joanekjoanek
14.06.05, 00:41
Witam,
tak, tak, ja wiem, że zaraz mnie Pan Doktor podsumuje, że się nad głupotami zastanawiam zamiast się zająć czymś przyjemnym. Ale przeżyję jakoś tę miażdżącą krytykę i zadam jednak swoje idiotyczne pytanie :-)
Czy może nie jeść kaszki? Dany osobnik kiedyś zwymiotował Sinlakiem i od tamtej pory nie chce go tknąć, zaś kaszek ryżowych nie lubi, pluje albo nie otwiera pyszczka i koniec. Osobnik raczej pokornie zjada swoją porcję mleka modyfikowanego (właśnie go całkowicie odstawiłam od piersi, ma pół roczku), do tego codziennie owoce oraz zupa. Czy mogę sobie odpuścić kaszkę, a jeśli tak, to do kiedy mogę ją odpuścić, a kiedy należałoby jednak delikwenta intensywnie przekonywać?
Dziękuję z góry za pomoc i pozdrawiam,
Joanna z Glutusiem Nie Cierpiącym Kaszki