KARMIENIE BUTELKA!!!

30.09.04, 13:20
moje drogie e-mamy!!
od jakiegos czasu nosze sie z zamiaram wyrzucenia z siebie swoich odczuc
dotyczacych karmienia butelka. troszeczke wczoraj napisalam na ten temat na
forum, ale dzis postanowilam rozpoczac nowy watek.
chodzi o to: jestem mama pieciomiesiecznej slicznej i zdrowiutkiej
dziewczyneczki. Juz bedac w ciazy postanowilam, ze nie bede karmila piersia.
jak sie mala urodzila to wbrew swojemu postanowieniu przystawilam mala do
cyca i bylo ok. Karmilam ole przez pierwszy miesiac jej zycia, mimo ze nie
bylo to dla mnie przyjemne, sprawialo mi ogromny bol i strasznie tego
nienawidzilam. postanowilam wrocic do swojego postanowienia i zaczac karmic
butelka na stale ( w czasie tego pierwszego miesiaca dokarmialam ole). Maz
mnie poparl w tej decyzji. Inni za to krytykowali!!!! Na kazdym kroku
czytalam artykuly jakie zdrowe i wazne jest karmienie piersia. Zarzucano mi
ze jestem zla matka, bo nie daje swojemu dziecku tego co najlepsze!!!!! Bylam
zalamana ( i to nie byla depresja poporodowa)!!!!!!!!!! Postanowilam olac
wszystkie opinie postronnych i kierowac sie swoim rozumem. Ole caly czas
karmilam butelka. Mala jest szczesliwa i zdrowiutka. Wiem ze daje jej to co
dla niej najlepsze: i nie chodzi tu o mleko z cyca, tylko o moja milosc!!!
Nie uwazam się za gorsza matke!!!!!!!!!!!!! Przeciez swoje dziecko kocham tak
mocno a nawet i mocniej jak niektore matki karmiace dzieci piersia!!! Prosze
wszystkich, zeby nie krytykowali kobiet ktore nie karmia: bo nie moga, nie
chca itp. Niech kazda z nas decyduje o sobie, o szczesciu swoim i swojego
dziecka. Szanujmy sie wszyscy nawzajem, bedzie wszystkim latwiej. A
stwierdzenia typu: nie karmiisz jestes gorsza i zla, nie karmisz bo jestes
leniwa itp. niech kazdy zostawi dla siebie. JA SZANUJE WSZYSTKIE MATKI, KTORE
PRAGNA SZCZESCIA SWOJEJ POCIECHY i nie jest wazne to czy karmia piersia, czy
butelka.
Dziekuje za przeczytanie moich wynurzen i ewentualne zrozumienie. Jesli ktos
nie rozumie niech nie komentuje.
pozdrawiam
mama bardzo szczesliwej olenki:)))
    • magdaijulia Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 30.09.04, 14:13
      > Inni za to krytykowali!!!! Na kazdym kroku
      > czytalam artykuly jakie zdrowe i wazne jest karmienie piersia. Zarzucano mi
      > ze jestem zla matka, bo nie daje swojemu dziecku tego co najlepsze!!!!! Bylam
      > zalamana ( i to nie byla depresja poporodowa)!!!!!!!!!! Postanowilam olac
      > wszystkie opinie postronnych i kierowac sie swoim rozumem. Ole caly czas
      > karmilam butelka. Mala jest szczesliwa i zdrowiutka. Wiem ze daje jej to co
      > dla niej najlepsze: i nie chodzi tu o mleko z cyca, tylko o moja milosc!!!
      > Nie uwazam się za gorsza matke!!!!!!!!!!!!! Przeciez swoje dziecko kocham tak
      > mocno a nawet i mocniej jak niektore matki karmiace dzieci piersia!!! Prosze
      > wszystkich, zeby nie krytykowali kobiet ktore nie karmia: bo nie moga, nie
      > chca itp. Niech kazda z nas decyduje o sobie, o szczesciu swoim i swojego
      > dziecka. Szanujmy sie wszyscy nawzajem, bedzie wszystkim latwiej. A
      > stwierdzenia typu: nie karmiisz jestes gorsza i zla, nie karmisz bo jestes
      > leniwa itp. niech kazdy zostawi dla siebie. JA SZANUJE WSZYSTKIE MATKI, KTORE
      > PRAGNA SZCZESCIA SWOJEJ POCIECHY i nie jest wazne to czy karmia piersia, czy
      > butelka.
