duże ploblemy z karmieniem mieszkanym

22.09.10, 10:56
Witam serdecznie,
Mam duże problemy z karmieniem mojego 3 miesięcznego synka.
Przez 2 pierwsze miesiące był wyłącznie na piersi, ale jadł bardzo krótko i często. Jest leniuszkiem, jak mleko leciało samo to jadł, jak musiał się napracować przestawał.
W związku z tym w 3 miesiącu zaczęłam ściągać swoje mleko i podawać mu butelką.
Pojawił się problem, nie umiał jeść z butelki, szukaliśmy różnych, zmienialiśmy smoczki, w końcu jakoś zaakceptował miękki smoczek Lovi.
Sporadycznie dostawał mleko modyfikowane, na początku Nan HA (starsza córeczka miała podejrzenie alergii, obecnie nie chce pić w ogóle mleka, jogurty za to chętnie).
Raczej nie było problemu z jego piciem.
Po pewnym czasie stwierdziłam, że wypróbuję zwykłego Nana (tańczy), miał lekką kaszkę na buźce, więc wróciliśmy do Nan ha.
Niestety pojawił się kolejny problem, synek nie chciał go pić, wyginał się przy karmieniu, wypychał smoczek. Tak samo było jak chciałam go nakarmić piersią.
Pomyślałam, że to wina mleko, może mu szkodzi, więc przeszliśmy na Bebilon Pepti. Mieszkałam swój pokarm z tym mlekiem, ale było podobnie. Czasami wypił bez problemu, a czasami to była wielka męczarnia. Kaszka na buźce jest nadal, więc to chyba nie była wina mleka. Teraz bardzo się ślini, więc może to przez to.

Obecnie w nocy karmię go piersią, je bez problemu. W dzień udaje mi się ściągnąć dwa razy moje mleko, więc mogę go mieszać z modyfikowanym. Z tym, że jest go coraz mniej i pewnie niedługo zaniknie, więc muszę wybrać jakieś modyfikowane.
Nie ma mowy o powrocie do karmienia piersią, bo synek nie chce.
Dziś podałam mu Pepti z Bebilonem Comfort ( myślałam, że ma lepszy smak i może go zaakceptuje) i było to samo. Prężąc się wypił 30 ml., zrobił kupkę i wypił również z trudem 50ml.

Sama nie wiem, co robić. Prawdopodobnie sama namieszałam i to przez mnie wina, przez te ciągłe zmiany, dziecko od nich głupieje.
Ale sytuacja mnie przerasta, ze starszą córeczką, która od początku była na mleku modyfikowanym nie miałam takich problemów, zawsze jadła chętnie, nie musiałam zmieniać smoków, szukać mleka, które by chciała pić.

Synek jest pogodnym dzieckiem, nie miał kolek, problemów z brzuszkiem również.
Zawsze dobrze przybierał na wadze, urodzony 4160g obecnie ma ok. 8000g.
Będę wdzięczna za każdą sugestię.

Może to wina tego, że karmię piersią i dziecko nie akceptuje smaku innego mleka. Czy przestać karmić w nocy?
    • ila-1 Re: duże ploblemy z karmieniem mieszkanym 22.09.10, 12:20
      A próbowałaś tego mleka Bebilon Pepti zmieszanego ze swoim? Ja tak zmieszałam ze swoim Bebilon Pepti MCT i po kilku minutach mleko zmieniło smak, zrobiło się śmierdzące, gorzkie i palące w smaku.
      • anna23441 Re: duże ploblemy z karmieniem mieszkanym 22.09.10, 14:17
        Mieszałam ale nie próbowała ;-)
        Rano dałam Pepti i Comfort nie chciał pić. W południe dawałam moje zmieszane z jedną miarką Bebilonu Comfort i efekt podobny, płacz i wyginanie się. Teraz dałam herbatkę i trochę wypił. Poczekam jeszcze trochę jak zgłodnieje i dam tylko swój pokarm.
        Zobaczymy, jestem już załamana tym karmieniem.
    • anna23441 Re: duże ploblemy z karmieniem mieszkanym 23.09.10, 11:48
      A więc wczoraj po całym dniu ogromnych problemów z karmieniem (synek nie chciał również pić mojego mleka z butelki) poszłam do pediatry. Zbadała go i stwierdziła, że to prawdopodobnie brzuszek go boli. Oddalismy na wszelki wypadek mocz do analizy ale pewnie wyniki będą ok.
      Zaleciła nam podawanie kropelek Bobotic na wzdęcia, BioGai raz dziennie oraz zmianę mleka na Bebilon Ha. Niestety wieczorem synek również nie chciał wypic tego mleczka, ściągnełam trochę swojego pokarmu i jakoś je wypił.
      Noc przespał spokojnie, karmiłam go piersią bez problemów.
      Podjełam decyzję, że spróbuję rozkręcic na nowo laktacje i wrócić przynajmniej na jakis czas do karmienia piersią. Jak do tej pory synek nie odmawia jedzenia, je często ale to przez to, że mam mało pokarmu.

      Pani Dr, proszę o opinię czy dobrze robię?

      Synek w niedzielę robił bardzo brzydką kupkę, taki sam kiesiel żółto zielony. Karmiony był w sobotę moim mlekiem rozmrożonym oraz Bebilonem Pepti. Ja w tym dniu jadłam wszystko bo byliśmy na weselu. Nie wiem co mu zaszkodziło, czy moje mleko się zepsuło, czy to co zjadłam.
      Czy możliwe, że tak źle zareagował na Bebilon Pepti?

      Chcę go karmić piersią co najmniej 3 tygodnie, aby podleczyć jego jelitka.

      Za jaki czas mogę spróbować podać mleko modyfikowane i jak to robić aby wykluczyć podobną reakcję?

      Czy może to być mleko Ha? Nie miał skórnych reakcji alergicznych.
      Będę wdzięczna za informację.
      • ila-1 Re: duże ploblemy z karmieniem mieszkanym 23.09.10, 14:10
        Myślę że to dobra decyzja:) Mleko matki niezależnie od tego co zjesz i tak będzie najlepiej przyswajalnym pożywieniem dla dziecka. Ja też miałam sporo problemów z karmieniem piersią, ale walczyłam walczyłam i nie poddałam się - i w końcu się udało, choć mój mały po całych przejściach nie chce już jeść bez kapturka silikonowego. Ale trudno, dobrze że tak je. Powodzenia w zmaganiach. Napisz za jakiś czas o efektach.
      • barbara.gierowska Re: duże ploblemy z karmieniem mieszkanym 25.09.10, 18:31
        Witam,
        Uważam,ze w opisanej sytuacji choc czasowy powrót do karmienia naturalnego ,to dobra decyzja.Co do zielonego stolca - mógł być reakcja na podanie preparatu ze zhydrolizowanym białkiem ( Pepti).
        Co do zmian skórnych - proponuje pielegnować skórę maluszka seria kosmetyków aptecznych np Oilatum i ocenić efekty
Pełna wersja