dzieci butelkowe- jak chronić?

24.10.05, 16:57
Przestałam karmić piersią.Boję się ,że dziecko będzie czesto chorować. Jak
jest z Waszymi dziećmi? Czy jest jakiś inny sposób na wzmocnienie odporności?
    • alex_cz Re: dzieci butelkowe- jak chronić? 24.10.05, 17:00
      Kochać, przytulać itd ;-)
      Nie przegrzewać, no normalnie jak przy każdym dziecku.
    • haika Re: dzieci butelkowe- jak chronić? 24.10.05, 19:21
      Zgadzam się z poprzedniczką :)
      Schowajmy wreszcie między bajki te przesądy jakoby dziecko "butelkowe"
      (karmione mieszanką) chorowało, bo brak mu przeciwciał mamy :)
      Moja córka niemal od urodzenia karmiona sztucznie przez 11 m-cy swego życia
      nigdy nie chorowała. Warto hartować (czyli nie przegrzewać), stosowną porcję
      odpowiednich składników i witamin dziecko zjada z mlekiem. Nie stosujemy nic
      zapobiegawczo a jedyne farmaceutyki to żel na obolałe dziąsła i sporadycznie
      panadol baby (przeciwbólowo).
      • marybg Re: dzieci butelkowe- jak chronić? 24.10.05, 20:45
        No zdecydowanie nie zgadzam się z poprzedniczką jakoby przeciwciała to bajka
        itp.Nie pisz takich bzdur bo wprowadzasz inne zatroskane Mamy w błąd!W mlaku
        Mamy sa przeciwciała,w mieszankach ich brak-to nie bajka.Bajką jest natomiast
        to,że niby wszystkie dzieci butelkowe choruja a piersiowe nie!Po pierwsze
        zależy kiedy odstawiamy dziecko od piesi!Po drugie czy dziecko jest bardzo
        narażone na infekcje-np.ma w domu brata żłobkowego lub przedszkolaka.Układ
        odpornościowy noworodka jest niedojrzały,nie potrafi on sam
        produkowac "wartościowych "przeciwciał"!Ale i tak dopiero organizm 7-latka ma w
        pełni rozwinięty ukł.odpornościowy-co nie znaczy,że mamy karmić do tego czasu!
        Albo,że dziecko będzie chorować!
        Im starsze dziecko-z tygodnia na tydzień tym jego organizm jest silniejszy i
        pomału uczy się walczyc z infekcjami.Trzeba chronic dzieciaczki przed osobami
        chorym-aby nie miały sie od kogo zarazić,wietrzyć pokoje,hartowac na spacerkach
        i dbać aby jadły i przybierały stosownie do wieku.O przytulankach,kochaniu nie
        wspominam,bo to oczywiste.
    • jagoda051 Re: dzieci butelkowe- jak chronić? 24.10.05, 21:00
      i znów to samo.
      To czy dziecko choruje czy nie nie zależy od tego jakie mleko pije. Z mojego
      otoczenia mogłabym sypnąć Wam jak z rękawa przykładami dzieci karmionymi
      naturalnie które co i róż są chore i dziećmi na miesznkach nie wiedzących co to
      katar. A dla mojej poprzedniczki: Bebilon to jedyne mleko modyfikowane
      zawierające prebiotyki (takie co w mleku matki) wspierające naturalną
      odporność. Wystarczy się troszkę doinformować.
      • marybg Do Jagody 051 24.10.05, 21:05
        No właśnie doinformuj się co to przeciwciała a co probiotyki!Dziewczyno to dwie
        różne rzeczy.Jeszcze nikt na swiecie nie stworzył mleka z przeciwciałami-czyli
        bardziej profesjonalnie immunoglobinami!Ale fakt karmienie mieszankami nigdy
        nie jest równe z tym,że dziecko będzie chorowało,tak samo (co pisałam
        wyżej),pierś nie chroni na 100%.Pozdrawiam.I radzę poczytać o probiotykach-bo
        to co napisałaś oznacza,że np;w jogurtach też sa przeciwciała-ups...?
      • kkatie Re: dzieci butelkowe- jak chronić? 24.10.05, 21:33
        jagoda051 napisała:

        > i znów to samo.
        > To czy dziecko choruje czy nie nie zależy od tego jakie mleko pije. Z mojego
        > otoczenia mogłabym sypnąć Wam jak z rękawa przykładami dzieci karmionymi
        > naturalnie które co i róż są chore i dziećmi na miesznkach nie wiedzących co
        to
        >
        > katar.

        dokladnie. tez znam mase takich przykladow. a moj synek od pierwszego dnia po
        porodzie jest na butli, w dodatku na nutramigenie, czyli preparacie
        mlekozastepczym. przeziebil sie pierwszy raz jak mial pol roku i to tylko
        dlatego, ze zarazil sie od dziadkow. pozniej jeszcze tylko przeszedl po 4 mcach
        3dniowke i spokoj. wystarczy dbac o dziecko, wtedy nie powodu do obaw :)
      • mamadominika1 Re: dzieci butelkowe- jak chronić? 24.10.05, 22:02
        Jeszcze jest Nan Bifidus z prebiotykami!!!
        • gosia7813 Re: dzieci butelkowe- jak chronić? 24.10.05, 22:07
          Mój Adrianek tez jest od urodzenia na butli bo nie miałam wogóle mleka i też mi
          nie choruje. A mam koleżanke, która karmi piersią już ponad rok i jej dziecko
          było chore chyba z 10 razy.
          • madda71 Re: dzieci butelkowe- jak chronić? 24.10.05, 23:06
            dolaczam sie - jest na butli od urodzenia i nie chorowal ani razu. ma 8,5 m-ca
            wiec z tym mlekiem to nie do konca tak jest, ze TYLKO kobiece najlepsze...
            • sabko Re: dzieci butelkowe- jak chronić? 25.10.05, 08:35
              Oliwka ma 8 miesięcy, od urodzenia była karmiona butelką a do tego urodziła się
              w dość poważnym stanie i zaliczyła pobyt w szpitalu na samym początku. Wszyscy
              mówili mi, że jak nie będę karmiła piersią to takie słabe dziecko będzie łapało
              wszystkie choroby. Karmić jednak nie byłam w stanie. Oliwka do dnia dzisiejszego
              nie była ani razu chora, a musze przyznać , że nie chowamy jej pod kloszem.
              Przejechaliśmy już z nią całą Polskę, chodzi z nami do znajomych, ma kontakt
              innymi dziećmi. Nie wiem więc ile prawdy jest w tym dobroczynnym działaniu mleka
              maminego.
    • koftek Re: dzieci butelkowe- jak chronić? 25.10.05, 11:29
      Ja tez przestaje wlasnie karmic aale podaje caly czas cebion multi i mam
      nadzieje ze to wystarczy.
      Pozdrawiam
      Kasia i GAgatka
      • liland Re: dzieci butelkowe- jak chronić? 25.10.05, 14:30
        Witam,
        nie miałam zamiaru nikogo urazić.Wcale nie uważam ,że dzieci karmione sztucznie
        muszą bardziej chorować.Wiem natomiast ,że moja córka jest chorowitym dzieckiem
        i chcę jak najlepiej wspierać jej odporność. Sama jestem ofiarą terroru
        laktacyjnego i pewnie też stąd bierze się przesadny niepokój o jej odporność.
        Gratuluję mamom, których dzieci nie wiedzą co to katar, też bym tak chciała.
Pełna wersja