Nie rozumiem mam ktore czuja sie gorsze bo........

02.11.04, 16:06
Wiecie co jak czytam niektore posty na temat tego ze dziewczyny czuja sie
gorsze bo karmia butelka a nie piersia to mi sie slabi robi

Ja moze czulabym sie gorsza gdybym zostawila swoje dziecko w szpitalu czy na
smietniku albo je glodzila ale nie dlatego ze karmie mieszanka

Karmilam na poczatku piersia ale maly sie nie najadal i wlasnie mam zal do
siebie ze wczesniej nie dalam mu butli

to ze karmimy butla nie zmaczy ze mniej kochamy kiedys to bylo normalne

a teraz nie wiem dlaczego wpadacie w jakies chore depresje

wyluzujcie dla swoich dzieci i ak bedziecie najkochansze bez wzgledu na to czy
karmicie piersia czy butelka
    • asikx Re: Nie rozumiem mam ktore czuja sie gorsze bo... 03.11.04, 10:15
      Polecam lekturę:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=16046935&a=16046935
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=14916965&a=14916965
      To tylko dwa z wielu wątków, w których głównie dziewczyny wypowiadają się w tym
      duchu. Nie jest ważne jaką metodą dajesz jeść, ważne jak mocno kochasz swoje
      maleństwo.
      Pozdrawiam,
      Aśka
    • mlodamama1 Re: Nie rozumiem mam ktore czuja sie gorsze bo... 03.11.04, 11:11
      Ania - to co piszesz, niestety wynika z tego że istnieje jakiś przymus karmienia piersia. Nie wiem zresztą jak to nazwac, w każdym razie jak już pisałam w innym watku karmiłam niecaly miesiąc, potem z ulgą dałam butelkę . Gdy tydzień pozniej poszlam z wizytą do pediatry wiesz jak mi się oberwalo ??? "A dlaczego dała pani butelkę, to bardzo zle" itd. ... Chociaż staram się o tym zapomniec, gdy widze że córka jest zdrowa i wesoła, ale kiedy na każdym kroku to się przypomina ( w czasopismach,na plakatach, w przychodni itp. ) to jest troche trudno.
      • ania800 Do mlodamama1 05.11.04, 17:29
        Wiesz co mi tez sie oberwalo jak przyszla pediatra do nas ale ja sie tym nie
        przejmuje bo dla mnie liczy sie zdrowie mojego dziecka a nie to co ktos mowi czy
        pisze.
        Ciekawa tylko jestem co by taki lekarz powiedzial jakbysmy palily pily i karmily
        czy tez by zmuszal do karmienia piersia
        bo tego inaczej nie mozna nazwac to co robia teraz lekarze to nic innego jak
        zmuszanie
        jak powiedzialam lekarzowi ze przestalam bo dziecko ciagle bylo glodne i schudlo
        to mi powiedzial ze moglam to przeczekac

        czyli co mialam przez nastepne tygodnie glodzic dziecko!

        Dlatego nie licze sie z tym co pisza i mowia na temat karmienia

        ja sie wychowalam na butli i nie choruje czesto jak to sie mowi

        Wiec nie przejmuj sie bo nie warto popatrz na swoje malenstwo jakie jest szczesliwe

        pozdrawiam serdecznie
    • inia25 Re: Nie rozumiem mam ktore czuja sie gorsze bo... 05.11.04, 21:07
      wiesz to chyba nie chodzi o to ze my sie czujemy gorsze, po prostu tak nas inni
      oceniaja. niestety terror laktacyjny jest wszechobecny:)))

