesz się wyprowadzić . Ja chyba kogoś utłukę
                      i wyląduję w więzieniu o chlebie i wodzie.Wyobrażam sobie różne rodzaje
                      sadystycznych zabiegów których moglabym dokonać na tych kmiotach z góry.
                      • Gość: Ina Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
                        no to widze ze nie tylko ja mam takie problemy, bo juz myslalam ze jakas dziwna
                        jestem. U mnie debil, ktory ma 12 lat czyli male dziecko nie jest ze nie
                        zrozumie (no ale jak pisalam debil) biega tak ze sufit trzeszczy, odglos tupotu
                        jest niesamowity. Z matka gadac nie ma po co bo to alkoholiczka ktora pod
                        tonami pudru stara sie jakos wygladac i uwaza sie za nie wiadomo co. Na policje
                        nie ma co zglaszac bo juz ich tam znaja kartoteka pelna. Jedyna rada to chyba
                        sąd...
                        • Gość: Renata Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
                          Żałujcie,że nie znacie moich myśli-dożywocie!boję sie , czy aby moje ciśnienie wytrzyma do wyprowadzki,czy wcześniej eksploduje?A szkoda mi sprzedawać tego mieszkania, bo jest ładne.Ale moje zdrowie psychiczne jest ważniejsze.Mam nadzieję,że to niedługo potrwa.Nie sądziłam,że tak wielu ludzi ma takie kłopoty,niektórym wydają sie one błahe,ale nikt,kto nie ma takich kłopotów,nie wie jaki to ból.A jeszcze ta bezradność...można dostać depresji...
                          • Gość: pokemona Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.elk.mm.pl 18 lat temu
                            Moje mieszkanie też jest ładne.I musi być na lata.Dowiedzialam się właśnie,
                            dlaczego tam czasami łomot jest większy-otóż dochodzą tam jeszcze czasem do tych
                            trzech na górze trzy małe dzikusy z rodziny.Wlaśnie wymyśliłam,żeby zakleić im
                            zamek od zewnątrz "kropelką".Tylko się boję,że mnie złapią na gorącym uczynku. A
                            może macie jakieś dobre pomysły?
                            • Gość: Ina Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
                              proponuje zakleic skrzynke na listy, drugi sposób to pileczka do tenisa
                              ziemnego i uderzanie jej o sufit tak wieczorem przed 22 oczywiscie. Uslysza na
                              pewno. JA MAM ZAMIAR TO WYPROBOWAC, bo z ta glupia baba rozmawiac nie warto.
              • Gość: zz Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.crowley.pl 18 lat temu
                W niektorych blokach na klatkach schodowych sa skrzynki z bezpiecznikami -
                wykrec taki bezpiecznik, pomaluj go bezbarwnym lakierem do paznokci i wkrec
                ponownie. Najlepiej wieczorem (sklepy zamkniete - nie kupia nowego
                bezpiecznika, administarcja zamknieta - nie przysla elektryka), zanim zaczna
                impreze.
                Moi sasiedzi, gdy zwrocilam uwage, ze ich corka urzadza co drugi dzien imprezy
                do 4 rano nawyzywali mnie. Facet zaczal wrzeszczec, zrobil sie czerwony,
                spuchniety i wygladal jakby mial miec zawal.
                Teraz nie bawie sie w grzecznosci tylko wzywam policje. Najlepsze jest to, ze
                inni sasiedzi tez maja dosyc wiec z reguly gdy dzwonie slysze, ze juz pojechali
                bo bylo kilka innych wezwan.
                Z chamem trzeba po chamsku i nie mozna oczekiwac, ze takie bydlo osiagnie
                ludzki poziom.
                • Gość: Anka Sąsiad muzykujący IP: *.chello.pl 18 lat temu
                  Właśnie niedawno wprowadziłam się do wielkiej płyty. 2 piętra nade mną mieszka
                  "utalentowany" sąsiad który non stop gra na perkusji (żeby było fajniej puszcza
                  sobie do tego podkład muzyczny z podkręconymi basami). Proszenie o ciszę spotyka
                  się z dość dobrym odbiorem (tzn. kulturalnie, nie przycina mi rąk drzwiami ;)
                  itd. a nawet trochę ścisza muzykę, ale następnego dnia już znowu hałasuje).
