annasza33
26.10.05, 12:02
Mój synek ma 4,5 m-ca. Mało przybierał na wadze (3 kg od urodzenia), mimo
dobrego apetytu i ładnego jedzenia, miał podwyższoną temperaturę (37-37,4 C),
ponadto wykryto u niego skazę białkową (w szpitalu dostał Bebiko mimo, iż
starsza córka ma nietolerancję laktozy). Lekarz rodzinny zlecił badania. W
wymazie z gardła wyhodowano u niego gronkowca złocistego odpornego na
penicylinę oraz psedomonas aeruginosa. Trochę poczytałam już o tych
bakteriach na internecie, ciągle jednak czuje się niedoinformowana. Boję się
bardzo o jego zdrowie. Nie wiem jak postępować z pozostałymi domownikami- czy
wszyscy powinniśmy się przebadać? I jak bardzo te bakterie są groźne dla
zdrowia tak małego dziecka? Lekarz rodzinny niewiele udzielił mi informacji,
chyba sam był lekko niedoinformowany. Dodam, że po urodzeniu Piotruś
przebywał wraz ze mną w szpitalu 2 tyg., później ja sama już byłam jeszcze
1,5 m-ca- miałam powikłania po cięciu cesarskim i też zakażono mnie
gronkowcem, tylko że MRSA. Czy synek może mieć staphylococcus aureus jeszcze
ze szpitala? Bardzo proszę o szybką odpowiedź.