Alergia i karmienie

18.10.04, 14:29
Witam:) Zdecydowalam sie zadac nurtujace mnie pytanie na tym forum, bo wydaje
mi sie ze tu sa rozsadniejsze osoby niz na karmieniu piersia:)) Moj problem
jest taki: nie jestem co prawda w ciazy dopiero rozwazam taka ewentualnosc.
Oczywiscie laktacja i wszytskie te przyjemnosci dzialaja na mnie hamujaco,
zwlaszzca ze widze jaka jest teraz nagonka na karmienie naturalne. Ale do
rzeczy. Powiedzcie mi jak to jest ewentualnie bedzie. Jestem astmatyczka.
Biore kupe roznych lekow przeciwalergicznych. Zastanawiam sie jak takie
kobiety w szpitalach sa traktowane. Czy sa zmuszane do karmienia czy personel
raczy uszanowac to ze przyjmuje sie leki? Wiem, wiem niewiele jest
przeciwwskazan do karmienia piersia ze to piekne itp. Ale ja nie chce i mysle
ze to dobry pretekst do tego zeby nie karmic piersia tylko butelka. Czy
ktoras z Was miala podobne dylematy?? pzdr
    • szyszunia75 Re: Alergia i karmienie 18.10.04, 15:04
      No więc przygotuj się raczej na nagonkę. Presja jest niesamowita. Być może będą
      ci tłumaczyć, że dziecko z racji twojej alergii jest bardziej narażone na
      odziedziczenie atopii po Tobie, a najlepszym sposobem na uniknięcie alergii
      jest karmienie piersią... Czasem wydaje mi się, że karmienie piersią jest
      najlepszym sposobem na wszystko... Tymczasem znam dzieci baaardzo alergiczne,
      karmione przez 2-3 lata życia piersią. Znam przypadek, gdzie na dwoje dzieci w
      rodzinie jedno było butelkowe i jest okazem zdrowia, a drugie karmione piersią
      i ma piekielną alergię. Zachód ponoć zaczyna ianczej patrzeć na karmienie
      piersią, szał minął i sądzi się, że nie zawsze karmienie piersią jest tak
      wskazane. Słyszałam ostatnio coś takiego, że matka silnie uczulona nie powinna
      wręcz karmić piersią, bo przekazuje tę skłonność dziecku - niestety nie podam
      ci źródła ani dokładnych danych, to jedynie ”obiło mi się o uszy”. Szkoda, bo
      to akurat interesujący cię temat, a nie mogę ci podac konkretów. Fakt jest
      faktem, że np. w USA nikt nie zmusza kobiety do karmienia piersią, pytają sie o
      to przed porodem i po prostu wpisują to do karty. W Polsce nikt się nie pyta,
      przynajmniej w tych szpitalach, które włączyły się w akcję propagowania
      karmienia piersią.
      Co ci moge poradzić? Na twoim miejscu karmiłabym piersią przez pierwsze dni po
      porodzie. Rzeczywiscie wtedy te pierwsze krople siary i mleka to cenny dla
      dziecka ladunek odporności. Po powrocie do domu zdecydujesz sama. Możesz na
      poczatku spróbować karmienia mieszanego (pierś+butelka). Na pewno też musisz
      takie pytania zadać lekarzowi - w ciąży też nie wszystkie leki można przecież
      brać, więc lekarz musi cię przed ciążą ”przeprogramować”. Pogadaj z mądrym
      lekarzem, a gdy już będziesz w ciąży i po porodzie, zobaczysz, że wiele rzeczy
      dzieje się do końca zgodnie z planem ;-) Ja przed ciążą nie chciałam karmić, w
      ciąży bardzo tego zapragnęłam, a potem okazało się, że maleńka po 2 miesiacach
      przestała chcieć ssać pierś. I to ona ustawiła nasze karmienie :-)
      Pozdrawiam!
      • beretta2004 Re: Alergia i karmienie 18.10.04, 16:05
        Wlasnie tego sie obawialam. Niestety jestem dosc dociekliwa i wydaje mi sie ze
        nie pozwole wcisnac sobie kitu. Jestem biologiem z wyksztalcenia i fizjologia
        nie jest mi obca:)) Ktos cytowal jakies prace wlasnie o przekazywaniu alergii z
        mlekiem, sprawdzilam w bazie PubMed i rzeczywiscie jest taka praca. Nie
        rozumiem dokladnie calej tej propagandy. Bo dlaczego ja mam nie przekazac
        dziecku alergii skoro jego dobre samopoczucie zalezy czesto od diety matki??
        Zupelnie to do mnie nie trafia. Przeciez to co je matka jest trawione w
        ukladzie pokarmowym. Wiec skad pomysl ze to ja uczulam dziecko?? A Alergeny to
        nic innego jak bialka ktore przeciez ulegaja strawieniu do aminokwasow??? A
        mleko jest wielokrotnie przerobionym produktem. Zgadzam sie z karmieniem przez
        pierwszy okres, bo przeciwciala ktore sa niczym innymm jak immunoglobulinami
        itp. ale skoro one przenikaja do mleka to dlaczego IgE ma nie przenikac?? O
        odstawieniu lekow w ogiole nawet mowy nie ma. Nie przezyje bez nich nawet dnia.
        Dlatego obawiam sie czy w calym tym amoku ktos nie uzna ze przeciez astma i
        permanentnie zatkany nos to nic takiego i mozna z tym zyc. Zalezy jak bardzo
        nawiedzony jest personel :))) Ja tam wierze w instynkt. czesto bowiem dzieci
        ktore np. odmawiaja jedzenia takich czy innych produktow sa na nie uczulone.
        Tak wiec moze moja niechcec do karmienia naturalnego tez nie bierze sie z
        powietrza??? Tak czy inaczej dzieki za info. pozdrawiam:)))
    • ganeta27 Re: Alergia i karmienie 23.10.04, 02:23
      ja sama mam astmę i urodziłam 2 chlopców (5 lat i 7 mies). Niewiem dlaczego tak
      jesteś nastawiona do karmienia naprawdę warto spróbować choć na początku.
      • beretta2004 Re: Alergia i karmienie 24.10.04, 21:41
        Nie ma danych na temat przenikania tych lekow do pokarmu i nie wiadomo jaki
        jmoze byc ich potencajlny wplyw na organizm w rozwoju. Wole nei ryzykowac i
        wybrac mniejsze zlo.
Pełna wersja