karolina10000
12.05.05, 15:03
Drogie dziewczyny,
jestem mama butelkowa od 3 tyg. życia mojej córeczki.(w tej chwili skonczony
5 mc) moim zdaniem to był najspanialszy wybór, dla mnie i córeczki,
opisywałam tu kiedys moją historię. Teraz mam uraz do karmienia piersią i w
ogóle do tego zagadnienia.
Zagłębiła sie w temat, w liczne opracowania naukowe i wiem, ze to karmienie
piersią ani nie zapobiega/leczy alergii-znam osobiscie wiele długokarmiących
matek i ich dzieci- alergików, nie chroni przed chorobami, tu tak samo, jak
powyżej decydują geny, nasza troska o odporność dziecka, spacery, unikanie
chorych osób itp a nie o sposób karmienia.
Dzieci na piersi gorzej spia, gorzej przybieraja na wadze, widze to po mojej
córeczce.mogłabym tu dłuuugo o ym pisac.(np. o tym, ze w mleku kobiety jest
wiele zanieczyszczeń z jej ciała, jak pestycydy czy ołów) Reasumując, mimo
hasełek wmawianych w tej całej propagandzie, karmienie piersia ma tylko 2
niepodważalne zalety:ekologia:-)i oszczędność.ale dla mnie osobiście dobrze
przespana noc(moja i dziecka) czy zdrowie i "sytość"mojego dziecka nie ma
ceny:-)
Wejdzcie na strone www. laktacja.pl, wode z mózgu robią!zero obiektywizmu:
prosze karmic tym cudownym nektarem:-)do 5 r. ż.!każda kobieta może wykarmić
(wg ich statystyk 99 proc:-))))))i wreszcie miesznki mleczne sa złe!!!!!
szkodzą,zakaz mówienia o sztucznych mieszankach w szpitalach itp.-szok!po
prostu szok!już wiem gdzie ten terror laktacyjny ma swój początek, właśnie
tam, "dzieki takim hasełkom.Osoby zainteresowane zgłębieniem tematu w obie
strony zapraszam.
Pozdrawiam butelkowe mamusie