Boże, jaki on gruby!

11.06.05, 18:32
Tak właśnie reagują przechodnie na widok mojego synka.

piszę korzystając z uprzejmości mojej kol. gizmowiki (Asi). nieostety nie mam
dojścia do komp ). Wiem, że dziecko ma prawo podwoić swoją wagę, ale te 9,800
na początku 6 miesiąca? Do 5 m mój syn był karmiony wyłącznie piersią, waży
430 jak się urodził. Osoby z forum jak i Pan doktor uspokoiły moją kol z tym
samym problemem, ale właśnie...od 5 miesiąca zaczęłam przechodzić na butelkę.
podaję Nan H.A. 2,4 razy dziennie, do tego deserek niewielki, czasami soczek,
herbatka i woda, rano i wieczorem kaszka lub kleik w nocy jeszcze pierś. W
południe zupka. Czyli wydaje się że wszystko przepisowo. 5/6 posiłków na
dobę. Odkąd jednak przeszłam na butlę mam wrażenie, że rozmiary synka się
powiększyły...czy mam zrezygnować z karmienia nocnego z soków i deserków? Czy
zrezygnować z kaszek na rzecz samego mleka? Do tego postu skłoniły mnie słowa
znajomej, która nie widziała małego parę tygodni, a na jego widok
powiedziała "Boże, jaki on gruby". Mam już dość takich komentarzy, ale
zastanawiam się czy przypadkiem nie przedobrzam z jedzeniem. poza tym
zauważyłam, zę jest ociężały, ciężko mu się przewracać, ruszać na brzuchu.
poza tym jest wesoły i dobrze się rozwija, nie choruje. Co zrobić?
Elżbieta
    • piotr-albrecht Re: Boże, jaki on gruby! 11.06.05, 21:21
      Ogolnie schematowi zywienia nie mozna nic zarzucic, ale nie znam ilości jakie
      pochłania Pani pociecha. Radziłbym prześledzic krzywą masy ciała na siatce
      centylowej i jesli znacznie zaczęła piąc się do gory to proponowałbym pewne
      ograniczenia kaloryczne.
    • iwka901 Re: Boże, jaki on gruby! 12.06.05, 12:52
      Hej,
      Ja bym zrezygnowała z karmienia nocnego, dzidzius pół roczny nie potrzebuje już
      jedzenia w nocy.
      • demika Re: iwka901 12.06.05, 15:46
        Skąd wiesz,że nie potrzebuje jedzaenia w nocy?
    • iwka901 Re: Boże, jaki on gruby! 13.06.05, 16:57
      Hej,
      Przeczytałam o tym , a potem spytałam naszego pediatrę i jeszcze innego. Ogólnie
      ich zdaniem , dziecko ponad 6 mcy , nie musi jeśc w nocy, jeśli zjada w dzień
      5 pełnowartościowych posiłków . Taki maluch może spokojnie przespać noc, dzieci
      czasem budzą się w nocy z przyzwyczajenia , a mamy myślą , że są głodne, a tu
      często wystarcza podanie smoczka lub utulenie ( u nas tak było!!! a mała ma 4 mce)
      No oczywiście, jeśli dzieciaczek zbudzi się naprawdę głodny ,to jak tu nie
      nakarmić:-))). Zresztą wszystkie przypadki trzeba traktować indywidualnie i
      samemu wypróbować.
      • demika Re: Boże, jaki on gruby! 13.06.05, 21:50
        A ja słyszałam opinię pediatry,że jak dziecko budzi się w nocy i wypija całą
        butlę mleka tzn,że jeszcze tego potrzebuje.I sam z tego zrezygnuje.
      • jzabro Re: Boże, jaki on gruby! 13.06.05, 22:17
        Iwka, 4 miesiące to trochę małe doświadczenie, żeby uogólniać. W teorii
        rzeczywiście dziecko ok 6 mies powinno przespac noc bez posiłku, ale dzieci
        książek nie czytają o i tym nie wiedzą. Mój syn ma 10 mies i około 4 rano wciąż
        pije mleko, widać, że jest bardzo głodny. Gdy ma "skoki wzrostowe" budzi się 2-
        3 razy na mleko. Ale jest duży i widocznie tego potrzebuje. Gdy miał 6 mies
        jadł 3 razy, a oprócz tego budził się co godzinę na przytulenie. Ważył wtedy
        tez ok. 10 kg, ale był długi, więc wyglądał szczupło. Gdy zaczęłam mu podawać
        kaszki, w ciągu tygodnia przytył jak pączek. Myślę, że to one głównie tuczą.
    • iwka901 Re: Boże, jaki on gruby! 14.06.05, 10:51
      Nie czytacie ze zrozumieniem, przecież napisałam że trzeba traktować kazdy
      przypadek indywidualnie i jeśli dziecko napawdę głodne dać jeść. I nie
      kierowałam sie własnym małym doświadczeniem, a opinią lekarzy krórych o to
      pytałam , która jak widać może się różnić, ale to chyba czesto się zdaża.
      Zresztą tu chodzi o to ,że dzidziuś ma prawdopodobnie nadwagę i trzeba
      zmniejszyć podaż kalorii, od autorki wątku zależy co zrobi , napisałam tylko, że
      JA bym zrezygnowała z nocnego karmienia, bo 6 mc moze się bez tego obejśc jeśli
      najada sie w dzień. Ale to sprawa indywidualna podkreślam raz jeszcze.
      • gizmowika Re: Boże, jaki on gruby! 14.06.05, 20:04
        Może ktoś tu jeszcze zaglądnie i skoryguje,mam nadzieję, że Pan Doktor :-)
        Jesli to za duzo...?
        Podaję mleka według miarki Nan H.A. 2 czyli jak napisano na opakowaniu 210 ml
        wody i 7 miarek proszku. Rano + dwie płaskie łyżeczki kaszki i to samo
        wieczorem. Przed południem deserek 110g i 60 ml soczku, Zupka 150g. Dodatkowo
        mleko bez kaszki według instrucji ( 210 + 7). W między czasie woda lub herbatka
        100ml. No i ta noc.Czasmi wydaje mi się, że po prostu sobie "memła" i "ciumka"
        jedynie, czasmi pije, aż mu się uszy trzęsą. :-). Zalezy mi na odpowiedzniej
        diecie, dlatego pytałam dwóch pediatrów o to i znowu mętlik, jeden stwierdził,
        że daję zbyt dużo zupki, że 210 + 7 miarek to za duzo. (ale jak zrobić mniej
        skoro na opakowaniu mleka nie ma mniejszej dawki?) Drugi kazał zrezygnować z
        kaszek i kleiku, a zostawić zupkę. Za dwa tygodnie zaczyna siódmy miesiąc i
        znowu trzeba rozszerzać dietę, czy bez kaszek, bez zupk,i a może bez deserku?
        Ja chyba oszaleję :-). Proszę o radę jeszcze raz.
        Ela
        • ma.pi Re: Boże, jaki on gruby! 15.06.05, 21:16
          gizmowika napisała:

