Dodaj do ulubionych

Dokarmianie

14.02.15, 11:10
Dziecko ma trzy tygodnie. Urodzone w 37 tygodniu. Ze względu na duży spadek wagi po porodzie zalecono jeszcze w szpitalu dokarmianie mlekiem modyfikowanym. Karmię głównie piersią, mm podaję 3 razy na dobę po 60 ml. Przyrosty wagi ok. 230 g na tydzień. Zauważyłam, że po sztucznym mleku dziecko się pręży, napina, płacze i wygląda na to, jakby bolał je brzuch. Moje pytanie brzmi, czy zmienić mleko na Ha, teraz pije humanę zwykłą i dokarmiać nadal, czy spróbować odstawić mieszanke i karmic tylko samą piersią?
Obserwuj wątek
          • collin79 Re: Dokarmianie 19.02.15, 16:32
            Aha. A jak długo dokarmiasz? I w jaki sposób? Tzn. ile tego mm Twoje dziecko wypija na dobę? Ja dokarmiam prawie miesiąc, córka skończy miesiąc za dwa dni. Ale od początku staram się dokarmiać jak najmniej, a piersi dawać jak najwięcej. Zależy mi na naturalnym, dlatego zaczynam redukować mm i będę obserwować przyrosty wagi. Póki co są dobre.
                    • collin79 Re: Dokarmianie 23.02.15, 15:13
                      Zawsze najpierw daję pierś, potem butelkę jak dalej wydaje się być głodna, a głodna jest, bo mimo podawania piersi z butli ciągnie moje mleko albo mm 100ml na raz i od wczoraj chce jeszcze.
                      Ssąc łapczywie chwile i dwa-trzy razy przełykając nie można się najeść nie ma bata. Na pierś się patrzy jak na niewiadomo co, z brodawką wydziwia, miętoli ją po tych dwóch łykach mleka, kręci głową, macha rękami, kopie nogami, pręży się, napina, w końcu zaczyna krzyczeć, a jak jest bardzo śpiąca to zasypia z piersią w buzi ciumkając. I tak wygląda każde karmienie:-(
                      • kora2376 Re: Dokarmianie 23.02.15, 17:39
                        Trochę jak u mnie. Ale nie dokarmiam. Podaje cycka, chyba ciagle. Ale stresujące jest to, że nie wiadomo czy dziecko najedzone. Tylko ważenie co jakieś czas daje mi spokój,to taki obiektywny wskaźnik. Czasem dziecko chce po prostu przy cycku pobyc. Może zrobić takie dwa dni, tylko cycka i podawać go jak najczęściej. Może tak zobaczyć i pozwolić ssać ile chce. Nawet co chwila i nie odrywać od cycka. Może się przekona.
                        • collin79 Re: Dokarmianie 26.02.15, 09:30
                          Staram się robić tak jak piszesz, karmię ją całymi dniami w zasadzie na okrągło, ma tylko dwie przerwy 1,5-2 godzinne jak śpi. Najgorzej jest w nocy, bo budzi się i jest tak niespokojna, wygina się i prostuje jak scyzoryk, ssie bardzo nerwowo, szybko, po czym puszcza pierś i wrzeszczy, albo ssie ponad dwie godziny, raz jedną, raz drugą pierś i ciągle jęczy i niezadowolona. Męczy mnie to i nerwy zaczynają mi puszczać.
