kanapka83
15.03.10, 15:39
szymek jest od początku w zasadzie na butli. Wcześniej przy stosowaniu beilonu
comfort nie zaobserwowałam żadnych widocznych zmian alergicznych, do czasu gdy
przeszliśmy na zwykły bebilon. W tym samym miejscu na policzku pojawiała się
czasem i znikała plama, którą ja nazywałam liszajem i sucha skóra na
policzkach. Do myslenia dał mi rumieniec szorstki który pojawił sie po podaniu
soczku z jabłka - skóra na policzkach zrobiła sie czerwona i szorstka, a
dodatkowo na łokciach pojawiły sie rózwnież czerwone szorstkie plamy ( z tym
ze nie kojarze na 100% czy przed podaniem jabłka juz ich przypadkiem nie
było...:( )Lekarz alergolog przepisała maść robioną z dodatkiem wit. a, po
której buźka jest gładziutka, nie ma plamek i póki ją stosuję jest ok. Nie
stwierdziła jednak ze to skaza, bo byc moze tylko jabłko. Kazała obserwowac
dziecko a ja czuję się bezradna. Szymek ma ciemieniuche i charczy mu w krtani
po jedzeniu. Kolek nie ma, wzdęć raczej tez nie, czasem zdarza mu sie ulewac.
Nie wiem co powinnam zrobić, czy odstawic maść i zobaczyc ewentualne efekty,
czy kupic pepti obserwowac - moze bedzie lepiej a nastepnie spróbowac jeszcze
raz z jabłkiem? Mozliwe jest uczulenie na jabłko bez uczulenia na mleko?Bo
moja dr sądzi ze to rzadkie:( Da się jednoznacznie stwierdzic skaze?