                  Najgorsze jest to ze na razie pracuję w domu. Sąsiadów którzy mieszkają
                  bezpośrednio pod moim "perkusistą" nigdy nie ma, więc im te hałasy nie
                  przeszkadzają... farciarze:) Jakieś pomysły jak sobie poradzić z muzykiem?
                  • Gość: Renata Re: Sąsiad muzykujący IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
                    Chyba nie mamy pomysłu.Jak sama widzisz my wszyscy mamy swoich sąsiadów i nie możemy za bardzo sobie z nimi poradzić.Wielka płyta czy blok z cegły,hałasy są zawsze słyszalne i nie ma na to żadnej rady,ludzie sobie z innych nic nie robią,no może gdy to ich zacznie dotyczyć.
                    • Gość: Anka Re: Sąsiad muzykujący IP: *.chello.pl 18 lat temu
                      Ostatnio przekonałam sąsiada (który oprócz tego że gra, ma też upodobanie do
                      słuchania głośnej muzyki), żeby zostawił włączoną wieżę i przeszedł się ze mną 2
                      piętra niżej i posłuchał. Muzykę oczywiście było słychać, ale on mi na to, że
                      przecież nie jest to jeszcze tak głośno i jest południe a on kiedyś musi swojej
                      muzy posłuchać (czasem zastanawiam się czy badania słuchu nie powinny być
                      obowiązkowe). Spytałam się go co sądzi na temat słuchawek... no to powiedział że
                      on ma głośniki i tak mu dobrze... A poza tym sąsiedzi którzy mieszkają
                      bezpośrednio pod nim się nie skarżą. No cóż to prawda, tak samo jak prawdą jest
                      że nie otwierają drzwi jak się do nich dzwoni (nawet jeśli są w domu) ogólnie
                      wiadomo, że żyją bo płacą rachunki...i to wszystko. No cóż sprzymierzeńców
                      raczej nie znajdę.
                      • Gość: darek Re: Sąsiad muzykujący IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
                        mam jeszcz gorzej rok temu kupiliśmy mieszknie .czar szybko prysł okazało się
                        że nad nami mieszkają ludzie którzy po prostu cały dzień od 5 rano do 23 a
                        czasmi jak sobie popiją to i całą noc się tłuką.żona jak poszła poprosić
                        wieczorem żeby byli trochę ciszej to na drugi dzień ją pobili.sprawa po roku
                        trafiła teraz do sądu ja już usłyszałem że nie żyje po prostu sytuacja jest
                        dramatyczna boję się o dziecko i żonę najchętniej bym to sprzedał ale to
                        mieszkanie na hipotece.policja jest bezradna bo procedury muszą trfać a oni tą
                        moją bezradnością są jeszcze bardziej rozbestwieni.rada sprawdzcie 5 razy
                        jakich będziecie mieć sąsiadów bo ja po roku jestem na krawędzi załamania a
                        końca nie widać

                        doszło do tego ze chcemy już sprzedać to mieszkanie zbieramy kase po rodzinie
                        żeby tylko wykupić je z banku.za dużo zdrowia nasz kosztuje walka z tymi
                        debilami po interwencj policj jest zawsze jeszcze gorzej dopuki nas nie
                        pozabijają to nic nie mogą zrobić.żal mi tylko tych którzy kupią to mieszkanie
                        jeśli uda nam się je sprzedać
                        • Gość: Renata Re:Obrzydliwi głośni sąsiedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
                          A czy to jest mieszkanie spółdzielcze?bo jeśli tak to można takiego sąsiada pozbawić członkostwa,jeśli jego zachowanie utrudnia życie innym mieszkańcom,a wy macie za sobą interwencje policji.Spróbujcie może jeszcze,bo zadłużyć się zawsze zdązycie.Napisz,jak się sprawa ma dalej.Powodzenia.
    • Gość: Uffffff Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18 lat temu
      Nie, no musza kiedys spac. Wtedy zaatakuj ich muzyka klasyczna. Glosniki ustaw
      kolo rur aby lepiej nioslo.