                          • kora2376 Re: Dokarmianie 26.02.15, 09:47
                            Rozumiem, też to właśnie przechodzę od dwóch dni. Ciągle piers w pogotowiu bo płacze. Wydaje mi się, że to z potrzeby psychicznej niż głodu. Piers mamy to samo szczęście. Ja czekam aż minie ta chęć na piers co godzinę, choć już ryczałam i przysięgałam, że przechodzę na butlę. U nas takie szarpie było też z dwa tygodnie temu. Miałam wrażenie, że za mało mleka jest (choć to podobno niemożliwe) , po dwóch dniach przeszło, aż do teraz. Trzymam za was kciuki, śpij kiedy tylko się da, proś bliskich o przewijanie maluszka i śpij. To regeneruje, zmniejsza nerwy. Te nocne ssanie to może potrzeba bliskosci, na szczescie nasz maluch uskutecznia się w dzień. Może spróbować trochę pobujac,np.jak bycie przy piersi trwa godzinę,jak dziecko się po chwili nie uspokoi to trudno,jak usnie to super. Wszystkiego dobrego. Gratuluję siły i determinacji. Jak nie wyjdzie, to przynajmniej próbowałas z całych sił. Super mama :-D
                            • kora2376 Re: Dokarmianie 26.02.15, 09:55
                              A jeszcze mi się przypomniało, że jak mój syn był taki kilutygodniowy tez wisiał na piersi, ale potem już miałam problemy z brodawkami i butla była przez jakiś czas. Ale wracając do piersi mi pomogło przetrwac stwierdzenie koleżanki, że syn po prostu tak bardzo mnie potrzebuje. Teraz ogromnie mi dobrze,po dwóch miesiącach, jak podanie piersi od razu go uspokaja, jak mruczy przy niej i każdy płacz zaraz cichnie. A mąż tylko zazdrości takiego kontaktu. Uszy do góry i luz. Daj sobie jakiś termin graniczny, jak nie będzie poprawy trudno,ale nie szkodzi, tak bywa. Jak polepszy się to będziesz dumna z siebie.
                              • collin79 Re: Dokarmianie 27.02.15, 08:10
                                Dzięki za wsparcie:-). W sumie w najbliższym otoczeniu oprócz męża to nie mam nikogo, kto by zrozumiał o co mi chodzi i z czym mam problem.
                                Nie mogę się właśnie doczekać tego czasu o którym piszesz, kiedy dziecko wyraźnie reaguje pozytywnie na pierś, a tym samym na matkę. Póki co mam wrażenie, że z niczym specjalnym się swojemu dziecku nie kojarzę, a jak płacze, bo chce jeść, to obojętne mu z jakiej wersji, oby brzuch zapełnić. Chociaż chyba pomału to się zmienia. Ostatnio odgina główkę, żeby patrzeć mi prosto w oczy jak trzymam ją do odbicia i takim specyficznym płaczem daje do zrozumienia że chce do cyca:-)
                                Cieszę się też, że już sporo karmień jest spokojnych, tzn. mała ssię konkretnie, miarowo i nie wierzga przy tym, a puszcza dopiero jak się naje lub jak beknąć musi. Szkoda tylko, że tego bekania jest jeszcze tak dużo, czasem kilka razy musimy przerywać karmienie, no i dziecko zaczyna się złościć.
                                Udało mi się zredukować mm do dwóch butelek dziennie z czterech. W nocy sa jednak maratony cyckowe. Dzisiaj obudziła się po 2.00 w nocy a zasnęła z powrotem dopiero po 5.00! Karmiłam ją wiele razy w tym czasie, próbowałam uspać bujając i nic, w końcu dała się położyć na brzuchu i zasnęła. Czy to normalne? CZy dzień zamieniło sobie dziecko z nocą?
                                • kora2376 Re: Dokarmianie 01.03.15, 04:27
                                  Fajnie, że u ciebie lepiej. Trochę luzu się pojawiło i super. I rozpoznajesz płacz na jedzenie, ekstra. U mnie słabo z tym.A co do dnia i nocy, to lekarz powiedział mi,że dziecko nie rozpoznaje tej różnicy i może być aktywne w nocy. Nie wiem jak długo to trwa . Podobno uczy się tego rozpoznawania. Nie odzywałam się, bo u mnie regres. Płacz i szarpanie przy piersi. A o 5 rano chce sobie młody pogadać, a nie spać.Kurde chyba trzeba skorzystać z rady "nie przyzwyczajaj się do niczego ". Maratony cyckowe ciężkie. Spać się chce, plecy bolą, a czasem złości się człowiek, chyba trzeba przeczekać. Wszyscy mówią,że po 3 miesiącu jest lepiej. Podziwiam, że dajesz radę, na prawdę. I z taką determinacją przechodzisz na kp ograniczając butle. Na prawdę podziwiam. Mi brakuje cierpliwości, a mam wrażenie, że ty masz jej dużo. Wspierający mąż to skarb,dobrze że masz go przy sobie. Kto nie przeszedł przez problem obaw o dziecko, o to czy je, nie jest głodne ten nie jest chyba w stanie zrozumieć jak to wykańcza psychicznie. Trzymaj się,życzę krótkich maratonów cyckowych.