      > Dziekuje za przeczytanie moich wynurzen i ewentualne zrozumienie. Jesli ktos
      > nie rozumie niech nie komentuje.
      > pozdrawiam
      > mama bardzo szczesliwej olenki:)))


      Hej
      Rozumiem co czujesz; ja też nie karmiłam Julii piersią; a ze wszystkich stron
      byłam bombardowana zaletami piersi i wadami butelki; przez pierszy miesiąc
      byłam załamana, że nie pierś tylko butla; ale potem mi przeszło, wszystko
      olewałam i już;
      a o tym karmieniu butlą to nie wszystko jest prawda; moje dziecko nigdy nie
      chodowało (nawet katarku) a ma już prawie 11 miesięcy; rośnie idealnie, jest
      wesoła, radosna, zaczyna raczkować i stawać; i przede wszystkim ma szczęśliwą
      mamę która ją kocha a nie wyrzuca sobie że nie karmiła ją piersią; tak więc
      wszystkie mamy które nie mogły lub nie chciały nie obwiniajcie się jesteście
      takie same jak te które karmią, albo nawet i lepsze bo się nie zmuszacie do
      czegoś czego nie chcecie robić
      • kinga.krolikowska Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 30.09.04, 14:51
        dziekuje ci bardzo za te slowa.... moje dziecko tez jest szczesliwe i wspaniale
        sie rozwija. ciesze sie ze nie jestem osamotniona..... pozdrawiam was:))
        • mama_igorka Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 12.10.04, 17:28
          Mój synek ma 8 tygodni. Pierwsze dwa tygodnie karmiłam go piersią. W szpitalu
          było jeszcze całkiem nieźle. Koszmar dla mnie i jestem pewna, że dla Malutkiego
          również, zaczął się po powrocie do domu. Nawał pokarmu, pogyzione brodawki, ja
          zapłakana, dziecko zdenerwowane. Kiedy przychodziła pora karmienia dosłownie
          dostawałam histerii. Do butelki namówiła mnie mama i jestem jej za to
          wdzięczna. Problemy z piersiami skończyły się (mam nadzieję) dopiero
          kilkanaście dni temu. Przez cztery tygodnie mąż codziennie masował mi piersi,
          bo powstały grudy wielkości mandarynek. Ten ból był gorszy od porodu.
          Dla mnie karmienie piersią mimo, że trwało tylko dwa tygodnie było koszmarem. A
          synuś przed i w trakcie karmnienia był bardzo zdenerwowany, prężył się, płakał,
          a kiedy już udało mi się podać mu pierś tak, że zassał brodawkę, wypluwał ją.
          Teraz karmię butelką. Igorek rośnie, nie ma kolek i jest pogodnym
          dzieciaczkiem. I już nie mam wyrzutów sumienia, że nie karmię piersią. A
          swojego synka kocham nad życie i jest to zupełnie niezależne od sposobu
          karmienia.
          • kinga.krolikowska Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 12.10.04, 19:52
            fajnie ze sie z tym uporalas. powiem ci ze wydaje mi sie ze musisz miec swietna
            mame. pozdrawiam was wszzytkich!!! a to moj "butelkowy" skarb!!!
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16570983
    • la_lunia Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 12.10.04, 21:02
      hej kinga
      czytam Ciebie jakbym czytala Siebie
      nie raz juz na forum GW pisalam o moich przezyciach wiec chyba nie bede sie
      powtarzac :)
      ale popieram Cie w calej rozciaglosci :)
    • asikx Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 12.10.04, 21:45
      Witam,
      dla mnie też karmienie piersią przed ciążą było koszmarną wizją, ale dałam się
      sterroryzować i rozpoczęłam karmienie piersią - bo nacisk otoczenia gniótł siłą
      prasy hydraulicznej. I żałuję - bo pierwsze 6 tygodni życia mojego dziecka
      miałam zatrute myśleniem o karmieniu. Nie miałam nawału, pogryzioną i to lekko
      miałam tylko jedną brodawkę - i co z tego. Nienawidziłam tej czynności
      żywiołowo. Psuło mi to radość z macierzyństwa do obrzydliwości.