      ja nie czuje sie gorsza - moje dziecko jak mnie widzi po powrocie z pracy, to
      od razu wyciaga raczki i piszczy z radosci - i to dla mnie jest potwierdzeniem,
      ze jestem dobra mama, bo kto to moze lepiej ocenic jak nie nasze wlasne
      dzieci???
      • melba76 Re: Nie rozumiem mam ktore czuja sie gorsze bo... 06.11.04, 08:35
        Jest terror, jest. Czytam teraz "Pierwszy rok życia dziecka" i amerykańskie
        autorki piszą mnóstwo o zaletach karmienia piersią, jednak bardzo ciepło i
        wspierająco odnoszą się do kobiet, które z różnych przyczyn decydują się/ są
        zmuszone karmić butlą.
        Dopisek polskiej redakcji - nie zgadzają się z autorkami , karmienie naturalne
        jest absolutnym priorytetem. Coś Wam zacytuję: ""Natomisat choroby infekcyjne
        matki , m.in. zapalenie piersi, nie uzasadznieją przerwania karmienia piersią.W
        przypadku ropnia jednej piersi karmienie powinno być kontynuowane z piersi
        zdrowej. Również gruźlica i cytomegalia nie moga stanowić powodu do przerwania
        karmienia piersią"
        Jak dla mnie - szok! Pomijając aspekty medyczne (czy gruźliczka naprawdę ma
        karmić za wszelką cenę) i psychiczne (zbolała mama z ropą w piersi lepsza niż
        spokojna mama z butelką?) zwróćcie uwagę na styl takich wypowiedzi - karmienie
        POwinno być kontynuowane, NIE MOŻE być przerwane.
        Bla bla bla. Nie dajmy się zwariować.
        Myślę, że pediatrom tez nie trzeba się tłumaczyć z powodów nie karmienia?
    • milenamilena Re: Nie rozumiem mam ktore czuja sie gorsze bo... 06.11.04, 11:40
      Ja karmię tylko piersią i wcale nie czuję się lepsza. W życiu różnie się
      układa. I tak niedługo kończę bo musze wrócić do pracy. Może uda mi się
      stosować karmienie mieszane.

      Pozdrawiam
      Milena
    • madziulec Re: Nie rozumiem mam ktore czuja sie gorsze bo... 06.11.04, 12:39
      Podejrzewam, ze nie wiesz co to znaczy byc pod presja otoczenia, ktore wymaga,
      bys ulegala stereotypom bycia idealna matka. A bycie idealna matka oznacza m.in.
      karmienie piersia. Bo nikogo nei intetresuej dlaczgo nie karmi sie piersia. U
      mnie wszyscy patrza na piersi i wymownie komentujac ich wielkosc mowia, ze
      dziwne, ze nie karmilam. A ja wlasnie pod presja psychiczna nie wyrobilam.
      I na nic byly poradnie laktacyjne (ha! pierwsza wizyta 50 zl, kazda nastepna 30
      zl - ciekawe jak dlugo mozna kosztowo sobie na to pozwolic??). Nie wazna, ze
      staralam sie poswiecac i pic obrzydliwe ziolka, rownie obrzydliwe piwo
      karmelowe. Nie umialam nauczyc sie pic przynajmniej 3 litrow napojow dziennie.
      Kazdy patrzyl na mnie z wyrzutem i nadal (dziecko ma 7 miesiecy) wiele osob pyta
      czy nadal karmie piersia.
      Oczywiscie wiele razy slyszalam, ze wystarczy tylko chciec. Chcialam, byl
      laktator, placz i dol psychiczny.
      Jasne, najprosciej napisac "wyluzujcie". Moze jestes po prostu luzacko
      nastawiona do wszystkiego.
      Tak jak napisalam, kazda z nas cche dac dziecku to co najlepsze. A wszedzie
      pisza, ze mleko matki najlepsze. I co?? Mamy nadal nei czuc sie gorsze?????
      Ja karmilam dokladnie 1 dzien sama.. Potem dziecko caly czas bylo podkarmiane,
      bo strasznie tracilo na wadze....
    • asikx A' propos odporności.... 06.11.04, 13:46
      Mieszkam na nowym osiedlu - i jak to zwykle bywa maleńkich dzieci jest tu pełno
      i mam z różnymi metodami karmienia.
      Przykład pierwszy:
      chłopczyk, karmiony piersią do 6 m-ca, potem mama ściągała (praca) i karmiony
      butlą maminym mleczkiem. W wieku 7 m-cy - ostre przeziębienie i zapalenie
      oskrzeli z pobytem w szpitalu! (bynajmniej żaden żłobek, dziecko siedziało w
      domu z opiekunką), katar nawraca bardzo często.
      Przykład drugi:
      chłopczyk, obecnie 15 miesięcy, ciągle cycek, co najmniej co dwa tygodnie katar
      gigant (nie chodzi do żłobka, siedzi z mamą w domu)
      Przykłąd trzeci:
      dziewczynka, obecnie 22 miesiące, karmiona cyckiem do 6 miesiąca, ściąganym
      mlekiem do 9; chodzi (a przynajmniej tak to się nazywa) do żłobka; tydzień w
      żłobku, dwa-trzy tygodnie w domu chora, katar, kaszel, zapalenia gardła i
      oskrzeli,
      Przykład czwarty:
      chłopczyk, obecnie 8 miesięcy, ciągle na piersi (od 6 miesiaca wprowadzone
      zupki, soczki, ale cycek ciągle na noc, w nocy i na śniadanko). Od czerwca
      nieprzerwanie przeziębiony, katar, kaszel to słabnie to się wzmaga, zupełnie
      zdrowy nie był od tych kilku miesięcy wcale. Lekarz za lekarzem i lek za lekiem.
      Przykład piąty:
      dziewczynka, obecnie 15 miesięcy, karmiona butlą od 6-tego tygodnia życia
      (refluks i spadek wagi), okaz zdrowia, nigdy nie miała nawet kataru, ciągle ma
      styczność z innymi dziećmi w różnym wieku. Nie łapie niczego.
      Przykład szósty:
      dziewczynka, obecnie 8 miesięcy, na butli od początku, ŻADNEJ choroby, katarku,
      nic!!! od 6 tego miesiąca w żłobku - był taki tydzień że była w tym żłobku
      tylko z jednym innym dzieckiem, wszystkie pozostałe były chore!