                                  • collin79 Re: Dokarmianie 02.03.15, 17:19
                                    Nie podziwiaj mnie aż tak bardzo, bo cierpliwości mi brakuje coraz bardziej. Jak nie ma maratonu nocnego to jest całodzienny. I w sumie nie mam nic przeciwko temu, żeby jadła co i rusz, ale niech je, a nie śpi z piersią w buzi, albo się wścieka przy cycku nie wiadomo czego.
                                    Nie wiem o co tak naprawdę chodzi, bo... potrafi ładnie ciągnąć mleko z piersi, ale zachowuje się jakby tego ciągle robić nie chciała, albo nie miała siły. Zmieniam piersi, podnoszę do bekania, znowu przystawiam i nie ma rezultatu, ciągle jęczy i kwęka i wyraźnie słyszę, że to z głodu. Odwlekam moment podania mm, ale ileż można słuchać jak dziecko płacze z głodu, a przebywanie przy piersi nie przynosi efektu? Co ciekawe, wypija z tej butelki mm 100 ml duszkiem, po czym po chwili znowu szuka piersi!!! Co jeszcze ciekawsze, po przystawieniu ssie konkretnie, tzn. znowu pijąc mleko!!! I dopiero wtedy się uspokaja i często zasypia na dłużej. Ale czasem jest tak, że się nie uspokaja, ale beka bez końca ulewa i rzyga:-( I bądź tu człowieku mądry, o co chodzi?
                                    • kora2376 Re: Dokarmianie 03.03.15, 22:09
                                      Mam wrażenie, że chodzi o bliskość z tobą, jakby ssanie uspokajalo. Może chce tylko possac dla wyciszenia a tu mleko leci. A skąd wiesz,że to kwekanie to z głodu? Ja jeszcze nie rozróżniam placzu dziecka :-( mój mały ostatnio też przy piersi tak rekreacyjnie siedzi -nie je tylko ciamka, relaksuje się. Jak człowiek w domu to ok,ale ani gdzieś wyjść, ani pojechać do dziadków,ani co w domu zrobić. Rozumiem twoje zniecierpliwie. Sama nie wiem jak sobie dać z tym radę. Może dziecko wyrośnie :-)
                                      • collin79 Re: Dokarmianie 04.03.15, 15:42
                                        No wyrastają z tego wiem, nie jestem przecież nowicjuszką;-)
                                        Mogłabym ją karmić całymi dniami, nie mam nic przeciwko, ale żeby to było normalne spokojne karmienie, a nie szarpanie się i darcie. To mnie denerwuje, a nie to, że ciągle chce.
                                        Już jednego takiego miałam co pierś traktował jak bar szybkiej obsługi i jak coś mu leciało, a nie chciał akurat jeść tylko ssać, to był wrzask, w końcu załapał smoczka, bo wytrzymać się tego nie dało. Może ona ma podobnie? Ale smoczka póki co nie chce, ma odruch wymiotny na niego, więc nie proponuję.
                                        • kora2376 Re: Dokarmianie 05.03.15, 12:51
                                          Mój mały po smiczku spłycał chwyt piersi. O widzę że ty masz doświadczenie, a to moje pierwsze dziecko. O odbiciu pewnie już rozmawialysmy, u mnie pomaga. Ale nie zawsze. Może inny kształt smoczka :), dobry patent na trzymanie smoczka, to ciągnięcie go w stronę przeciwną od buzi dziecka. Ale tylko wtedy kiedy go ssie. Dziecko zaczyna mocniej ssac. Po dwóch dnia widać już zmianę.