      W 5 tygodniu życia malutkiej trzeba było ją dokarmiać a w 6-tym ja zapadłam
      dwudniówkę - 40 stopni temperatury. I potem pokarm zanikł.
      Jak ja się cieszyłam, że mam wymówkę, że już nie muszę karmić piersią!!! Że
      mogę jeść wszystko, że nie muszę spać i chodzić w tym potwornym staniku z
      ciągle przemoczynymi wkładkami laktacyjnymi, że nie muszę się stresować
      karmieniem w miejscu publicznym itp, itd.
      I od tej pory obie jesteśmy szczęśliwe - moja Ola najada się bez szarpania i
      nerwów, które odbierała ode mnie razem z tym nieszczęsnym mlekiem; i ja - bo
      nie czuję się zterroryzowana przez cycki.
      Myślę, że teraz dziewczyny takie jak my potrzebują wsparcia - do cholery ileż
      jest doradców (terrorystów) laktacyjnych, poradni i mędzenia pediatrów. A dla
      butelkowych?
      Dopóki nie będzie nakazu prawnego karmienia piersią - to do matki należy
      decyzja jak chce karmić swoje dziecko. I nic nikomu do tej decyzji!!!
      Lepiej, żeby nasze dziecieczki miały szczęśliwe mamy, umiejące je kochać niż
      sfrustrowane (i zagłodzone, odwapnione, odmineralizowane itd, itp na dietach
      dla karmiących) matki z trwogą myślące o nadchodzącej godzinie karmienia!
      Pozdrawiam butelkowe mamy i ich szczęśliwe, wesołe dzieciaczki
      Aśka i Ola
      (właśnie nakarmiona do wypęku przez Tatusia! - to też miłe, że Tata może karmić
      malucha - a co?!)
      • kinga.krolikowska Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 12.10.04, 22:12
        wiecie co do tej pory myslalam ze to ja jestem jakims "wykolejencem" ktory nie
        chce karmic swojego dziecka. cale szczescie ze jest nas wiecej!!!! nawet nie
        wiecie jak sie z tego ciesze. ciesze sie tez, ze mam takiego meza, ktory nigdy
        nie powiedzial do mnie"musisz karmic" czy "tak bedzie lepiej dla dziecka" "ola
        bedzie zdrowsza". On zawsze mi mowil, ze skoro moj wybor jest wlasnie taki, to
        on mnie popiera. zrozumial co czuje, widzial ze sie mecze i cierpie!!! to bylo
        wspaniale: mialam go po swojej stronie(i nadal mam!!!). teraz on jest dumny z
        naszej olenki, ktora rosnie, jest wesola, szczesliwa i przez nas oboje kochana.
        adam w 100 % moze uczestniczyc w opiece i wychowaniu dziecka, jestesmy na
        rowni, ja nie wygrywam tylko dlatego bo mam cycki pelne mleka!!! my oboje mamy
        butelki i to jest super!!!! moge sobie posiedziec np w wannie i nie musze
        pedzic do malej bo trzeba dac cyca!!! ja odpoczywam w wannie a tatus daje
        butle!!! czy to nie jest piekne????
        pozdrawiamy wszystkie butelkowe mamy, tatusiow i wesole butelkowe dzieciaki!!!
    • bazylea1 Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 13.10.04, 16:12
      gratuluję Wam odwagi, ja nie byłam taka twarda, pod presją otoczenia (nawet
      męża) karmiłam piersią choć nienawidziłam tego, marzyłam żeby miec wypadek i
      leżeć w szpitalu i mieć wymówkę żeby nie karmić. odważyłam się zakończyć
      karmienie dopiero po wyjezdzie za granicę gdzie nie było nacisku. w Niemczech
      pytają się kobietę po porodzie czy chce karmic piersią czy butelką i nikt nawet
      nie pisnie jeśli butelką ani nie potępia jeśli się głodne dziecko dokarmia - to
      jest po prostu wybór matki.

