czy przejscie na butle zakonczy problemy....

24.07.05, 16:16
z brzuszkiem?
mam 3,5 tygodniowa coreczke. Nie ma klasycznych kolek tylko problemy ze
zrobieniem kupy (placze, spazmy itd.), ale jak wytlumaczyl nam pediatra to
wina niedojrzalosci ukladu trawinnego.
Meczy nas natomiast inny problem. Co kilka dni Mala ma wzdecia i gazy, ktore
sprawiaja jej duzy bol. I my wtedy znow zaczynamy sledztwo, coz takiego moglam
zjesc, ze Mala znow sie tak meczy.
Prosze o odpowiedz, czy przejscie na butelke mogloby wyeliminowac ten problem,
bo przeciez dziecko dostaje codziennie to samo zbilansowane jedzonko?

Dodam, ze nie jestem bardzo przywiazana do karmienia piersia i jesli bylaby
szansa, ze butelka zakonczy, albo chociaz zmniejszy meczarnie mojej coreczki,
nie bede sie zastanawiac ani chwili. Jesli to rzeczywiscie moze pomoc to ile
moze potrwac oczekiwanie na efekty? Czy jest to kwestia dni czy raczej
dluzszego czasu?

z gory dziekuje za odpowiedz
    • gosiawroc Re: czy przejscie na butle zakonczy problemy.... 24.07.05, 16:53
      zastsują sobie ostrą dietę (zero mleka itp. zero smażonych, piechonych i
      przypraw-ja tak trzymałam pół roku, bylo ciężko ale opłacało się), sądzę że jak
      przejdziesz na butlę to bedzie tylko gorzej ponieważ mleko modyfikowane jest
      ciężej sprawdzić a często dzieci źle reagują na mleko i trzeba próbować różnych
      rodzajów. ja Ci radzę:pobróbuj jeszcze ze ścisłą i regularną dietką bo przecież
      nic nie jest lepsze niż mleko matki. moja Maja ma już 8 miesięcy (skończy
      jutro) kłopoty z brzuszkiem się skończyły ale dalej nie przesypiamy nocek bo
      idą ząbki mimo to jestm najszczęśliwszą mamą pod słońcem i za nic w świecie nie
      chciałam karmic maleństwa mlekiem "z puszki". oczywiście to się zmieni ale po
      wakacjach;))pozdawiam
      • magda270519761 Re: czy przejscie na butle zakonczy problemy.... 24.07.05, 17:31
        a ja nie stosuje żadnej diety , uważałam troche pierwsze 2 miesiące , pare razy
        mała miała kolke , ale przyczyną jest niedojrzały układ pokarmowy i czy to
        pierś , czy to butla to będą wzdęcia , a na butli może być gorzej , u nas
        trwało to ok 2 tyg i mineło , ale co najlepsze to zawsze miała atak jak ja nic
        takiego nie zjadłam , u nas pomógł debridat ( na recepte)
        • iwka901 Re: czy przejscie na butle zakonczy problemy.... 24.07.05, 20:14
          Hej,
          Kolek możesz nie uniknąć również na mieszance, ale zawsze możesz spróbować. Moja
          Julka miała ataki bólu gdy karmiłam mieszanie, a wszystko mineło, gdy
          całkowicie przeszłam po 1 miesiacu na Bebiko Omneo, chociaz jadłam praktycznie
          tylko sucharki i bułeczki z dżemem. Ale to sprawa idywidualna, jedna dzidzia
          bedzie miała dalej kolki,druga nie- jak moja. Pomóc mozna lekami- gripe water,
          debridat , infacol itp i masażem brzuszka. Jedyne pocieszenie, że w okolicach 3
          mca musi przejść.
          Kolka jest jak katar, leczona czy nie, trwa tyle samo niestety.
          • gosiawroc do iwki901 25.07.05, 13:41
            iwko kolka wcale nie musi przejść po 3 miesiącach, moja Mała męczyła się ponad
