amra1
30.06.05, 22:57
Panie Doktorze i drogie mamy!
Czuję się lekko zaniepokojona i proszę o opinię.
Moja córka wczoraj skończyła 7 miesięcy. Nigdy nie było żadnego problemu z
jedzeniem, zarówno z butelki jak i łyżeczką. Od poniedziałku chciałam
wprowadzić małej jedzonko z mięskiem i się zaczęło. Na widok sloiczka i
łyżeczki następuje skrzywienie, na widok zbliżającej się łyżeczki pełnej
jedzenia jest histeria, spazmy i próby ucieczki z fotelika. Jeśli nawet
weźmie do buzi jedną lub dwie łyżeczki, później ma taki jakby odruch
wymiotny. Myślałam, że może nie zasmakowało jej to konkretne jedzenie, ale
nie - w tej chwili reaguje tak na wszystko co jest ze słoiczka, nawet to, co
do tej pory jadła bez problemu. Od dwóch dni jest też problem z jedzeniem z
butelki.
Dodatkowo wczoraj i dzisiaj były bardzo kiepskie kupki z dużą ilością śluzu.
Oprócz tego dziecko zachowuje się normalnie, gorączki nie ma, ani żadnych
innych niepokojących objawów.
Czy to mogą być objawy związane z ząbkowaniem (nie ma jeszcze ani jednego
zęba, aczkolwiek dla mnie dziąsła wyglądają cały czas tak samo)? Czy jakaś
inna przyczyna może tu wchodzić w grę? Mam się martwić, czy spokojnie
przeczekać? Oczywiście na siłę w dziecko jedzenia nie wmuszam...
Czy miałyście podobną sytuację? Jestem naprawdę ciekawa Waszych opinii i Pana
Doktora oczywiście :)
Pozdrawiam
Joanna