      • Gość: Uffffff Re: Pracujcie rowniez nad swoimi nerwami IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18 lat temu
        Moi kochani wszystko mozna przetrzymac. Oczywiscie ze nie jest to latwe ale
        duzo zalezy rowniez od waszego nastawienia. Jesli bedziecie denerwowac sie
        kazdym takim zachowaniem to dlugo nie pociagniecie. Postarajcie sie wyobrazic
        sobie jeszcze gorsza sytuacje niz macie. Na przyklad, ze macie awanturujacego
        sie , agresywnego alkoholika za sciana i was wyzywa za kazdym razem jak was
        widzi, albo ze macie piatke dzieci tupiacych pietro wyzej a nie jedno, albo ze
        wasi studenci to zgraja bandytow ktorzy moga wam przetrzepac skore, albo ze
        wasi studenci mieszkaja za sciana i ucza sie na Uczelni Muzycznej(i do tego nie
        sa zbyt zdolni i duzooooo cwicza). Oczywiscie trzeba szukac optymalnych
        rozwiazan ale mozna tez popracowac nad swoimi nerwami
        • Gość: Renata Re: Pracujcie rowniez nad swoimi nerwami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
          aż w pewnym momencie się zwariuje i już nic nam nie będzie przeszkadzało,bo będziemy żyli w innym świecie
    • Gość: przybleda Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.dip.t-dialin.net 18 lat temu
      ????????
    • Gość: Mono Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      DZICZ - to jedyne adekwatne określenie, nade mną mieszka pani, kóra jest
      sędzią, zachowuje się dokładnie tak samo jak opisani powyżej osobnicy .Zero
      kultury, a przy tym poczucie totalnej bezkarności, co z taką zrobić ?
      Poinformowała mnie że żadne sądy ani policja nic jej nie zrobią, I co Wy na to ?
      • Gość: Renata Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
        No to wychodzi na to,że jesteś tak samo bezsilna jak i my.Ale my to chociaż możemy wezwać policję ...a ty nie...bo taki są nietykalne(solidarność zawodowa)
        • Gość: wątek na czasie Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
          podbijam
          • Gość: Hinia Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
            Ja mam w domu prawdziwe piekło imprezki CODZIENNE od 17 do 2 w nocy. Po prostu
            odechciewa żyć mi się. Wczoraj moja mama poszła do sąsiadki powiedzieć żeby jej
            synuś 2-letni przestał walić czymś w podłoge (robił to bez wytchnienia przez
            pół godziny- aż sufit się trząsł). Ona dosłownie to olała, a na drugi dzień
            puściła muzykę na cały regulator, żeby zrobić nam na złość. W dodatku nie mają
            normalnej podłogi, tylko wszędzie są płytki, więc słychać dosłownie każdy
            odgłos-jak maluch jeżdzi rowerkiem, jak biega, jak ona chodzi w szpilkach, jak
            szurają krzesłami. Teraz postanowieliśmy puszczać telewizor o 6 rano na maxa.
            Wprawdzie mieszkają nad nami, ale telewizory mamy przy rurach od kaloryferów,
            więc wszystko będzie słychać. Na szczęście sąsiedzi nad nami rzadko są w domu,
            bo mieszkają gdzie indziej. Wiem, że ta matoda jest chamska i wstyd mi, że ją
            musimy stosować, ale wytrzymać się nie da. Nabawiłam się już nerwicy, a jestem
            dosyć młoda (15) i nie wiem czy na stare lata tego nie odchoruję. Pozdrawiam
            wszystkich z podobnymi problemami sąsiedzkimi i trzymam za was kciuki, aby wam
            się sąsiedzi uspokoili albo wyprowadzili. Wy też życzcie mi szczęścia.
            • Gość: ciao Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: 62.233.236.* 17 lat temu
              u mnie sasiadka rownie glosno sie zachowuje,wszystko robi glosno.Bylam u niej
              kilka razy,zapomnialabym ze ma sprzet do cwiczen plus muzyka bo bez tego
              cwiczenia sie nie odbeda.i jeszcze na koniec rodzynek chociaz mysle ze
              repertuar ma nie ograniczony na jak byc nieanonimowa- milosne
              jeki,ryki,sapanie,okrzyki etc. roznie to jej wychodzi czasami kilka razy na
              dobe.Do tego chodzenie w szpilkach czy bez tak samo jej dobrze
              wychodzi.Poradcie co robic,mysle ze rozmowa juz nie ma zadnego sensu
      • Gość: BJ Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.devs.futuro.pl 17 lat temu
        Witajcie

        Nademna jest mieszkaniewynajmowane przez roznych ludzi kiedys mieszkala kobieta
        z 2 dzieci.