      Ogółem dzieciaczki butelkowe śpią jak aniołki całe noce, te karmione cały czas
      piersią budzą sie kilka razy w nocy na "cycanie".

      I jak tu wierzyć w główny argument terrorystów laktacyjnych - o przekazywanej
      odporności? A jak upada argument o zdrowiu dziecka to cała reszta o kant d...
      potłuc.
      Najważniejsze żeby mama i dzicko byli szczęśliwi!!!!
      Pozdrawiam,
      Aśka z butelkową Olą
      PS. Nie dajcie się terroryzować cycologom!
    • ania800 Re: Nie rozumiem mam ktore czuja sie gorsze bo... 06.11.04, 15:16
      - asikx masz całkowitą rację

      Madzulec- nie jestem wyluzowana jak to napisałaś ale nie zawracam sobie głowy
      tym co ludzie mi mówia -bo też mnie zaczepiają i pytają dlaczego nie karmie
      piersią ale to chyba moja sprawa a nie otoczenia

      poza tym mam inne problemy a widocznie Ty nie masz skoro aż tak się przejmujesz
      ludzkim gadaniem

      CHyba nie potrafisz się cieszyć z tego co masz

      Rozumiem Cię bo wiem że trudno jest wysłuchiwac komentarze na temat karmienia
      ale spróbuj podejśćdo tego z innej strony