            pół roku i z tego co tu czytam to wiele niemowlaczków męczyc się duuzo dłużej.
            mojej małej też nic nie pomagało, dopóki nie dostała
            antybiotyku "gasprid"+czas=spokojne dziecko (jesśli chodzi o kolki). a poza tym
            słyszałam że jesli się karmi "mieszanie" to należy jedną porcję mleka
            dać "swojego" a kolejne karmienie sztuczne. czyli wybieramy sobie które
            karmienie jest sztuczne a które "nasze"...pozdrawiam
    • perse1 Re: czy przejscie na butle zakonczy problemy.... 24.07.05, 20:12
      no niestety ja jestem przykładem tego ze nie zakonczy,moja mała jest na
      sztucznym mleku od poczatku,w 3 4 tyg zycia zaczeło sie,męczą ją gazy, nie moze
      zrobic kupki,robi z krzykiem i prezeniem mimo ze kupki są luzne do tego doszły
      potworne kolki,juz 3 razy zmienialismy mleko po lekarazch chodzę od 3 tyg i nic
      od wczoraj jestem na mleku dla alergików,jesli to nie pomoze to juz nnie
      wiem,lekarze mówią zeby cierpliwie czekac za układ trawienny sie unormuje,łatwo
      powiedziec jak dziecko jest bordowe od krzyku,takze jesli dieta twoja ci nie
      pomaga to sztuczne mleko tez nie,chociaz zauwazyłam ze po zmiane mleka 3 dni
      potrafi byc dobrze a potem znów sie zaczyna,mamy pecha.
    • esterka8 Re: czy przejscie na butle zakonczy problemy.... 24.07.05, 20:23
      oj Aguś widzę, że naprawde szarpiesz się z tym karmieniem... niestety są
      dzieci, które maja kolki i nie zależy to czy są karmione piersią czy
      sztucznie.. jedne dzieci łatwiej sobie radzą z pokarmem a inne gorzej. Znam
      przypadki kobiet, które karmiły do 2 roku życia dziecka i jadły tylko właśnie
      bułki z dżemem i sucharki i piły wodę... raczej mało to na kolki pomagało, ale
      korzyść na pewno była jedna odchudziły się jak ta lala... Aga poradź się w
      poradni laktacyjnej, bo ja widzę, że Ty się meczysz okrutnie... pozdrowionka
      dla Ciebie i Martusi!!
    • koleandra Re: czy przejscie na butle zakonczy problemy.... 24.07.05, 20:29
      Mamoago5... ja trafiłam tu za Tobą...
      mam podobny problem :(
      Natan przystawiony do piersi ssie minutkę - dwie a potem sztywnieje, pręży się
      i wrzeszczy. Nie może jeść bo boli go brzuch. Potem długo płacze a jak mu
      przechodzi to znów jest głodny i dalej to samo - przystawiam do piersi a za
      chwilke jest znowu płacz.
      Z kupką nie ma problemu, tylko gazy, połkniete powietrze chyba mu przeszkadza.
      Debridat, Bobotic, koperek i Espumisan nie pomagają :(
      Ale ale... dostał herbatkę z butelki i pił ją grzecznie, bez prężenia, mleka
      nie próbowałam mu podawać ale może też by sie nie prężył tylko grzecznie jadł?
      może chociaz by sie dziecko najadło?
      Walczyłam o karmienie piersią z mężem już od jakichś 2 tygodni ale teraz sama
      nie wiem czy nie ma on racji... nakłaniał mnie do kupienia butelki i mleka
      modyfikowanego.
      Ze starszą córką było to samo... wytzrymałam 3 miesiące bo z głodu i potwornych
      kolek przestała przybierac na wadze. Dostała Bebiko. Jadła pięknie, miała kolki
      ale ładnie jadła chociaż, bez prężenia.