                                          • collin79 Re: Dokarmianie 05.03.15, 15:23
                                            Córka ma zdecydowane problemy z odbiciem powietrza. Przerywamy karmienie wiele razy, bo właśnie musi się jej coś odbić. Męczące to jest i dla mnie i dla niej. Po kilku takich razach nie ma już siły na ssanie. Je bardzo łapczywie i pierś i mleko z butelki, krztusi się etc. Dodatkowo dzisiaj zrobiłam jej morfologię i wyszło, że ma anemię. Teraz wiem dlaczego ssanie ją tak szybko męczy:-(Jutro idziemy do lekarza po receptę na żelazo.
                                            • kora2376 Re: Dokarmianie 05.03.15, 17:57
                                              O rany, to kiepsko. A jak zorientowałaś się, że może być problem z anemią? Może lekarz wypowie się jeśli chodzi o łykanie powietrza nadmiarowe. Może da się jakoś zminimalizować chociaż. Powodzenia. Daj znać jak poszło u lekarza.
                                              • collin79 Re: Dokarmianie 13.03.15, 12:13
                                                Dostała żelazo, b1,b12, kwas foliowy. Nie wiem czy to na pewno potrzebne? Trzeba rozkruszać te tabletki i jej podawać, z wodą albo moim mlekiem albo nie wiem czym jeszcze. Oczywiście nie bardzo chce to pić. Może lepiej by było gdybym ja to zażywała, oprócz żelaza bo mnie zaprze i zwiększy się podaż w moim mleku tych witamin?
                                                Na odbijanie powietrza nic nowego, ani sensownego nie miała do powiedzenia. Dziecko je łapczywie to powietrze się gromadzi, z czasem z tego wyrośnie. No to póki co męczymy się, ona z dyskomfortem brzuszno-przełykowym, ja z nią i jej płaczami:-(
                                                • w_isienka Re: Dokarmianie 23.03.15, 10:01
                                                  Może zrezygnuj z dokarmiania butelką? Można przecież dokarmić strzykawką. Przystawiasz dziecko do piersi i jak zaczyna ssać to w koniuszek jego ust po kropelce podawaj mm (lub mleko odciągnięte) przez strzykawkę. Dziecko będzie myślało, że ssie pierś, a ty będziesz spokojniejsza, bo mniej więcej będziesz wiedzieć ile dziecko zjadło. Po jakimś czasie powinno w ogóle zapomnieć o butelce. Tylko się nie łam i butlę zupełnie odstaw. Kup sobie zapas sterylnych strzykawek i z głowy.
                                                  • kora2376 Re: Dokarmianie 23.03.15, 10:20
                                                    Trochę się nie odzywałam, ponieważ zaliczysmy szpital. Potem ja się rozchowalam. Dokarmianie strzykawką może i to dobry pomysł, ale chyba trudny techniczne. Daj znać jak idzie.
    • bufo.bufo Re: Dokarmianie 18.05.15, 11:15
      U mnie to nie jest kwestia mleka tylko tego, że z butli płynie szybciej i dzieciak łyka powietrze. Jak podaję mu odciągnięte swoje mleko butlą to tez potem marudzi, trzeba nosić i odbijać, jak je z piersi to jest spokojny, mało ulewa i szybko zasypia. Tylko niestety seanse przy piersi ciągną się godzinami, więc czasem się człowiek łamie.
      • collin79 Re: Dokarmianie 18.05.15, 21:22
        Od dłuższego czasu już nie dokarmiam mm. Córka za kilka dni skończy 4 miesiące i jest na samej piersi. Nie posłuchałam was i nie cudowałam ze strzykawkami i kubeczkami, dokarmialam butelką ze smoczkiem jak było trzeba i jak najczęściej przystawialam do piersi. Jak widać nie wybrała butelki, choć momentami wydawało mi się że jednak butlę woli. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć że chodziło o to, że ona lubiala się napchać mlekiem po brzegi inaczej była niespokojna, bo tak jest do dziś😊. Musi ssać pierś kilka razy z rzędu na przemian żeby się najeść a raczej napchać i dopiero potem zasypia. Inaczej marudzi, jęczy i nie daje żyć ogólnie😊

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka