meg27_3
20.01.10, 10:23
Moja corka w niedziele skonczy 2 miesiace. Urodzila sie z wagą 2460 na
przelomie 37/38 tydzien. Przez pierwsze 3 tygodnie karmilam ja tylko piersią,
a potem zaczelam dokarmiac mlekiem bebilon 1. Ciagle bolal ja brzuszek ale
myslam ze to sa te tzw.kolki. Pozniej stwierdzilismy ze moze to od mleka i
zmienilismy na nan1. Spala po nim cudnie, ale po dwoch dniach miala po nim
niestety zaparcia. W aptece poradzili mi bebilon confot ale bol brzuszka
wrocil. W 6 tygodniu jej zycia poszlismy do pediatry i okazalo sie ze mala
przez to dokarmianie za duzo przybrala na wadze i od tego bolal ja brzuszek.
Wazyla wowczas 4550. Bylam zla na siebie ze zaczelam ja dokarmiac bo to
niebylo potrzebne bo wystarczylo by tylko moje mleko. Lekarka kazala wrocic do
mleka bebilon 1, ale znacznie jej ograniczyc jedzenie, nie jak do tej pory na
żądanie, tylko co 3 godziny.
Dawalismy jej do tego espumisan i od tej pory brzuch juz ja nieboli.
Ale za to mala wogole nie moze zasnac po kapieli.Jeszcze w ciagu dnia jest w
miare, bo na dworze swietnie spi i jak wroci ze spaceru to jeszcze 2 godziny
potrafi spac. Ale po kapieli nie moze zasnac i tak siedzimy z nia czasem do
1,2 w nocy.Ona placze i widac ze chce jesc. Ale nawet jak jej zrobimy 120ml to
i tak chce jeszcze. Ale wiecej by ulala. Wiec wydaje mi sie ze to mleko jest
malo sycace i corka sie nie najada. Czy moze mi pani doradzic co zrobic w
takij sytuacji.