      Dołączam się do pytania - czy przejście na butlę zakończyłoby problem?
      • aggula Re: czy przejscie na butle zakonczy problemy.... 24.07.05, 22:24
        Hej, to jeszcze ja dorzucę kilka słów o karmieniu,

        Moja dzidzia to skrajny alergik, na szczęście takich niewiele. Nam pomogło
        przejście przeze mnie na bardzo restrykcyjną dietę - znajdziesz ją na forum
        alergie (wyszczególnione co można, czego nie - a od tego oczywiście odstępstwa,
        bo każdy malec inny). Jedzonka wcale nie jest tak mało, trzeba się tylko
        nachodzić lub narobić, by jeść takie "domowe" bez chemii i ulepszaczy. Gdy nie
        zna się szczegółów łatwo o błędy. Np moja Mała strasznie płakał gdy zjadłam
        surowe jabłko (tak radzili pediatrzy...) a nie dział się nic, gdy zjadłam to
        jabłko podgotowane, tak samo z wędliną - gdy zjadłam sklepową - ryk, gdy zjadłam
        samodzielnie upieczoną - cisza. Gdy przeszłam na tę właśnie dietę, to po trzech
        dniach jej stosowania!!! dzidzia przestała krzyczeć... To był dzień gdy
        skończyła dwa miesiące, a ja naszykowałam się na conajmniej trzy miesiące
        "kolkowe" - jak głosi powszechna opinia. Niestety po szóstym miesiącu i tak
        przeszłyśmy na butlę, bo choć kolek nie było, to Mała przestała przyrastać na
        wadze i miała brzydkie kupki, cały czas coś z tego co jadłam ją uczulało (teraz
        wiem, że to była marchew). Przeszłyśmy na butlę (też niełatwo dobrałyśmy
        jedzonko - po kolei wszystkie hydrolizaty) i też nie jest ok, ale tak jak
        mówiłam, moja Mała to naprawdę mocny alergik. Czego Ci oczywiście nie życzę, ale
        alergię jako przyczynę kolek również należy wziąć pod uwagę.

        A jeszcze tylko tyle dodam, że nam na płacze i krzyki pomagał sprawdzony i
        polecany przez wiele mam sposób z suszarką - delikatny szum i ciepło (daleko od
        dzidzi i przez ręczniczek, by nie przegrzać ani nie poparzyć). Po kilku razach
        wystarczyło włączyć suszarkę. Oczywiście nie przerywało to zupełnie ataku kolki,
        ale na jakiś czas uciszało Małą.