        Wiadomo blok z plyt itp itd
        Dzwieki sie niosa pierdniecie kazde slychac.
        No i ok dziecko jezdzi na rowerku czasem cos tam spdanie i ok.
        Jednak jak zaczalem slyszec ich telewizor jakbym mial wlaczony swoj to juz bylo
        ciezko.
        Zwracakem uwage prosilem i nic.
        Pani mowila oj to dzieci sa.
        Ok tylko qrwa jak ogladaja bajke to ja nie musze jej slyszec calej dokladnie
        slowo po slowie. Kolargola i uszatka moglbym cytowac.
        Nic nie pomagalo ale nie dawalem za wygrana chodzilem prosilem grozilem.
        Wyprowadzili sie no ale co z tego.
        Teraz mieszkaja jakies buraki.
        Jest ciszej ale synalek lubi techno i tak mysle z miare tego slucha choc na
        poczatku bylo ciezko.
        Korki powykrecalem nakrzyczalem no oczywiscie prosilem na poczatku ale niestety
        zadnej reakcji na proszenie.
        Slucha teraz tak ze muze slychac w tle ale np bassy po tym gownianym bloku
        niosa sie jak kupa w kiblu.
        Kupile kino domowe z glosnikami 5x130W stoja w duzym pokoju 24m2 wieze
        przenioslem do pokioku i jak za bardzo mi zajda za skore to wysle ich w kosmos
        poprostu i tyle.

        Wiecie to nie jest problem prawa to ludzie.
        Mentalnosc swiadomosc ich.
        Poszedlem do tej wczesniejszej babki bo teraz jak z Wieskami sie dotarlismy to
        chlopak slucha w miare ok i mowie wie Pani ja poprostu slysze waszego misia
        uszatka a ona ze dzieci sluchaja i ze nie ma 22.
        Ja mowie ok nie ma ale my na dole zyjemy i poprostu chcialbym po prayc usiasc w
        miare spokojnie i sobie poogladac i slyszec SWOJ tv.
        No to tam moiw przeraszam i to samo w kolo macieju.
        Taka tam robote.

        Nie wiem czeu tak jets przeciez powinnismy sobie nawzajem ulatwiac zycie juz
        nie mowie pomagac ale poprostu nie utrudiac nie przeszkadzac nawzajem.
        Najgorsze to to ze porpostu nerwica czlowieka bierze i potem jets trudno.
        Dotyczy to i mlodych i starszych i starych.

        Nie wiem nie zmieni nic chodzenie do ludzi mowienie im.
        Czasem wydjae mi sie ze jakby czlowiek dal w morde to moze by poskutkowalo ale
        nie wiem.
        Czasme poporstu jestem zalamany tym wszystkim
    • Gość: laura Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
      ćześć, wcale Ci się nie dziwię, bo mam ten sam problem, a szczególnie jest
      uciążliwa ta sprawa przed sesją. Uwirz mi już chuba wszystkiego próbowałam, aż
      raz w końcu nie wytrzymałam i zadzwoniłam na policję. I sprawa się uspokoiła.
      Fakt, że takie sytuacjie miały i mają jeszcze miejsce, ale już nie tak często i
      w tej chwili wystarczy zwykła prośba, a nie grożenie. Trzymam kciuki!