      Pozdrawiam Was bardzo serdecznie
      Nie dajmy sie cycochom:)
      • madziulec Re: Nie rozumiem mam ktore czuja sie gorsze bo... 06.11.04, 18:02
        Powiem Ci tak, gdybys miala podobne problemy co ja - czyli ciaza zagrozona, 4
        ciaza i pierwsze dziecko, lezenie ostatnie 2 miesiace plackiem i ten wiek co ja
        (szczerze mowiac napewno jestem starsza od Ciebie) to napewno uleglabys
        depresji, bo niestety w takiej sytuacji latwo ulec zlym myslom.
        I chce sie dac wtedy temu dziecu to co najlepsze.
        niestety problem jest taki, ze sie zyje w spoleczenstwie i napewno moze malo
        mnie obchodzi co inni mowia o mnie,a le z drugiej strony staram sie zachowywac
        wg ogolnie przyjetych norm, wiec te ogolnie przyjete normy to wlasnie karmienei
        piersia i niestety nie butla.
        I nie mow mi, ze nie mam innych problemow - mam, chocby reflux drog moczowych
        mojego dziecka.... Ale nie ma to na szczescie zadnego zwiazku z karmieniem czy
        nie piersia ;-))))
        • xxxinkaxxx Re: Nie rozumiem mam ktore czuja sie gorsze bo... 06.11.04, 19:02
          Madziulec,

          ja rozumiem cię doskonale (przynajmniej tak mi sie wydaje....:)) ja nie moge
          wciaz "wyluzowac".... bardzo bardzo chce ale przygnebia mnie ta bezwzgledna
          wyzszosc cycka nad butla..... i te pytania- dlaczego nie?

          tym bardziej ze ja moje pierwsze dziecko karmilam piersia 1,5 roku i absolutnie
          nie wyobrazalam sobie ze moze byc inaczej... a jednak - chyba mnie pokaralo za
          taka pyche...

          co do odpornosci- to tu pewnie nie ma reguly- i na cycku i na butli moze
          dziecko chorowac i to pewnie zalezy od wielu czynnikow.... nie sposob przeciez
          sprawdzic jak to samo dziecko chorowaloby gdyby bylo karmione w odmienny
          sposob...

          pozdr

          INKA
          • ania800 Do madziulec 06.11.04, 20:08
            Madziulec ja Cię rozumiem doskonale też chcę jak najlepiej dla mojego dziecka
            tym bardziej że dlugo się o nie starałam

            Jeśli Cię czymś uraziłam to przepraszam nie o to w tym wszystkim chodziło.

            Zobacz ile nas jest -mam butelkowych

            Nie jesteś sama:)a ludzie niech sobie gadaj zawsze gadaja sama wiesz jak jest
            • madziulec Re: Do madziulec 06.11.04, 21:06
              No wiec moze nie pisz slow w stylu "wyluzujcie", bo kazda z nas chcialaby
              wyluzowac, czy wreszcie, zeby na przykald nawet najblizsza rodzina zrozumiala,
              ze nie kazdy MUSI karmic piersia....
              o, ale propagujemy porody naturalne, karmienie piersia i takie tam...
    • kobierek1 Re: Nie rozumiem mam ktore czuja sie gorsze bo... 07.11.04, 12:55
      Madziulec wiesz co?
      Ty masz chyba jakiś problem ze sobą a tak ma marginesie to fajną masz rodzinkę
      skoro nie potrafi zaakceptować tego że nie karmisz piersią

      W ogóle to czytasz to co piszesz bo wydaje mi się że nie chyba jasne jest że
      jakbyś mogła karmić to byś karmiła-wieć po co te dołki

      ania800 niała racjeę tyle kobiet karmi butla i jest dobrze

      i jeszcze jesno -to nie nasza wina że masz pózno dziecko
    • la_lunia Re: Nie rozumiem mam ktore czuja sie gorsze bo... 08.11.04, 13:44
      a mi sie przypomina jak w pracy sie mnie pytaja czy karmie piersia
      alez oczywiscie, ze TAK
      w koncu korzystam z godzinnej przerwy w pracy :)
      a prawda jest taka, ze nadal odciagam mleczko dla malej ale robie to juz raz
      dziennie i mleczka wyciagne raptem 20ml :) czyli to juz chyba koniec "karmienia"

      a moja mala ma prawie 5 miesiacy
Pełna wersja