agati77
25.07.11, 09:14
Moj synek ma obecnie 10 tygodni i od urodzenia ma problemy z brzuszkiem.Obecnie jest w 100 % na butli,przez 1 miesiac piers+dokarmianie Bebilonem1.Kupy byly dziwne-pierwsza czesc jak zatwardzenie-takie male twarde bobki,a potem szla woda z grudkami i sluzem.Kilka razy pojawila sie krew.Maluszek strasznie cierpial z powodu bolow brzuszka.
Wyczytalam ze moga to byc objawy nietolerancji,lub alergii.
Moja polozna oraz lekarz rodzinny w UK twierdza ze maly nie jest alergikiem,poniewaz nie ma wysypki i ladnie przybiera na wadze,a sluz w kupie (jesli to nie jest sam sluz) tez nie jest niczym zlym i swiadczy o niedojrzalosci ukl.pokarmowego.Byli przeciwni zmianie mleka i zalecili dawac malemu wiecej wody, wiec skontaktowalam sie telefonicznie z pediatra z Polski,ktora stwierdzila ze to moze byc alergia i zalecila Nutramigen,ale z powodu silnych wymiotow odstawilismy go zanim zdazyla nastapic jakakolwiek poprawa.
Zmienilismy mleko na Bebilon Comfort,po ktorym przeszly zaparcia.Kupy staly sie zielone,smierdzace,ciagnace i glutowate(kolorem sie nie martwie,bo wiem ze takie moga byc,ale konsystencja troche tak)Zrobilismy test na krew utajona i wyszedl ujemny,ale problemy z brzuszkiem nie minely.
No i teraz jestem w kropce bo nie chce zaszkodzic malemu karmiac go nieodpowiednim mlekiem,a z drugiej strony nie chce mu zmieniac bez przerwy mleka jesli to rzeczywiscie niedojrzalosc ukladu.
Co dziwne synek w dzien jest pogodnym dzieckiem-bawi sie usmiecha,wszystko go ciekawi,natomiast juz wieczorem zaczyna sie horror i trwa do rana-prezenie,stekanie,praktycznie nie moze zasnac,a jesli juz to cos go wybudza po kilku minutach.Nie placze tylko jeczy i steka,podkurcza nozki.Probuje zasnac,ale nie moze,a z brzucha dochodza mu straszne odglosy-burczenie,gwizdy,chlupanie-to brzmi jakby zaraz mial eksplodowac.To wszystko sprawia,ze maluch (a przy okazji i ja) nie ma spokojnego snu-nawet jak ma zmkniete oczy to łka,prezy sie i wymachuje raczkami i nozkami,na buzi jest czerwony z grynasem bolu.Jeszcze gorsze dzwieki wydobywaja sie jego brzuszka podczas karmienia.Brzuch generalnie ma miekki,kupe robi raz dziennie-mega wielka i jak pisalam maziowata i ciagnaca.
I jescze jedno-synek strasznie duzo je-zjada 180 ml 6 x dziennie!Domaga sie jedzenia dokladnie co 4 godziny i rzadko kiedy zostawia cos w butelce.
Nie wiem co robic.Czy kombinowac dalej z e zmiana mleka?A jesli tak to na jakie?