      • Gość: ili Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 17 lat temu
        hej,
        problem uciazliwych sasiadow jest mi bardzo dobrze znany! sasiad mieszkajacy
        dokladnie pode mna jest milosnikiem techniawy. biorac pod uwage, ze
        mieszkamy "ze soba" juz blisko 4 lata moja cierpliwosc zostala juz mocno
        nadwyrezona. dodam, ze szczeniak ma w tej chwili 17 lat. poczatkowo byly prosby
        skierowane do samego melomana, potem do jego matki i jej faceta, nastepnie do
        spoldzielni. i co? dokladnie nic! efekt: raptem jedno- lub dwudniowy. w dalszej
        kolejnosci wzywanie policji (bo nie wiem czy zdajecie sobie sprawe, ze macie
        PRAWO do wzywania policji o dowolnej godzinie, w tym w ciagu dnia powolujac sie
        na utrudnianie zamieszkiwania), interwencje dzielnicowego. teraz zostal
        skierowany wniosek o ukaranie do sadu grodzkiego, ale mimo to gnojek niewiele
        sobie z tego robi!! ale moze wy macie bardziej myslace jednostki obok siebie i
        ktorys z tych etapow poskutkuje.
    • Gość: Joanna Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.chello.pl 17 lat temu
      witam i odnawiam wątek,
      miesiac temu wynajęliśmy z chłopakiem mieszkanko, specjalnie szukałam osiedla
      nowego, aby nie mieszkać ze starszymi ludzmi i nie wdawać sie w konflikty. i
      udało się wunająć mieszkanie na osiedlu "młodych". mamy tylko jednego sąsiada
      obok i jednego pod nami. no ale niestety ten mieszkający obok nas to jakiś
      chory człowiek. Razem z chłopakiem pracujemy do 20.00 więc praktycznie nie ma
      nas w domu. Czasami w wekend, w środku dnia mamy ochotę głośniej posłuchac
      muzyki - niestety nasz życzliwy sąsiad z za ściany urządza nam wielkie
      awantury!! Przyczepia karteczki z wyzwiskami na drzwi. Młody człowiek lat ok 25
      a zachowuje się jak emeryt!! Wynajmujemy mieszkanie na legalu, tak więc nie ma
      na nas haczyka. Nie jesteśmy uciążliwymi sąsiadami, no ale ludzie każdy ma
      czasami ochotę posłuchać sobie głośniej muzyki, zwłaszcza że robimy to w
      godzinach popołudniowych, z częstotliwością srednio dwa razy w miesiacu!!
      Dlaczego ludzie stali się tacy wredni i chcą tylko innym robic na złość?
      Przecież każdy ma prawo robić to na co ma ochotę, np posłuchac sobie muzyki.
      Czytając powyższe wątki dochodzę do wniosku że zmierzamy w złym kierunku,
      niedługo człowiek nie będzie mógł się wykąpać ani poruszać po własnym
      mieszkaniu!! Szczerze az się boję co bedzie za parę lat..już dziś na porządku
      dziennym są "życzliwi" sąsiedzi którym przeszkadza niewinne dziecko które
      ząbkuje, albo normalny człowiek który pracuję i o 23 wraca do domu i bierze
      prysznic!! albo człowiek który czasami słucha muzyki :(
      • pieskuba Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! 17 lat temu
        Lubicie słuchać głośno muzyki?
        Kupcie słuchawki.
        Dlaczego wasz sąsiad ma słuchać tego co wy?

        pieskuba
        • Gość: Popieramprzedmówcę Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
          Joanno jeśli tak lubisz słuchać głośno muzyki to nie oznacza, że wszyscy wkoło
          mają na to ochotę. Ja sama mam potwornych sąsiadów, którzu uwielbiają słuchać
          muzy podkręconej na maksa w dodatku z basami. A od emerytów to sie odczep, bo
          na starość chcą mieć trochę spokoju i porównywanie 25 letniego gościa do
          starszego człowieka to jakies brednie. (Nie myśl, że ja jestem emerytką. Mam 15
          lat, a jednak potrafię zrozumieć starszych ludzi spragnionych spokojnego życia
          w tych zwariowanych czasach).
