Zasypia i je na raty. Co poradzić na fochy?

24.01.05, 21:20
Dokarmiam moją 2 miesięczną Zuzkę butelką i mam z nią nielichy problem.
Zasypia mi jak kamień przy butli po wypiciu ok. 40-50 ml a po kwadransie budzi się i chce dalej. Mleczko oczywiście już zimne a podgrzewać nie wolno. W ten sposób potrafię jej czasami przygotować 3 butelki z których żłopie po te 40 ml. Poza tym samo takie karmienie może nawet trwać i godzinę. I kiedy podać jej następną porcję? Po 3-4 godzinach odkąd zaczęła jeść czy kiedy skończyła? I jak ją namówić, żeby najadła się za jednym zamachem? Już sama nie wiem co mam robić z tą moją panienką...
    • mamawikuni Re: Zasypia i je na raty. Co poradzić na fochy? 13.02.05, 23:01
      Witam! Znam to :)) Jedyne co zrobilam to przetrzymywalam ja 2 godziny i zjadala
      duzo wiecej i spala dluzej. Trwalo to kilka dni. Nosilam, spiewalam, podawalam
      herbatke, czytalam ksiazki itp. Teraz ma 4 miesiace a ja ja karmie co 2-3
      godziny :) Wspolczuje, bo wiem ze wypazanie butelek co 10-15 min jest meczace.
      Zycze powodzenia :))
    • mamawikuni Re: Zasypia i je na raty. Co poradzić na fochy? 13.02.05, 23:03
      Gratuluje slicznej Dzidzi :)
      • amaterasu79 Re: Zasypia i je na raty. Co poradzić na fochy? 15.02.05, 13:01
        dziekuje bardzo :)
    • k.k.k Re: Zasypia i je na raty. Co poradzić na fochy? 14.02.05, 17:10
      Też mam taką Zuzę, tylko że teraz ma już prawie 4 miesiące! Fochy przy jedzeniu
      to jej specjalność: zaczęło się w 4 tygodniu życia - płacz przy KAŻDYM
      karmieniu, czego myśmy nie wymyślali, żeby ona zapomniała, że chce połakać!
      (Lekarka stwierdziła, że zdrówko w porządku, to tylko jej fanaberie) Potem
      płacz minął a zaczęły się fochy: kręcenie głową, teraz doszło odpychanie
      butelki rączkami, albo po prostu zasypianie - ostatnia deska ratunku, żeby nie
      zjeść mleczka. Ja przede wszystkim podgrzewam to, czego mała nie zje jeśli nie
      minie pół godziny (sama sobie ustaliłam tą regułę czasową). Po tym czasie
      uznaję, że karmienie zakończone, i teraz, trudno, czekaj marudko do następnego!
      Ja już przyzwyczaiłam się do karmienia na raty, choć muszę przyznać, że bywają
      dni, kiedy moje dziecko mu mojemu wielkiemu zaskoczeniu je jak Bóg przykazał!
      CZas do następnego karmienia odliczałam od godziny rozpoczęcia. I wydaje mi
      się, że niestety nie ma innej rady, tylko przetrzymać małą, żeby miała
      motywację, aby nastepnym razem zjeść trochę więcej (z doświadczenia: czasem
      pomaga, ale bywa, że nie...). W przerwach między karmieniami podaję herbatkę,
      co jest jak najbardziej akceptowane.
      Życzę dużo cierpliwości
      Kasia
    • makoc Re: Zasypia i je na raty. Co poradzić na fochy? 14.02.05, 23:06
      A ja sie nie przejmowalam przepisami odnosnie "niepodgrzewania" i nic mojemu
      niejadkowi nie było. Bywało ze zjadla naraz 30 , ale czasem i 130 i nie mialam
      pojecia ile jej przygotowac. wiec podgrzewalam znowu, jesli nie zjadla. I nie
      trzymalam sie pór karmienia, tylko karmiłam ją na życzenia. Teraz juz oczywiscie
      z tefgo wyrosła i je tylko kilka razy dziennie. Ale dalej zasypia przy jedzeniu.
Pełna wersja