        pozdrawiam, i dużo sił życzę, kolki to okropność nie tylko dla Malucha

        Aga
      • mamaaga5 Re: czy przejscie na butle zakonczy problemy.... 24.07.05, 23:11
        u nas od jakiegos tygodnia mala wlasnie jakby zapomniala, jak sie je. Possie 2
        minutki prezy sie ryczy, potem jeszcze chwile i ryk. Zanim ja uspokoimy,
        odbijemy od powietrza, ktorego sie nalykala itd mija sporo czasu. Potem mala ze
        zmeczenia zasypia. A za pol godziny sie budzi i znow chce jesc bo przeciez
        poprzednio przez 3 minuty sie nie najadla. I tak w kolko. Z butli je lepiej,
        choc tez nie rewelacyjnie, ale przynajmniej wypija na raz ok 100 ml.
        Troche mnie podlamuje, ze twojej coreczce na bole brzucha ten sposob nie pomogl,
        ale faktycznie lepszy rydz niz nic.
      • madziakan1 Re: czy przejscie na butle zakonczy problemy.... 25.07.05, 18:40
        Cześć!
        U nas było to samo.Nie jadłam nic prócz kanapek z chudą wędliną ale i to nic
        nie dało. Kłopoty minęły jak przeszłam na bebilon.Pozdrawiam
    • karolina10000 Re: czy przejscie na butle zakonczy problemy.... 25.07.05, 08:13
      Na kolki i zaparcia najlepszy jest nutramigen. U nas uciął
      wszystkie "brzuszkowe" problemy.Alternatywą jest Twoja ścisła dieta, ale efekt
      niepewny i pytanie "w imię czego się głodzić"...
      • karolina10000 Re: czy przejscie na butle zakonczy problemy.... 25.07.05, 08:13
        Napisałam nutramigen, przez pomyłkę. Bo u nas to było uczulenie. Ale dla nie
        alergików- bebiko omneo.
    • mamalgosia mamaaga 25.07.05, 12:13
      witaj tutaj:)
      Nie gniewaj się, ale uważam, że Twoim problemem nie jest zachowanie dziecka
      (też,a le w mniejszym stopniu), tylko jakaś psychiczna blokada odnośnie
      karmienia piersią. Znamy się już jakiś czas,czytałam wiele postów i tak to
      odbieram. Na Twoim miejscu przeszłabym na butlę. Wiem, że taka porada może być
      źle odebrana,ale ja uważam, ze pogodzona z rzeczywistością, wyluzowana
      psychicznie i pogodna matka jest dziecku o wiele bardziej potrzebna niż mleko z
      piersi.
      • ninka70 Re: mamaaga 25.07.05, 13:02
        Ja karmie mojego malego szkrabka od czwartego dnia zycia pol na pol. Nie najada
        sie z piersi wiec dostaje 5 razy dziennie polowe porcji mleka. Poczatkowo
        Bebiko 1 ktore tolerowal dobrze, niestety po kilku dniach przyszly problemy z
        kupa. Dziecko strasznie sie meczy, prezy, widac ze strasznie cierpi. Kupe robi
        co 2-3 dzien, pomaga troche koper wloski. Od 3 dni jestesmy na Bebiku Omneo,
        ale nic ne lepiej,poza tym mam wrazenie ze to mleko jest geste i dodatkowo
        zaczelo mu sie ulewac (regularnie po karmieniu wczesniej to sie zdarzalo
        sporadycznie). Nie wiem czy to mleko, czy moze fakt, ze mieszamy pokarm. Z
        piersi na rzie nie chce rezygnowac, ale zastanawiam sie, czy Bebiko bylo
        najlepszym wyborem. Nie znam sie na tym, ale wydaje mi sie ze sa lepsze
        mieszanki - jednak Bebiko zostalo przepisane przez pediatre... Panie doktorze
        jekie jest Pana zdanie na ten temat.
        • mamaaga5 mamalgosia 25.07.05, 17:53
          czesc mamalgosiu,
          masz calkowita racje, nie jestem zwolennmiczka karmienia piersia i to zadna
          tajemnica. Mi to po prostu nie odpowiada. Ale po rozmowie z lekarzami i poniewaz
          jak na zlosc mam sporo pokarmu postanowilam pokarmic jak prawdziwa "krasulka"
          (nic nie poradze ze tak sie czuje) te ustawowe 6 tygodni, w ktorycvh to ponoc
          przechodza cudowne przeciwciala. Nie mam do siebie zadnychy pretensji ani dolkow
          z tym zwiazanych, bo nie uwazam, zeby to bylo cos zlego. Jedyne z czym sie licze
          to zdanie mojego meza, bo 1. to tez jego dziecko, 2. on sie tez sporo poswieca i
          przejal na siebie wiekszosc moich i domowych obowiazkow, wiec uznalam ze ma
          prawo glosu. Teraz zostala mi decyzja jak przejsc na butle (chemicznie czy
          naturalnie) i zalezy to wlasnie od tego czy natychmiastowe odstawienie malej
          moze pomoc na jej dolegliwosci.

          pozdrawim cieplutko i dzieki za wsparcie
          • mamalgosia Re: mamalgosia 25.07.05, 20:08
            KOlkowych skłonności butelka nie zlikwiduje, a czasem nawet może nasilić. Ale
            inne czynniki mogą sprawić, że ogólnie będzie spokojniej. Mój pierwszy synek był
            wrzeszczący bardzo, a na butli się bardzo uspokoił, chociaż kilki miał nadal.
            Może to, że na piersi się nie anjadał, ale myślę, że głównie moje psyche tak
            działało
          • agagaby Re: mamalgosia 25.07.05, 20:44

    • piotr-albrecht Re: czy przejscie na butle zakonczy problemy.... 26.07.05, 13:34
      Jest to pytanie z serii pytań do Pana Boga, a za takiego sie jeszcze nie
      uważam. Moja odpowiedź jest jedna - nie wiem, mozna to sprawdzić, ale jesli
      będzie gorzej niż jest, to proszę do nikogo nie miec pretensji.
Pełna wersja