amelia791
25.08.04, 12:59
Tak właśnie się czuję i to uczucie się we mnie potęguje. Mój syn ma 5
tygodni, ładnie je z butli, co 3 godziny około 100 ml. Od porodu miałam
problemy z pokarmem, było go bardzo mało, synek się nie najadał, płakał. Ja
robiłam co mogłam, herbatki Hipa, dużo piłam, nawet słynną "bawarkę",
wszystkie metody niewiele dały, po odciągnięciu pokarmu z jednej piersi
miałam maksymalnie 30 ml. Synek jak go przystaiwiam bardzo się denerwuje i
płacze bo mleka mało, a po butelce jest zadowolony i śpi. Wszystko pięknie
tylko ... no właśnie ... wszędzie słyszę od mamy i teściowej takie
teksty: "JA MIAŁAM TYLE POKARMU ŻE AŻ SIĘ LAŁO, MOGŁAM KILKORO DZIECI
WYKARMIĆ" . Teściowa takimi tekstami bardzo mnie dołuje, czuję się gorszą
matką nie mogąc wykarmić własną piersią dziecka tylko butlą (bebilon1).
Wczoraj jak powiedziłam teściowej że już prawie nie mam pokarmu, bo udało mi
się ściągnąć z jednej piersi tylko 10 ml, to wpierw powiedziała: NIE TY
PIERWSZA I NIE OSTATNIA, a potem wzięła mi synka na ręce i taki tekst:
DAWIDKU, BABCIA TO BY CIĘ WYKARMIŁA, TYLE MIAŁA POKARMU. Zrobiło mi się
strasznie przykro i wyszłam z pokoju, całą noc dzisiaj nie spałam i w głowie
tylko jedna myśl... jestem gorsza bo ja nie potrafię swojego dziecka
wykarmić...
Przepraszam że się tak rozpisałam ale naprawdę muszę się komuś wygadać.