Stosunek ceny do jakości...

19.05.05, 01:04
Witam Mamy i Pana Doktora,

Mój lekko dokarmiany Glut rozsmakował się ostatnio w NAN 2 - trudno mi było dobrać dla niego mieszankę, którą by jadł chętnie i która by mi się nie wydawała podejrzana, i na tej najpewniej poprzestanę.

A zastanowiła mnie kwestia, jak się mają ceny mieszanek do ich walorów zdrowotnych, smakowych itp. (w swoich odnośnych klasach jakościowych oczywiście, nie chcę porównań między mlekami zwykłymi, HA, AR itp., bo to bez sensu). Bo ten NAN to jakiś tani jest - w czym on gorszy od "wypasionych" mlek typu enfamil czy choćby bebilon?

To pierwsze pytanie. Mam jeszcze jedno, też natury poznawczej.
Czym różni się mleko początkowe od następnego?
Nie chodzi mi o jakieś szczegółowe zestawienia cyferek, bo to sobie potrafię przeczytać na puszkach. Chodziłoby mi o taką zwięzłą, lekarską kwintesencję, kilka podpunktów może - co dostają maleńkie dzieciaki, a co potrzebne jest tym starszym? W jakich składnikach / proporcjach / właściwościach mleka tkwią podstawowe różnice?

Dziękuję z góry za zaspokojenie mojej ciekawości i pozdrawiam serdecznie,
Joanna z Glutusiem Objedzonym
    • piotr-albrecht Re: Stosunek ceny do jakości... 20.05.05, 12:35
      Co do cen to nie będę się wypowiadał, natomiast różnica w rozwoju u dzieci
      karmionych różnymi mieszankami spełniającymi normy europejskie (a wszystkie je
      spełniają)jeśli nawet istnieje to jest natury statystycznej i w konkretnym
      wypadku nie da się ani wykazać ani udowodnić.
      Zasadnicza róznica między mlekami początkowymi a następnymi polega na stopniu
      upodobnieia do pokarmu kobiecego. Dotyczy to z grubsza stężenia białka (wyższe
      w następnym), proporcji między białkami serwatkowymi a kazeiną, zawartości
      minerałów (w początkowym niższa niż w astępnym) oraz pewnych dodatków oraz
      kaloryczności (w 2 wyższa niż w 1).
      • mamaroksany Re: Stosunek ceny do jakości... 20.05.05, 16:32
        ostatnio w rodzicach wyczytałam że również mleko 2 ma więcej żelaza bo od 4 m-
        ca wyczerpują się zapasy pobrane z organizmu matki.
    • bkoniecz Re: Stosunek ceny do jakości... 22.05.05, 20:59
      Tez mialam ten problem - bo jakos lepiejpsychicznie sie czulam jak dawalam
      malej mleko za 32 zl niz teraz za 9. To chyba wyzuty sumienia ze nie karmie
      piersia.

      Ale a propos tematu to obdzwonilam serwisy konsumenckie z tym pytaniem:
      dlaczego jedne sa takie drogie a inne takie tanie. Uczciwa odpowiedz dostalam
      tylko od Pana z Humany, czyli" Po pierwsze strategia marketingowa, a po drugie
      mlodej matce to sie da kazdy kit wcisnac bo one za wszystko zaplaca". Tak wiec
      kazda firma w asortymencie "mleka podstawowe" po okolo 10 PLn (Bebiko, Nan,
      Humana) i wersje drozsze, z róznymi dodatkami (jak to pan okreslil "dodaje si
      to co akurat jest modne - w Polsce prebiotyki, na swiecie sa to mleka smakowe).
      Popyt tworzy podaz. Wszystkie mleka sa odpowiednie dla dzieci i swoim skladem
      odpowiadaja wszelkim normom. Kwestia taka kto wymysli lepszy "patent" na
      windowanie cen w gore i zwiekszanie zyskow.

      Brzmi rozsadnie - bez wyrzutow sumienia kupuje mleko za 9,99.

      • ryza_malpa1 Re: Stosunek ceny do jakości... 23.05.05, 08:32
        Hm, jak dawałam Bebiko Omneo to faktycznie kupki były rzadsze.
        Teraz po przejściu na normalne mleko mod. zdarzają sie małe zaparcia :)
        • hucu Re: Stosunek ceny do jakości... 08.06.05, 21:30
          bebiko omneo różni się od zwykłego dodatkiem bakterii - ja wsypuję po kapsułce
          lacidofilu (15 zł. na miesiąc) i mam to samo
Pełna wersja