ollla81
20.01.10, 11:33
I nic nie mogę poradzic na to, ze tak wlasnie sie czuje. Synek ma
juz 5 miesiecy a ja nadal nie pogodzilam sie z tym, ze nie udalo sie
karmienie piersia. Nie ma sensu bym pisala dlaczego nie wyszlo -
zawiodla chyba moja psychika, sama nie wiem... Na pewno zabraklo po
porodzie pomocy w tej kwestii, no i przede wszystkim wsparcia
najblizszych w walce o utrzymanie laktacji. W podobym czasie
urodzily jeszcze 4 moje kolezanki - kazda karmi piersia, a ja
podswiadomie unikam z nimi kontaktu, bo dzieki temu tłamszę swoj
kompleks gorszej matki. Czasami tak bardzo marze o tym, by synek
mogl sie bo mnie przytulic tak jak przytulaja sie dzieci do piersi
ich mam. Nie ma dnia bym nie myslala o tym, bym nie zalowala, bym
nie wzbudzala w sobie poczucia winy. I bym nie zazdroscila tym,
ktorym sie udalo. Mam wspanialego synka, radosnego, zdrowego a ja
ciagle zadreczam sie tym, ze nie daje mu wszystkiego co powinnam.
Przepraszam za ten lament, po prostu potrzebowalam wyrzucic to z
siebie.