          > Może ktoś tu jeszcze zaglądnie i skoryguje,mam nadzieję, że Pan Doktor :-)
          > Jesli to za duzo...?
          > Podaję mleka według miarki Nan H.A. 2 czyli jak napisano na opakowaniu 210 ml
          > wody i 7 miarek proszku. Rano + dwie płaskie łyżeczki kaszki i to samo
          > wieczorem.

          Jak do mleka w proszku dodajesz kaszke to ja bym dala mniej tego mleka, np. 5-6
          miarek na 210 wody a nie 7.
          No i spokojnie mozesz zrezygnowac z soczku i herbaty na rzecz wody, i zarazem
          bedzie to zdrowiej dla zabkow.



          Przed południem deserek 110g i 60 ml soczku, Zupka 150g.

          No i czy ten deserek potrzebny? W tych gotowych zazwyczaj dodana jest maka i
          cukier, nie lepiej zaczac wprowadzac swieze owoce.


          Dodatkowo
          > mleko bez kaszki według instrucji ( 210 + 7). W między czasie woda lub
          herbatka
          >
          > 100ml. No i ta noc.Czasmi wydaje mi się, że po prostu sobie "memła"
          i "ciumka"
          > jedynie, czasmi pije, aż mu się uszy trzęsą. :-). Zalezy mi na odpowiedzniej
          > diecie, dlatego pytałam dwóch pediatrów o to i znowu mętlik, jeden
          stwierdził,
          > że daję zbyt dużo zupki, że 210 + 7 miarek to za duzo. (ale jak zrobić mniej
          > skoro na opakowaniu mleka nie ma mniejszej dawki?)

          Jezeli w instrukcji jest 7 miarek na 210 ml to wychodzi, ze jedna miarka jest
          na 30ml wody. To wtedy np. na 150ml to jest 5 miarek.


          Drugi kazał zrezygnować z
          > kaszek i kleiku, a zostawić zupkę. Za dwa tygodnie zaczyna siódmy miesiąc i
          > znowu trzeba rozszerzać dietę, czy bez kaszek, bez zupk,i a może bez deserku?
          > Ja chyba oszaleję :-). Proszę o radę jeszcze raz.
          > Ela

          Ja mam juz dwoje starszych dzieci i wydaje mi sie, ze to Twoje jednak duzo je,
          nie ma jeszcze 7 miesiecy. Moje w tym wieku zajadaly sie tylko mlekiem plus
          jeden posilek typu kaszka na wodzi czy prosta zupka (dopiero wprowadzalam
          pojedyncze warzywa) a dzieci byly duze i dobrze wygladaly.

