endrzi
10.07.05, 00:24
Witam
Karmie mojego synka butelka ale zarówno swoim mlekiem (odciągnietym) jak i
Bebiko Omneo. Do odciagania swojego mleka i podawania go dziecku w butelce
zmusiła mnie okropna sytuacja.
Mój synek prawdopodobnie podczas karmienia ma straszne kolki. Wypija kilka
łyków strasznie bulgoce mu przy tym w brzuchu (jakby wpadało do pustej puszki)
i od razu zaczyna się naprężac i strasznie krzyczeć.I tak kilka razy aż
wypijemy 80 ml. Okropnie mi go żal.Czasami jak zacznie plakac to nic nie
pomaga a ma dopiero 6 tygodni. Łzy jak grochy wypływają mu z oczu. Próbuje
podawac mu przed karmieniem Sab Simplex ale jakos na niego to nie działa.
Byłam juz u dwóch pediatrów i mały został obadany (wykluczone zapalenie ucha,
oka, robaki, itp). Każdy mówi : kolka. Ja już wykluczyłam z diety co się da i
tak nic nie pomaga. Doszło do tego, że maly nie chce pić z piersi a jeżeli
już to po dwóch łykach zaczyna się wić, dlatego podaje butelke bo łatwiej
ponownie przystawić go do butli niz piersi. Odbija mu się konkretnie (mocno
aż strach), czasami jak płacze to purta i jescze bardziej zaczyna krzyczeć.
Ciagle jest głodny bo nie może się dobrze najeść , choc przybiera na wadze
bardzo ładnie. Ale ja już nie mogę patrzec jak on cierpi. Może to nie kolka a
jakies problemu z brzuszkiem. Tylko co? Myślę o zrobieniu mu usg, ale czy to
wykarze ewntualne problemy z brzuszkiem?
Poradzcie co robić?
Pozdrawiam ZROZPACZONA MAMA