nietolerancja glutenu

17.07.11, 07:49
Witam, może trochę pzesadzam, bo dzieci czasami apetyt tracą, ale nasz mała ma wrodzoną nietoleranvje laktozy i trochę się trzęse podczas każdą zmianą :) wiec mała od jakiegoś tygodna otrzymuje gluten i mniej więcej od tego czasu straciła apetyt mała zawsze jadła tak:
7.00 - 210ml mleka (180 wody + 6 miarek Nutramigenu)
9.00 - słoiczek owoców
11.00 - 180-210 mleka
14.00 - 170g zupki z mięskiem
17.00 - 210 ml mleka
20.00 - 210 kaszki z glutenem w butelce

I teraz jest tak, że najchętniej je mleko o 7ej i zupkę, reszta mogłaby dla niej nie istnieć, gdy podchodzę z butelką już się wygina. Trochę mnie to matrwi bo podczas podawania laktozy było tak samo, tyle że wówczas były jeszcze okropne biegunkowe kupy z krwią, straszne ulewania i "agresywne" zachowanie. A tu prócz braku apetytu wszystko jes ok. A może ona za dużo je? jest w 75 centylu, będę wdzięczna za uwagi
    • olgaaa1 Re: nietolerancja glutenu 17.07.11, 07:50
      Acha ma 6 miesiecy
    • jagusiia Re: nietolerancja glutenu 18.07.11, 11:42
      mojemu synkowi zaczęłam podawać gluten jak miał ok 11 miesięcy (do niedawna mozna było podac dopiero ok roku) i własnie wtedy będąc na wczasach zaczełam mu podawać gluten, bo wygodnie mi było aby spróbował trochę chlebka w końcu, jadł nie tak wiele i był juz duży, po jakims czasie zaczął robic ciemne kupki takie jakby otooczone błonką czarnawą jak smoła, to nie było od razu, zrobiłam badanie i wyszła krew w stolcu, więc pediatra i ja sama podejrzewalismy celiakię bo nietolerancja glutenu cos takiego nie przechodzi, to jest choroba genetyczna i nie moze przejsc tak jak np skaza białkowa (też ją miał, ale karmiłam piersią), przez 2 lata męczylismy się i nie jadł w ogóle glutenu, było to horrorem, bo mam tez starsze dziecko, które mogło jesc chlebek, ciastka, paluszki, herabatniki, pierogi, jogurty (zawierają gluten), większosc serków (tez zagęszczane glutenem), soki (tez w składzie gluten - syrop glukozowy czy fruktozowy to własnie gluten) kasze, no po prosu w prawie wszystkim jest gluten !, on nie mogł nic z tego dostac ani minimalnych ilosci, gdyz pediatra twierdziła ze nawet sladowa ilosc moze spowodować zapaść (miała taki przypadek w szpitalu, gdy dziecko zjadło pol hebratnika i dostało zapaści) myślę że cos miał, bo miewał częste biegunki odkąd zaczął dostwać gluten, i te ciemne stolce jak kawa (tylko na zewnątrz kupki) w srodku normalna, bylismy załamani, wiedzielismy ze to choroba genetyczna i nie przechodzi nigdy, nie ma przypadków wyzdrowienia z tego, bylismy tez swiecie przekonani ze on to ma, bo tak twierdzili pediatrzy (na biopsję był za mały), wszystko na to wskazywało. Wyjechalismy na wakacje do Rzymu i uważam, ze został uzdrowiony, poniewaz wszyscy lekarze z którymi mielismy do czynienia (takze ci szpitalni) widzieli u niego celiakię a po powrocie z Rzymu i po odmowieniu wielu modlitw, wielu Mszy Św, odwiedzeniu Ojca Św. tesciowa kiedy wyjechalismy na Święta zaczęła mu podawać gluten, wiedząc ze jesc go nie może (kazde wczesniejsze podanie konczyło sie biegunką, osowieniem, starsznymi bolami lub zaparciem(nie od razu), tym razem mały rzucił się na jakies pączki, upieczone przez tesciową, których zjadł całą miskę, mozna było oczekiwać wszystkiego, łacznie z konieczną hospitalizacją- okazało sie że mały jest zdrowy. Teraz juz chyba od 2 lat je normalnie wszystko i nic się nie dzieje, nigdy nie bolał go brzuszek, jest zdrowy. Tak wiec nie wiem co mu było, jestem przekonana ze COS, ze to co mu dolegało to mogła byc celiakia, i dziekuję Bogu ze to przeszło (choc wg wiedzy medycznej NIGDY nie przechodzi)
    • jagusiia Re: nietolerancja glutenu 18.07.11, 11:52
      I jeszcze mam zapiski, a takze pamietam, ze jak zaczęłam mu gluten podawac, to po ok tygodniu dostał 1 biegunki, nie od razu tylko po 7 dniach, wiec nawet nie łączyłam tego z glutenem, potem to się powtarzało, zawsze była straszna biegunka wodnista, woda zniego leciała, po długim czasie od podania. Budził się ze strasznym płaczem, piskiem wręcz, to było cos okropnego, i nie było od razu po podaniu, tylko po kilku dniach. A podawałam naprawdę małe ilosci np słoika z Krupnikiem (był chyba od 8 czy 9 miesiąca) czy jakiegos innego dania z glutenem, to długofalowo pojawialy się skutki podania, po 2 - 3dniach nic nie było, dopiero jakby pozniej. Po zaprzestaniu podawania wszystko wracało do normy.
    • barbara.gierowska Re: nietolerancja glutenu 20.07.11, 21:28
      Witam,
      Dotychczas stosowany jadłospis był jak najbardziej zgodny ze schematami.
      Obecne pogorszenie łaknienia nie jest typowym objawem nietolerancji,stawiałabym raczej na ząbkowanie lub na chęć stopniowej eliminacji jednego z posiłkow.
      Prosze obserwować malucha - chodzi zwłaszcza o to ,czy nie ma zmian patologicznych w stolcu
      O godz 17 można spróbować podać II danie warzywne zamiast mleka i ocenić jak to wpłynie na łaknienie
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja