groszek12
31.05.05, 11:06
Córeczka (3,5 miesiąca) od początku karmiona jest sztucznie. W szpitalu
podano jej profilaktycznie Bebilon Pepti. Później pediatra zmienił Pepti na
Nutramigen, ponieważ wiązał występujące bóle brzuszka z nietolerancją
laktozy. Ponieważ skaza białkowa nie została u niej nigdy zdiagnozowana,
minęły kolki i nie mieliśmy już z nią żadnych kłopotów brzuszkowych czy
innych wysypek skórnych, a Nutramigen (wg mnie jest po prostu bardzo rzadki)
powodował ulewanie i odbijanie "na raty" (nawet do dwóch godzin po posiłku),
spróbowałam pod kontrolą pediatry wprowadzić mleczko mniej "lecznicze", ale
jednak o właściwościach hypoalergicznych - Bebiko Omneo. Mała chętnie je
pije, zastanawiam się jednak nad zwiększeniem się ilości kupek (z jednej do
trzech dziennie) oraz ich "właściwości" (były zwarte i zielone teraz stają
się luźne i bardziej musztardowe). Czy jest to efekt zawartych w mleku
prebiotyków? Czy może jest to lekka biegunka, z której sobie nie zdaje
sprawy? Proszę o poradę, czy takie objawy można uznać za typowe przy zmianie
mieszanki mlekozastępczej na mleko czy tez powinnam odwiedzić lekarza? Aha,
omneo stosujemy dopiero 10 dni (w tym 4 były "przejściowe = wprowadzałam
każdego dnia 1 porcję omneo zamiast ).