          • Gość: ciety Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.mlyniec.gda.pl 17 lat temu
            Tak czytam i widzę że jesteśmy bezsilni włacznie ze mną.Moi sąsiedzi to brat z
            siostrą po ok 23 lat.Mamuśka ma kasiorkę i kupiła im mieszkanko a do tego po
            samochodziku.Impreza jeszcze nigdy nie zaczeła się przed 22,akończy się
            przewarznie ok 3.Siostrzyczka wyjechała i myślałem że będzie trochę spokoju ale
            gdzie tam,braciszek dokoptował sobie trzech koleszków i to takich o podejżanej
            reputacji.Teraz śpią w dzień,a zaczynają ok 21,i nie chodzi o głośną muzykę bo
            prawie jej nie puszczają ale ryczą biegają co chwla coś się przewraca z
            ogromnym łomotem i tak do ok 6.Żona ma depresję,bieże leki i jakoś śpi a ja już
            nerwowo nie wytrzymuję,znowu odnawiają mi się wrzody.wszystkie prośby i grożby
            nie przynoszą skutków,pozostaje tylko się wyprowadzić,ale dlaczego?Przecież tak
            samo płacę czynsz. Nadmienię że nawet w święta nie dali spokoju,spałem tylko 3
            godziny.
            • jadwiha Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! 17 lat temu
              Pozdrawiam wszystkich cierpiących z powodu sąsiadów i pozwalam sobie również się
              pożalić.
              Sama staram zachowywać sie bardzo cicho, mąż zyjący z muzyki (dużo słucha i gra)
              najczęsciej robi to w słuchawkach. Ale chyba skończymy z tymi niemądrymi
              zwyczajami poniewaz poza nami i jedną sąsiadką wszyscy okoliczni sądziedzi są
              przygłusi jak mniemam.Na nieszczęscie moje mieszkanie przylega różnymi częściami
              do trzech mieszkań które serwują nam na przemian : radio lub tv w różnych porach
              z maksymalnie podciągniętymi basami (repertuar przyprawia mnie o wymioty), jazdę
              na rowerkach (po panelach) dwóch brzdąców (ściany się telepią), zabawy kolejnych
              brzdąców na klatce schodowej polegające na kopaniu barierek, metalowych skrzynek
              licznikowych i dzikim wrzeszczeniu. Wrzaski w mieszkaniach pomijam, przecież to
              dzieci:)
              ZZa okna zaś cykliczne imprezki na tarasach zamiennie z okrzykami
              nieskrępowanego seksu z sąsiednich okien. Widać taka już uroda tego bloku.
              Pracuję w domu, muszę się skupić, niestety o żadnej porze nie mogę. Sąsiadów
              delikatne prośby nie ruszają.

              Cóż... Podpsuję sobie słuch uchowtykami z techno na całą parę, zażyję coś
              uspakajającego, ustawimy nasze nienajsłabsze w końcu kolumny, tak aby i nasi
              sąsiedzi słyszeli muzyczkę, którą lubimy. A w czasie naszej nieobecności
              posłuchają tego, czego nie lubimy. Grunt to urozmaicenie. No i chętnie
              porozmawiam z nimi, kiedy przyjdą nas odwiedzić i powiedzą że cuś za głośno...

    • Gość: Krystian Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.master.pl 3 lata temu
      U mnie sąsiadka codziennie suwa meblami non stop, to jest najgorsze. Ona robi to w jakimś celu, raczej z premedytacją. Już mam dość, chyba będę musiał sprzedać mieszkanie, bo dłużej tego nie wytrzymam. Ona jest psychicznie chora. Ostrzegałem ją, żeby tego nie robiła, ale niestety nie słucha. Ne wiem co mam z nią zrobić. Ona potrafi zaskoczyć suwając meblami, nawet kiedy człowiek śpi. Co mam zrobić? Proszę o pomoc w tej sytuacji
    • Gość: Jeanny Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! IP: *.pawluk.org 10 miesięcy temu
      hejka co zrobic z sasiadem ,ktory glosno puszcza muzyke w nocy ! policja przyjezdza i nic z tym nie robi......... muzyke puszcza w tygodniu , do pracy sie nie idzie wyspac a uwagi nikt mu nie zwroci bo to agresywny wariat ktory cpa.....dodam ze niestety ma wujka w policji.....napisac do gazety? czy isc z tym do telewizji???
    • lenamagda11 Re: nowi, GŁOŚNI sąsiedzi - ratujcie ! 9 miesięcy temu
      W dzień chyba nie ma na to rady, cisza nocna wtedy nie obowiązuje, więc możesz tylko pogadać z nimi - jak oleją to masz związane ręce
Pełna wersja