19martha85
14.02.11, 20:08
witam bardzo prosze was o pomoc gdyz juz sama nie wiem co robic. moja corka ma skonczone 10 tygodni :) od okolo 4 tygoni mielismy okropne problemy przy karmieniu mala byla glodna i nie szlo jej nakarmic ciagle plakala plakala myslalam ze to moze kolki ale to raczej nie to Julia nie miala nigdy wiekszych problemow z kolkami i gazami. udalismy sie do lekarza stwierdzil ze ze wzgledu na dlugotrwaly katar i wysypke to moze byc nei tolerancja laktozy. Przepisano nam Nutramigen lipil.
Powiedzmy ze na poczatku bylo ok mala zmienila sie nie dopoznania zaczela sie smiac gaworzyc bylo codownie przez okolo 2 tygodnie. ale od tygodnia jest coraz gorzej Julia zaczela jesc mniej, ledwo moge jej wcisnac 100ml placze kiedy ja karmie widac ze cos ja boli i ze jest glodna
. kiedy podam jej smoka do ssania zeby sie uspokoila ssa go tak ze o malo nie polknie widac ze jest glodna placze z glodu a jesc nie moze. jak tylko podmienie jej smoka na butelke wezmie z ochota dwa lyki widac ze chce jesc i zaczyna przerazliwie plakac i krecic sie . az serce mi sie kraja jak widze ze malutka placze z glodu a ja nei moge jej nakarmic. pomozcie jesli tylko macie jakis pomysl na to co moze dolegac mojej corce?? dodam ze przebywam obecnie za granica i na jakakolwiek rade lekarzy nie zabardzo moge liczyc oni ciagle twierdza ze wszystkim czekac ze to uroki bycia niemowlakiem. ja czuje ze cos przeszkadza mojej corce w spokojnym jedzeniu i odczowa przy tym bol. przeciez placze ze chce jesc wiec dlaczego nie jestem w stanie jej nakarmic. moze to reflux?? bo czesto jej sie ulewa??? ostatiomi czasy