      nie wiem co będzie z karmieniem drugiego dziecka, nie chcę się znow wpędzić w
      ten kanał ale z drugiej strony nalezy mu się tyle co pierwszemu? pierwszego
      karmiłam 7 mcy.
    • mana76 Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 13.10.04, 16:38
      Nawet nie wiecie jak się cieszę że jesteście.niektóre z was znają moją szarpaninę z tą znienawidzoną czynnością, tylko dzięki forum jakoś przetrwałam 3 m-ce ściągając mleko bo to i tak jest lepsze niż to PRZYSTAWIANIE.po drugim zapaleniu powiedziałam dość i właśnie dzisiaj byłam u lekarza po tablety kończącę laktację. i tam się nasłuchałam że jestem wygodnicka. łamiącym się głosem obroniłam się jaokś ale po raz kolejny czuję niesmak pan nie do końca przyjął do widomości że ściąganie co 4 godz to nie w=ygodnictwo tylko koszmar.i mimo że wiem że to otoczenie terroryzuje osoby niekochjące karmienia piersię i tak czuję się jakaś wykoślawiona. ale decyzję podjęłam i nie zmienie jej. mam dość!
    • mimik5 Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 13.10.04, 19:28
      czesc rozumiem cie w 100%, ja mam 8 letnia coreczke ktora karmilam piersia
      tylko miesiac bo nie pasowalo mi to, ale mam tez 5 tyg. coreczke ktora jeszcze
      karmie ale wcale nie chce tego robic, bo nie odpowiada mi to, stresuje sie
      okropnie, dostalam uczulenia nawet na tle nerwowym, ale wszyscy mnie tak
      strsuja tym gadaniem o dobroci karmienia piersia ze nie moge juz wytrzymac,
      tylko maz mnie rozumie i chce zebym zrezygnowala bo przez te nerwy i ja i
      dziecko bedziemy miec dosc, i takze on przy okazji, za tydzien ide do lekarza i
      mam nadzieje ze sie skonczy to wszystko . Takze nie jestes sama!!! trzymaj sie
      i nie daj sie!!! pozdrawiam
      • juliaaaaa Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 13.10.04, 20:48
        Baaardzo się cieszę, że powstał ten wątek. Ja również należę do mam, które nie
        chciały karmić piersią. Ale spróbowałam, żeby sprawdzić, czy naprwadę takie
        straszne, jak sobie wyobrażałam. I było jeszcze gorzej :(((( Wytrzymałam
        przepisowe 6 tygodni i przeszłam na butlę. Ale ile stresu kosztowało mnie
        karmienie, a potem tłumaczenie naokoło dlaczego nie karmię, wiem tylko ja :((((
        Zupełnie nie rozumiałam mam, które tak bardzo cieszą się z karmienia i karmią
        nawet 3 lata. Ale nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby kogoś za to krytykować.
