doly mamy 3-mies. dzidzi :(

04.03.05, 06:06
kochane , jestem mama prawie 3 miesiecznej corci. i czuje ze jest chyba ze
mna coraz gorzej. Karmienie naturalne nie wyszlo i to z mojej winy. za slabo
sie staralam, nie wierzylam w siebie, pomimo ze mala ladnie ssala i nie
mialam problemow np.z poranionymi brodawkami jak wiele z was. Teraz ciagle
analizuje te pierwsze tygodnie i nie moge sobie darowac ze nie wyszlo to
karmienie, zreszta juz po raz drugi. Ale nie o tym chcialam pisac. Najgorsze
dla mnie jest to ze to karmienie sztuczne, a jest tylko na sztucznym od
skonczenia m-ca wogole nam nie idzie. Powinno byc coraz lepiej a ja czuje sie
z dnia na dzien coraz gorzej. NIe mozemy ustalic zadnego schematu karmien,
tzn. staram sie karmic w dizen co ok. 3-4h po 130 ml, w nocy czasami wcale
nie je, jak zje ok. 21, potem o 6 rano. Czuje sie jak w jakims amoku i nie
rozumiem chyba potrzeb wlasnego dziecka i to jest dla mnie najgorsze. Nie
wiem czy ona placze z glodu, czy cos jej dolega. Czuje sie niesczesliwa i to
sie jej chyba udziela. KOcham ja bardzo ale czasem mam mysli ze chyba nie
bylam jescze gotowa na drugie dziecko...Z cycem byloby o wiele latwiej bo
przeciez kiedy dziecko placze mozna zawsze prztstawic do piersi i nie patrzec
na zegarek czy juz karmic czy nie. I tak chce juz zapomniec o karmieniu
naturalnym ale z kazdym dniem sie nakrecam bo widze ze ona poprostu nie jest
zadowolona. NIe potrafie sie wyluzowac i cieszyc dzieckiem jak wiele z was
butelkowych mam. Napiszcie prosze jak i ile jedza wasze ok. 3-mies. szkraby,
czy karmicie w nocy, ile spia w dzien. Czy macie jakies ustalone schematy
karmien, spania w dziecka w dzien i w nocy ?Sorry za to smecenie ale naprawde
jest mi bardzo ciezko, nic mnie nie cieszy mimo wsparcia mamy ktora caly czas
jest ze mna i mi pomaga.
    • mamaroksany tez mam 3 m-czniaka i doły tez mam :)) 04.03.05, 11:29
      hej, opisujesz znane mi uczucia. Też mam dwójkę dzieciaczków, które kocham
      ponad wszystko. Pierwsze do roku karmione piersią a drugie niestety nie udało
      się. Nie wiem czy to z mojej winy czy nie ale psychika mi już wysiadała i za
      bardzo się tym wszystkim stresowałam. Wszyscy mi mówili że to moja wina jedynie
      mój mąż mnie podnosił na duchu. No i tak z tych nerwów straciłam mleko.
      Karmiłam 2,5 m-ca a od 3 tyg. mały jest na Nutramigenie. Czasami też mam doła i
      zastanawiam się czy nie mogłam się postarać mocniej bo mały ssał ładnie i
      często tylko u mnie coś poszło nie tak. Wtedy mówię sobie że dałam mu już i tak
      to co najlepsze - siebie. Jak go karmię butelką to zawsze go przytulam i patrze
      mu w oczka, dużo go całuje i mówię że go bardzo kocham. Jest szczęśliwy i
      radosny, często się uśmiecha i ożywieniem reaguje na mój głos. Na razie ODPUKAĆ
      nie jest chory ani przeziębiony więc nie jest źle. Staram się widzieć pozytywne
      strony całej tej sytuacji. Mogę wyjść na spacerek ze starszą córcią, poczytać
      jej bajkę na dobranoc albo pojechać na basen. Z tym kontrolowaniem jedzonka to
      nie zawsze mi też wychodzi. Na początku jadł faktycznie co 3 godzinki jak z
      zegarkiem to 80 do 130 ml a w nocy dwa razy o 1,30 i 4,30. Jednak to wszystko
      ulega jakiemuś rozjechaniu. Od wczoraj domaga się jedzenia co 2 2,5 godzinki i
      czasami zje 60 a czasami 150 mu za mało. A w nocy zamiast o 1,3 obudził się
      3,20. Więc widzisz dzieci to jedna wielka niewiadoma ale dziewczyny na forum
      mówią że ich dzieciaczki też tak mają i nie należy się tym przejmować, to są te
      fazy intensywnego wzrostu. Ja zdałam się na moje dziecko , jak płacze i nic nie
      pomaga biorę go do kuchni i zapewniam że zaraz podamy mleczko, daję i ku mojemu
      zdziwienie( przecież jadł 2 godzinki temu) wciąga 130 ml z wielkim apetytem.