          Pozdr.
    • gizmowika Re: Boże, jaki on gruby! 14.06.05, 21:58
      Podbijam dla Elki, :-)
      Aśka
    • kajaaa Re: Boże, jaki on gruby! 14.06.05, 22:49
      Czy ja wiem czy je dużo?...moja mała (10 czerwca skończone 6 m) je 3 x 220ml
      woda +7 miarek mleczka, 150-190 zupki, do wieczornego mleczka dodaję 3 płaskie
      łyżki kaszki, dostaje też ok.70-100 g deserku i buteleczkę soczku...dodam, że
      takie ilości je już od prawie dwóch miesięcy...wcześniej jadła dużo
      mniej...waży 7200g/70cm (waga ur 3630g), jest szczuplutka i baaaardzo
      ruchliwa...do czego zmierzam, może waga dziecka jest spowodowana, po części,
      małą ruchliwością, może nie jest dzieckiem "ociężałym" ale z natury spokojnym,
      bo nie wydaje mi się żeby jadł jakoś specjalnie dużo...je książkowo...może
      spróbuj go "zmobilizować" do większej ilości ruchu (wspólne zabawy na podłodze,
      rano w łóżeczku itp)...możesz też spróbować troszeczkę go "oszukać" herbatką
      np. 180ml mleczka a dopchać herbatką...chociaż osobiście uważam, że akurat
      mleka dziecko powinno jeść tyle ile chce,z piersi bym na pewno nie rezygnowała,
      kaszkę natomiast można ewentualnie ograniczyć...a jeżeli i to się nie uda to ja
      bym się nie przejmowała...a głupie baby, które mówią "jaki gruby" niech się
      zajmą własną nadwagą (bo zazwyczaj im grubsza tym bardziej komentuje)...jak
      zacznie chodzić to spali...
      ...dla wyjaśnienia...nie jestem zwolenniczką tuczenia dzieci, ale bez
      przesady...nie można się dać zwariować, przecież nie można dzieciaka głodzić,
      tym bardziej, że jakiś radykalnych cięć żywieniowych to nie ma z czego robić.

      Pozdrawiam Kasia
      -
      Moja Oleńka

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20932569&a=22091133
    • mamma3 Re: Boże, jaki on gruby! 16.06.05, 15:26
      Muszę się dopisać. Jestem mamą 7 mio miesięcznego malucha. Mały urodził się z
      wagą 3250 kg. Wszystko było super, ale od początku pochłaniał olbrzymie ilości
      mleka ( karmię piersią ). Skutek wrzucał około 1kg 700 gramów miesięcznie. W
      dniu którym skończył 3 miesiące ważył 9600 kg. To nieprawdopodobne ale
      prawdziwe. Co my się nasłuchaliśmy, u ortopedy usłyszałam, że skoro jest taki
      gruby to powiinam przestać karmić go piersią. Do dzisiaj się denerwuję na samo
      wspomnienie. Od innego lekarza usłyszałam, że mam go oszukiwać wodą itd. Ja też
      się wahałam dawałam herbatki, wodę itd. Całe szczęście zmieniłam pediatrę i
      usłyszałam, że ten "nasz Misio się jeszcze wyciągnie jak zacznie raczkować".
      Trochę mnie to uspokoiło. Na wszelki wypadek jednak do 6 miesiąca nie dostawał
      żadnych dodatkowych pokarmów. Do tej pory nie je kaszki. I co dalej. Jutro
      misio kończy 7 miesięcy i waży tylko 11 kg. Tylko bo zapowiadał się na dłużo
      więcej. Z małego sumoki robi się powoli chudzinka. Karmię nadal na żądanie, ale
      teraz on już nie chce mleczka - chce się rozejrzeć, pobrykać. Teraz się cieszę,
      że ma zapasy pod tymi fałdkami. Jeszcze nie raczkuje, bo dupcia jeszcze za
      ciężka, przekręcać się zaczął na brzuch późno. Ale od tej pory siedzi ( dłużej
      niż niektóre chuderlaki ) i próbuje pełzać. Apeluję więc do mam grubasków (
      misiów, małych sumoków, pyzulców ) SŁUCHAJCIE DZIECI. Moje zdanie nie
      odchudzjcie, poczekajcie.

      Ps. Cierpliwości i wyrozumiałości u lekarzy ( w końcu to ich zawód ) i na
      spacerach, z złośliwymi sąsiadkami. (Ależ on gruby). Nie gruby, tylko pyzaty.
      • magda270519761 Re: Boże, jaki on gruby! 16.06.05, 16:04
        daj spokój z tym odchudzaniem i wcale nie je dużo , tak piszą mamy chudzinek ,
        moja na 3 miesiące ważyła 7.300 i 71cm i wszyscy też się dziwią jak mówie ile
        miesięcy ma córka , pierwsza córka to też był pulpet , a zaczeła chudnąc od
        kiedy skończyła rok ,dziś faktycznie wysoka jest , ale szkieletorek z niej
        straszny , a odchudzaniu należy mówić kiedy dziecko ma 2, 3 lata i nie
        zaczyna chudnąć tylko dużo przybywa , u nas w rodzinie jest strasznie gruba
        dziewczynka , ma 12 lat i waży 92 kg , ale zaczeła tak tyć jak skończyła 2
        lata , jako niemowlak wage miała prawidłową i raczej była drobna , także
        obserwuj , ale napewno na odchudzanie to nie jest odpowiedni czas
        -pozdrowienia-
        magda paulina (04.02.1995) róża (24.02.2005)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja