18-miesięczne dziecko wciąż na butli....:(

15.04.05, 13:39
Bartek jest wcześniakiem. Urodził się bez odruchu ssania i przeszliśmy przez
piekło jeśli chodzi o naukę picia. Po czasie nawet załapał jak ssać pierś -
ku mojej ogromnej radości, bo odciągałam pokarm laktatorem przez 8 miesięcy i
wylewałam do zlewu. Okazało się jednak, ze mały nie toleruje laktozy i do
dziś pije nutramigen.
Mam ogromny problem by nauczyć go pić nie niekapków. Krztusi się, wyrywa, ma
ogromną czkawkę... Kupiłam takie nakładki na butelkę - zamiast smoczka, też
silikownoe (canpolu bodajże). Nic z tego.
Dodam, że zabki ma też nieciekawe - sine. Boję się co będzie dalej. Ile można
karmić dziecko butelką? Byłabym szczęsliwa gdyby choć soczki pił z kubeczka
niekapka....
:(

Macie jakąś radę?
    • elgosia Re: 18-miesięczne dziecko wciąż na butli....:( 15.04.05, 14:26
      A może zwykły kubeczek? Mój synek pije z butli mleczko przed spaniem w dzień i
      wodę w nocy. Poza tym niekapek, ale bardzo lubi podpijać nam z "dorosłych"
      kubków.
      • kasia2511 Re: 18-miesięczne dziecko wciąż na butli....:( 16.04.05, 22:06
        moj synek 3.5 roku nadal pije mleczko przed snem z butelki.jestem z tego
        zadowolona bo wiem że wypil swoją porcje .w dzień pije ze zwykłej szklanki ale
        czasem naleje mu soku do małej butelki np.na dworze i co w tym złego .zęby ma
        zdrowe,wiec nie widze przeszkód w piciu z butli.zachecam do nauki picia ze
        zwykłej szklanki np. po nutelce bo maja grubsze szkło lub kubka.Moj synek nie
        akceptował niekapków.
        • zorka7 Re: 18-miesięczne dziecko wciąż na butli....:( 20.04.05, 12:33
          kasia2511 napisała:


          > czasem naleje mu soku do małej butelki np.na dworze i co w tym złego .zęby ma
          > zdrowe,wiec nie widze przeszkód w piciu z butli.

          Bartuś ma brzydkie ząbki - sinawe... :(
          • szyszunia75 Re: 18-miesięczne dziecko wciąż na butli....:( 21.04.05, 15:29
            To radziłabym iść do stomatologa dziecięcego, bo może trzeba zacząć leczenie
            albo poważną profilaktykę... Dziecko znajomych miało jakis problem ze szkliwem
            zębów, przegapili to i potem trzeba było rwać zęby w narkozie, trzylatkowi...
            Koszmar.
Pełna wersja