      OOO myślę sobie ale głodomor a za 3 godzinki zjada juz tylko 60 więc po prostu
      wcześniej był bardziej głodny. Rozgadałam się ale chyba coś tam mądrego
      napisałam. Jak masz gg to zapraszam na pogaduchy mój nr 5104804. Agnieszka
    • kajaaa Re: doly mamy 3-mies. dzidzi :( 04.03.05, 14:49
      U mnie również karmienie piersią nie wyszło(mała ma nietolerancję
      laktozy)...teoretycznie mogłam karmić i czekać, ze może kiedyś przejdzie
      (czasami ok.4 miesiąca mija)próbowałam wiele razy na siłę, wbrew zdrowemu
      rozsądkowi karmić piersią...po miesiącu zdecydowałam jednak, że wolę szczęśliwe
      dziecko na butelce, niż płaczące z bólu po moim pokarmie...nie przyszło mi to
      łatwo, może wylanych łez i kac do teraz, że nie potrafiłam wykarmić własnego
      dziecka...teraz karmię Nutrimigenem, mała w dzień je co 4-5 godzin po ok 150 ml
      (czasem więcej), po jedzeniu zazwyczaj 1-1,5 h jest aktywna a potem zasypia na
      ok 30 min...i tak na okrągło...w nocy jest różnie, raz przesypia 7 h innym
      razem co 3 h chce jeść...nie ma reguły, ja pozwalam jej jeść ile chce i kiedy
      chce...w ten sposób obie jesteśmy szczęśliwe...czasami, kiedy płacze a ja nie
      podejrzewam, że jest głodna, daję jej herbatkę i zaraz jest spokój...nie
      przejmuj się bo dziecko to czuje...jak płacze, a przytulanie, herbatka i inne
      sposoby nie pomogą to daj jej jeść...dziecko samo najlepiej wie czy jest głodne…
      poza tym doświadczone mamy twierdzą, że to się unormuje samo…a na razie głowa
      do góry.
      Pozdrawiam Kasia
    • makoc Re: doly mamy 3-mies. dzidzi :( 04.03.05, 17:25
      nie martw sie. u nas pory i ilosci zjadanych posilkow ustabilizowaly sie dopiero
      w 5 miuesiacu. to samo ze spankiem.wczesniej bylo roznie, chyba to przez moje
      kiepskie samopoczucie. mysle ze to bardzo udzielalo sie córeczce. było spanie po
      15 min. 5 razy dziennie albo jedzenie co 1,5 godz. po 30-60 ml. rozchmurz sie i
      uwierz ze jestes najlepsza matka na świecie, a wszystko samo sie ulozy :)
    • mamikola Re: doly mamy 3-mies. dzidzi :( 04.03.05, 18:45
      Cześć!
      Maja mała też ma prawie 3 miesiące. I też nie wiem o co chodzi (mój post "3 m-
      ce - strasznie nerwowa"). Je całkiem ładnie i przewidywalnie (co 3,5 godziny
      130ml, przerwa nocna 24:00-6:00, z niewielkimi wyjątkami). W nocy śpi spokojnie
      i mocno. Natomiast w dzień.... potrafią być takie chwile, że śpi 10 minut, a
      potem godzinę płacze, albo leży sobie, rozgląda się, śmieje i nagle przeraźliwy
      płacz... Jest na Nutramigenie, kolek nigdy nie miała, żadnych problemów z
      kupami itd. Więc skąd te nerwy? Zaczęło się miesiąc temu - wtedy była w
      szpitalu (zapalenie płuc). Wszyscy mnie pocieszają, że to pewnie minie, że to
      po szpitalu, ale czemu to tak długo trwa?