        Przecież każda kobieta ma prawo do wyboru. Natomiast ja byłam (i nadal jestem)
        krytykowana non-stop. Czasem jestem asertywna i radzę sobie, ale czasem
        wysiadam. Dlatego cieszę się, że nie jestem jedyna. A może ktoraś z Was mieszka
        w Warszawie i chciałaby się spotkać? Mój synek ma 5,5 miesiąca i duuuużo
        spacerujemy
        • kinga.krolikowska Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 13.10.04, 21:03
          witam. uffffff ale ogromna ulga ze nie jestem sama. ja wszystkim mowie ze nie
          mialam pokarmu:))) aha moja ola tez ma 5,5 miesiaca i jestesmy z warszawy:))
          tylko ze ja niestety pracuje:((( najblizszy wolny dzien z pracy mam 2.11.:))
          • juliaaaaa Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 14.10.04, 10:51
            Hej, ja też pracuję :)))) Napiszę do Ciebie na priva, może jakoś uda nam się
            spotkać
    • mimik5 Do Kingi 15.10.04, 11:57
      witam, wiem ze ty karmisz dziecko nanem ha, dzisiaj byla u mnie polozna i
      polecila mi zebym kupila wlasnie nan ha jak chce stosowac karmienie mieszane,
      mam pytanie czy dobrze jest tolerowane przez twoje dziecko to mleko? jak z
      kupkami i ulewaniem? i czy to prawda ze musi byc ha jak ja i maz mamy uczulenie
      ale tylko na pylki i tylko latem? wiesz wole sie poradzic zanim kupie, dzieki
      za info i pozdrawiam
      • kinga.krolikowska Re: Do Kingi 15.10.04, 19:12
        hej. mala po nan nie miala i nie ma zadnych uczulen. probowalysmy roznych
        mieszanek - ale tylko nan nam podpasowal. podobno jest najlepiej tolerowany
        przez dzieciaki, ale wiesz to roznie bywa.... jesli chodzi o kupy - oczywiscie
        sie zmienia: kolor, gestosc i nawet zapach:((( mojej malej sie ulewalo, ale nie
        wiem czy to kwestia mleczka-chyba nie. aha i wazne jest zeby dziecko przepajac
        przy mieszankach - czyli dawac sporo picia. najlepiej wode, ale my czasem
        dawalismy tez wode z glukoza. ola super roznie i sie rozwija:))) jesli twoje
        dziecie nie bedzie tolerowalo tej mieszanki, to kupuj nutramigen - ale podobno
        jest obrzydliwy w smaku. pozdrawiam was
    • michas2004 Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 17.10.04, 20:24
      Witam! nie mogłam się oprzeć i napisać do was, jestem mamą karmiącą piersią,
      ale was rozumiem i nie potępiam, ja również uważam że to wybór w 100% kobiety.
      Chciałam napisać co innego, a mianowicie wszystkie piszecie o nacisku na
      naturalne karmienie a ja się zastanawiam czy mieszkamy w tym samym kraju. W
      moim (małym) mieście karmienie naturalne jest zboczeniem i to ja jestem
      wytykana jak ten dziwoląg tym bardziej że karmię długo. Tu dzieci są dokarmiane
      w szpitalu rutynowo a jak chcesz sztucznie to wystarczy przynieść swoją
      mieszankę. Lekarz w przychodni tylko pyta jak karmione i czy wypisać receptę na
      mleczko, a jak bym miała problem z karmieniem to nie wiem czy ktoś by pomógł bo
      przy zapaleniu piersi dostałam propozycję zatrzymania laktacji i karmienia
      sztucznie. Co "miasto" to obyczaj i nikt nikogo nie stresuje.
      Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko i nie ma znaczenia karmienie!
      Pozdrawiam!
      • kinga.krolikowska Re: KARMIENIE BUTELKA!!! 17.10.04, 20:41
        wiesz ja mieszkam w warszawie i tu niestety tak jest - karmienie butelka to
        zbrodnia. nie wiem jak jest w innych miastach czy miasteczkach..... ja jak
        poszlam na pierwsza wizyte do lekarza z cora, to polozna tak mnie zjechala ze
        karmie sztucznie ze tylko ja wiem co wtedy czulam. cale szczescie ze lakarz moj
        jest bardziej wyrozumialy.
        ale moja droga wracajac do nacisku na karmienie piersia: wystarczy kupic jedna
        gazete o dzieciach i gwarantuje ci ze na 100% mprzynajmniej jeden artykul
        bedzie o tym ze karmienie piersia jest najwazniejsze na swiecie!!!! nawet na
        opakowaniu mleka modyfikowanego jest napisane: "mleko matki jest najlepszym
        pokarmem dla Twojego dziecka......" i co ty na to???
        Ciesze sie ze jestes ta jedna z tych kobiet ktore nie potepiaja butekowych mam.
        zeby tylko takich osob jak ty bylo wiecej, to byloby nam o wiele wiele latwiej.
        Pozdrawiam was serdecznie!!!!!!!!!!!
Pełna wersja