przejście na mieszankę

20.09.04, 14:48
moje dziecko ma 3 mce. od początku nie miałamwłaściwego podejścia do karmienia piersią, denerwowało mnie ciągłe uwiązanie, bolały brodawki. zdecydowałam że będę karmiła odciąganym irobię to już 2mce, ale mam dość, przyplątało się zapalenie piersi zapewne od ciągłego pośpiechu przyściąganiu i stresu. i niby podjęłam dezyzję że dość ale oczywiście gnębią mnie potworne wyrzuty bo i tak cały czas myślę że jestem wyrodną matką. dawałam także podczas zapalenia humanę i mój synek jadł ją chętnie. ale zaczął ulewać, od dwóch dni nie zrobił kupy. oczywiście gnębię się ze wszystko przez mnie że nie stać mnie na poświęcenie, ale wiem że to ciągła wahanie musi się skończyć. jak zdobyć pewność że mieszanka nie szkodzi dziecku????????????
    • brzysialinka Re: przejście na mieszankę 20.09.04, 18:09
      nie powinnaś się tak dręczyć! ja coprawda odstawiłam dopiero 2 tyg. temu, a
      maluszek ma 11 mies, ale bez sprzeciwu tych co to wiedzą najlepiej się nie
      obeszło. Jeżeli Twój maluszek nie dostał wysypki i nie wymiotuje po tym mleku to
      jest ok. Życzę powodzenia! Aga i Kubuś. Zapraszam na gg 6127118
    • szyszunia75 Re: przejście na mieszankę 21.09.04, 08:48
      Śledziłam od początku twoje wątki i rozterki. Jesteś bardzo dzielna, że przez 3
      miesiące, mimo problemów, karmiłaś swoim mlekiem. Dziecko dostało już tyle
      przeciwciał, ile mu było potrzeba, a teraz potrzeba mu uśmiechniętej i
      spokojnej mamy. Ja poddałam się wcześniej niż ty - moja córeczka skończyła
      wczoraj pół roku i jest okazem zdrowia (odpukać!:-). Nie choruje, nie
      przeziębia się, miałyśmy tylko problem przy zmianie mieszanki (wątek poniżej),
      ale już sytuacja jest opanowana.
      Droga Mano, pozbądź się wyrzutów sumienia. Jeszcze kilka tygodni będziesz
      zastanawiać się nad tym wszystkim, co związane z karmieniem, ale niedługo, gdy
      minie zmęczenie i stres z tym związane, po prostu zaczniesz się cieszyć
      macierzyństwem.
      A co do konkretów: dwa dni bez kupki to nie tragedia. Ulewanie - na razie też
      nie. Obserwuj dziecko (ale spokojnie, bez paniki), patrz jak reaguje na mleko.
      Zawsze za jakiś czas możesz zmienić mieszankę (nie warto od razu skakać po
      różnych, najpierw daj mu czas na oswojenie się z nowym jedzeniem). Niedługo
      zaczniesz wprowadzać do jego diety soczki, przeciery, pierwszą zupkę, kaszki.
      Samo mleko nie będzie już najważniejsze. Uwierz, że nie krzywdzisz swojego
      dziecka. Pozdrawiam cię serdecznie.
      • mana76 Re: przejście na mieszankę 21.09.04, 12:34
        szyszunia!bardzo ci dziękuję za ciepłe słowa, są jak balsam dla zbolałej sfrustrowanej duszy hehe.to naprawdę niesamowite, że mnie zapamiętałaś, tyle tu przecież jest ludzi i problemów!dzięki!naprawdę poprawiłaś mi humor
    • ryza_malpa1 Re: przejście na mieszankę 22.09.04, 10:05
      Mana, nie tylk Ty masz "niewłaściwy" stosunek do karmienia :}
      Moja mała ma prawie 6 tygodni i cały czas czekam na moment, kiedy będe mogła
      ja odstawić od piersi . Już teraz raz dziennie daje jej mieszankę z butelki co
      by sie przyzwyczaiła- odnosze wrażenie, ze jest jej wszystko jedno czy je z
      butli czy z cyca...Tak samo ciamka :)
      Kupa sie nie martw - jakby miała problem to bolałby ja brzuszek i już bys tego
      nieprzegapiła ;)
      No i nie nazywaj sibie "wyrodną matką" - ja nie wiem co sie na tym świecie
      porobiło ale za moich czasów to wyrodna matka to była taka, która dziecka
      niekarmiła, nie myła, biła, zostawiała samo i urzadzała libacje na melinie z
      konkubentem.
      A teraz się dowiaduje ze wszystkich stron, że wyrodna to jest taka co chce dla
      dziecka dobrze tylko ze inaczej :\
Pełna wersja