      Zaczynam wierzyć w to, że z dziećmi tak już jest i trzeba to przeczekać. I
      uzbroić sie w cierpliwość, bo przecież kolejne "atrakcje" typu np ząbki jeszcze
      przed nami :)
    • atlantis75 Re: doly mamy 3-mies. dzidzi :( 04.03.05, 19:16
      Tysia, mój 3,5 mies. synek je po 135 ml co 3 godziny, w nocy budzi się na
      jedzenie co 4. Mam wrażenie, że przyczyna Twoich kłopotów jest to cholerne
      poczucie winy, które sprawia, ze dostrzegasz niezadowolenie swojej córki. Mała
      jest zadowolona, gdy jest najedzona i naprawdę nie zdaje sobie sprawy, ze
      zrezygnowałas z piersi. Masz problem emocjonalny (wiem, bo sama przechodziłam
      wielkiego doła, gdy nie udało się naturalne karmienie). Karm małą kiedy chce,
      tzn. staraj się co 3 godziny, ale gdy wcześniej zacznie płakać to daj jej
      butelkę, może ma większy apetyt. Ponadto dopajaj ją, np. herbatką Hipp na
      uspokojenie lub rumiankowa Bobovity. Tez nie rozumiałam potrzeb swojego synka
      dopóki nie przeczytałam "Języka niemowląt" Tracy Hogg. Płacz głodnego dziecka
      to takie zawodzenie: "a-a-a-a", rytmiczne. Polecam Ci tę książkę, można kupić
      teraz za 14,90 zł na www.kdc.pl
      Karmię Kubę w nocy, nastawiam zegarek co 4 godziny i daję praktycznie przez sen
      135 ml mleka. Maly jest żarłoczkiem i gdybym przdłużyła przerwę obudziłby się z
      płaczem. Widocznie Ty należysz do tych szczęściar, których dzieci zaczęły
      szybko przsypiać nocki! Jeżeli córeczka dobrze przybiera na wadze i jest zdrowa
      oraz nie domaga się płaczem w nocy karmienia - to nic złego się nie dzieje.
      jeżeli jednak Cię to niepokoi to spróbuj jej dac przez sen, w połowie nocy np.
      o 2, porcje mleka. Jak będzie głodna to na pewno zje. Mój Kubus jest duzych
      gabarytów, ma 72 cm, wazy ponad 7,5 kg.
      Tysia, nie dołuj się, bo nie ma czym! Karmienie butelką to nie
      unieszczęśliwianie dziecka. Po prostu okazuj małej dużo miłości, przytulaj.
      Może ona wyczuwa Twoje nerwy, stąd jej marudzenie. Gdy spojrzysz się na te
      problemy z dystansem i uspokoisz się - na pewno córeczka będzie pogodniejsza.
      Trzymaj się ciepło i zaglądaj tu często!
      Pozdrawiam :) Atlantis
      • tysia74 Re: doly mamy 3-mies. dzidzi :( 05.03.05, 05:06
        dziekuje za odpowiedzi,
        tyle ze moj problem chyba polega na tym ze ja czuje sie nieszczesliwa z tym
        karmieniem butla bo nam to jakos nie wychodzi.
        A widze ze wszystkie z was sa juz zadowolone, macie szczesliwe dzieci i
        radzicie sobie dobrze. Ja rzadko widze usmiech malej, musze sie niezle do niej
        nagadac i nazabawiac i to tez nie zawsze skutkuje. Przytulanie tez niewiele tu
        pomaga bo ona nie chce za bardzo, ewentualnie jej noszenie w pozycji pionowej.
        Tym bardziej zle sie czuje bo z pierwszym dzieckiem, ktore tez bylo butelkowe
        poszlo mi jakos duzo latwiej i nie mialam takich glupich mysli. Czuje sie
        jakbym nie panowala nad niczym i nie wiedziala co mam zrobic z wlasnym
        dzieckiem. A przy tym czuje ze zaniedbuje starsze dziecko- prawie 3 latka.
        Mam nadzieje ze w koncu to wszystko sie jakos unormuje chociaz z kadym dniem
        jest tej nadzieji jakos mniej zamiast wiecej :( Nic mi sie nie chce,
        zaniedbalam sie strasznie.
        Dziekuje wam za wszystkie sugestie karmieniowe. A jak czesto i ile dopajacie
        dzieci ? PoZdrawiam
        • mamaroksany Re: doly mamy 3-mies. dzidzi :( 05.03.05, 09:55
          tsśka, tyśka, głowa do góry!!!!! Przecież nie bedzie tak zawsze, popatrz za
          okno, weź głeboki oddech i pomyśl sobie jakąjesteś szczęściarą, masz dwójkę
          dzieciaczków a za pół roku będą już wariować na podłodze wyszarpując sobie
          zabawki. Ja mam podobną sytuację jak ci już pisałam ale już się z tego
          otrząsnęłam, może dlatego że jestem sama i nie mam z nikąd pomocy i po prostu
          MUSIAŁAM dla siebie, dla dzieci i dla męża. Wypij kawusię, oglądnij jakąś
          komedię (niedługo będzie Gliniarz z BH z Edim Murfim - nie wiem jak to się
          pisze) i naprawdę bądź pozytywnie nastawiona bo to połowa sukcesu. A z tym
          dopajaniem to jeżeli mała robi dobrze kupki to nie musisz jej na siłe wpychać.
          Ja robię tak że jak mój obudzi się z rykiem że chce jeeeeeść to najpierw zanim
          się zorientuje daję mu herbatki na trawienie lub innej i tak wypija ok 100 ml
          przez cały dzień. Pozdrowionka i naprawdę GŁOWA DO GÓRY I JESZCZE WYŻEJ. PAPatki
          • tysia74 Re: doly mamy 3-mies. dzidzi :( 06.03.05, 05:16
            Mamoroksany dziekuje ci bardzo za wsparcie psychiczne. Tez mam nadzieje ze
            wreszcie sie otrzasne i bede potem juz spokojnie o tym mowic. Kiedy dokladnie
            urodzil sie twoj synek i ile ma starsze dziecko ?
            a napisz jescze ile maly spi w ciagu dnia i czy ma jakis w miare przewidywalny
            system drzemek czy jeszcze nie ? pozdrawiam
            • mamaroksany Re: doly mamy 3-mies. dzidzi :( 06.03.05, 10:47
              nie ma za co, w końcu po to jest to forum. Mam córeczkę ma 2 latka i 5 m-cy a
              Dawidek 3 marca skończył 3 m-ce. Odnośnie drzemek to śpi 2 razy po ok.3
              godzinki lub 3 razy po ok.2 godzinki. Z reguły śpi przed południem, po południu
              najdłużej a pod wieczór jak się uda go uspać (chociaż teraz na szczęście
              nauczył się zasypiać sam) to śpi ok godzinki i budzi się z rykiem że go obudził
              głód kąpieli bo kąpiele uwielbia chociaż do niedawna darł się i był cały
              fioletowy z płaczu. Ten system drzemek tak naprawde ma od 3 tygodni odkąd
              dostaje normalne jedzenie bo wcześniej nie wiem czy pisałam, małam mało pokarmu
              i mały był wiecznie głodny o czym ja nie wiedziałam. Dopiero zaczynam sobie
              radzić bo wcześniej bywało różnie, były chwile że jak wchodził mąż do domu to
              ja bez słowa wychodziłam na dwór chociaż na 10 minut żeby nie zrobić nikomu nic
              złego, taka byłam naładowana złymi emocjami. Pozdrawiam i pisz jak tylko masz
              ochotę pogadać.
        • mamaroksany Re: doly mamy 3-mies. dzidzi :( 05.03.05, 10:00
          aha, mój też nie zawsze jest zadowolony i wtedy szukam przyczyny gdzieś
          indziej. Np. wczoraj marudził cały dzień a ja już wychodziłam z siebie i
          stawałam na rzęsach bo nic nie pomagało. I co??? Okazało się że odparzył sobie
          miejsce koło jajek i go to strasznie bolało a ja mądra matka wcale tego nie
          zauważyłam. Dopiero przy kąpieli zorientowaliśmy się i w nocy już spał
          spokojnie. Więc może ma za ciasne body, może ją uwiera metka, może ma za ciepło
          lub za zimno a może nie tego smoczka używasz... przyczyn może być dużo Moj np.
          lubi bardzo ciepłe mlego w butli, jak ma letnie to pluje i kopie nóżkami a
          dojście do tego zajęło mi 3 dni męczarni. Ale się rozpisałam. PA
        • zuzaleczka Re: doly mamy 3-mies. dzidzi :( 30.03.05, 10:28
          witaj,
          czytając twój post mam wrażenie że czytam o sobie.
          Moja mała ma 3,5 m-ca i od 2 m-cy jest na NAN-ie 1 i też staram się ją karmić
          co 3 godz, dopajać (pluje, ale musi pić żeby kupki były papkowate), w nocy śpi
          od 21-do 3-4 rano a potem do 6,3-7. Cały czas mam wrażenie że robię wszystko
          źle, nie mogę ustalić sobie rozkładu dnia, boję się zostawać z nią na cały
          dzień sama (jak mąż wychodzi rano do pracy to mnie paraliżuje strach
          i "chodzą" mi ciarki po plecach), zaniedbałam się okrutnie (nawet nie chce mi
          się ubrać ani uczesać), do tego nie mogę się na niczym skupić.
          KOSZMAR.
          A jeszcze mam świadomość, że niedługo będę wprowadzać małej "nowe" jedzonko i
          już mam czarne myśli.
          A miało być tak cudownie. Musimy w to wierzyć. Mnie trzyma myśl że w maju
          wracam do pracy.
          Pozdrawiam gorąco
    • mamaroksany Re: doly mamy 3-mies. dzidzi :(-Tyśka odezwij się 24.03.05, 13:20
      No i jak tam po 3 tygodniach????? Doszłaś do siebie?? Odezwij sie. Pozdrawiam
      Agnieszka Mamaroksany
      • tysia74 Re: doly mamy 3-mies. dzidzi :(-Tyśka odezwij się 29.03.05, 23:52
        czesc Agnieszko, dzieki za pamiec. U nas niestety nie najlepiej, przeczytaj
        post o azs u Natalki :(
        a jak u was ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja