karmie butelka nie jestem gorsza

23.11.05, 14:23
czesc dziewczyny mam dosyc czytania z jak piszecie o tm ze matki które karmia
butelka sa gorsze tak sie czuje i mam tego dosyc ja kocham swoja córeczke tak
bardzo i zrobie dla niej wszystko by była zdrowa,czuje sie jak wyrodna
matkamam nadzieje ze mamy które karmia butelka zgodza sie ze mna,bo karmienie
z piersi to nie wszystko co moze dac matka swojemu dziecku pozdrawiam
wszystkie mamy pa
    • mamaaga78 Re: karmie butelka nie jestem gorsza 23.11.05, 14:54
      Witam
      Zacznę od oczywistego stwierdzenia, że bycie mamą nie polega jedynie na dawaniu
      dziecku cyca, to znacznie więcej.
      Moje dziecko od początku nie umiało dobrze złapać brodawki, (albo ja nie
      umiałam go przystawiać, nie wiem). Karmiłam, więc przez kapturki, ale i tak
      przystawienie małego trwało 20-30min, podczas których on płakał a ja razem z
      min, potem było jeszcze gorzej, bo źle chwytał brodawkę, przez co bolały nie do
      wytrzymania, ale czego się nie zniesie dla własnego dziecka- myślałam i płacząc
      karmiłam dalej. Trwało to dwa tygodnie, podczas których przeszłam trzy
      zapalenia piersi a brodawki zostały zmasakrowane. Byłam u kresu wytrzymałości,
      ale nie chciałam dać za wygraną i postanowiłam odciągać pokarm, aby dawać go z
      butli, mały jadł co trzy godz. A karmieni trwało ok. 30 min, potem odciąganie
      50min-1godz, potem mycie i gotowanie laktatora i butelek, ok. 30, itak na
      zajmowanie się dzieckiem nie miałam czasu, nie wspominam już o jedzeniu,
      spaniu, czy myciu. A najgorsze były chwile gdy mały płakał, tuliła go teściowa,
      bo ja w tym czasie musiałam „tulić” termofor aby odciągnąć pokarm, podczas
      zapalenia piersi ( w sumie miałam ich cztery). Trwało to miesiąc a potem
      wpadłam w depresje. Dopiero wtedy mądra położna wytłumaczyła mi, że owszem
      karmienie piersią jest bardzo ważne, ale nie najważniejsze, a dziecko
      potrzebuje zdrowej i pogodnej mamy. Teraz karmię butlą i wreszcie cieszę się z
      bycia matką ....i żoną :)
      Pozdrawiam
      Agata
    • agnesza Oczywiscie, ze nie jestes gorsza! 23.11.05, 15:02
      Jestem mama karmiaca piersia. Nie potepiam Cie, ze karmisz butelka. To Twoja
      decyzja. Najwazniejsza jest troska i milosc, to jest dziecku potrzebne!
      Pozdrawiam, Mama 8m dziewczynki,
    • gosiik Re: karmie butelka nie jestem gorsza 23.11.05, 15:11
      Zupełnie niepotrzebnie się unosisz. Karmię piersią i nie zauważyłam tu wątków o
      tym, że mamy karmiące butelką są gorsze.
      pozdrawiam
      • szept_ciszy Re: karmie butelka nie jestem gorsza 23.11.05, 15:20
        także karmię butlą i chodx otoczenie mnie potępia ja nadal robie swoje i mam
        wszystkich w nosie.
        Pozdrawiam!
        • luna333 Re: karmie butelka nie jestem gorsza 23.11.05, 15:30
          a na mnie patrzą jak na idiotkę gdy mówię że karmię wyłącznie piersią :) teściowa puka się w głowę że ja wyrodna matka nie dopajam niczym dziecka i że wogóle mam pokarm bo to chyba coś nienormalnego :) Czyli - róbmy jak uważamy - byle dziecko było zdrowe i szczęśliwe a mama pogodna :)
          • agam26 Re: karmie butelka nie jestem gorsza 24.11.05, 23:58
            ja po miesiącu przeszłam na butle, bo miałam z tym problem( ból,nienajadnie sie
            małej itp) Odstawienie było trudne ze względu na presje otoczenia( lekarze,
            znajomi i w ogóle ta cała nagonka na karmienie naturalne), czułam sie jak
            wyrodna matka. teraz z upływem czasu stwierdzam ze to była najlepsza
            decyzja.Natalka jest pogodna, nzdrowa a ja jestem szczęsliwa gdy widzę jak moja
            malutka zaspia najedzona
      • hanula Re: karmie butelka nie jestem gorsza 25.11.05, 00:52
        > nie zauważyłam tu wątków o
        > tym, że mamy karmiące butelką są gorsze.

        Ciekawe, ja też jakoś nie zauważyłam. Za to nie mogę się oprzeć wrażeniu, że
        mamy karmiące butelką czują się gorsze i czują potrzebę nieustannego
        usprawiedliwiania się.
        • gosiik Re: karmie butelka nie jestem gorsza 25.11.05, 15:25
          dokładnie
          bo jeśli coś nie jest problemem, to po co to wałkować?
          pozdrawiam wszystkie karmiące /piersią, butelką, łyczeczką, etc/
    • pszczola99 Re: karmie butelka nie jestem gorsza 25.11.05, 00:07
      Nie uważam wcale, aby matka karmiąca butelka była gorsza. Sama starszą córkę
      karmiłam butlą, zprzyczyn zdowotnych początkowo, a potem przez lenistwo
      Dominiki. Teraz znów jestem mamą, a moja Natusia jest na cysiu. Jestem z tego
      bardzo zadowolona, ale myślę, że bycie dobrą matką nie polega na sposobie
      karmienia dziecka.
      Pozdrawiam wszystkie mamy karmiące butlą- nie poddawajcie się presji otoczenia,
      Wy też jesteście "Super-Mamy"
    • driadea Re: karmie butelka nie jestem gorsza 25.11.05, 00:33
      Jasne, e nie jesteś gorsza i nie przejmuj się głupimi uwagami.
      Trzymaj się i bądź dzielna :)
      Pozdrawiam.
    • figrut Re: karmie butelka nie jestem gorsza 25.11.05, 01:31
      Byla bys zla Matka, gdybys wbrew sobie karmila piersia.Najwazniejsza dla dziecka
      jest przede wszystkim Twoja milosc, a nie to w jaki sposob karmisz.I nie daj sie
      zaszczuc.Nie bierz do serca krytyki ludzi ktorzy nie szanuja Twojej decyzji.Nie
      musisz sie wpasowywac w cudze oczekiwania.
      Pozdrawiam cieplo.Mama karmiaca piersia z wlasnego wyboru.
    • przeciwcialo Re: karmie butelka nie jestem gorsza 25.11.05, 06:59
      pewnie ze nie jestes gorsza. nie przejmuj sie. nie piersia daje sie dziecku
      miłosc.
      • alicia83 Re: karmie butelka nie jestem gorsza 25.11.05, 08:22
        zgadzam sie z hanula,ze matki butelkowe faktycznie musza czuc ciagla potrzebe usprawiedliwiania sie,a nie powinien takiej potrzeby ktos,kto wie,ze robi dobrze.
        • mamaaga78 Re: karmie butelka nie jestem gorsza 25.11.05, 08:50
          ALE JA WIEM ŻE DOBRZE ROBIE I PODOBNEJ "POTRZEBY" NIE MAM, NIE MAM POJĘCIA SKĄD
          WAM TO PRZYSZŁO DO GŁÓW
          • bonkreta Re: karmie butelka nie jestem gorsza 25.11.05, 12:34
            moze z powodu tego, ze zalozylas taki wlasnie watek ?
            • mamaaga78 do bonkreta 25.11.05, 15:03
              a to dziwne bo dalabym sobie rekę uciąć że wątek założyła asia_mysia, ale moze
              ja niedowidze
        • shamsa Re: karmie butelka nie jestem gorsza 25.11.05, 10:05
          i tak i nie. kiedy odstawilam corke od piersi przez pierwsze dni czulam sie
          podle, z tesknoty za nia i z poczucia winy. jednoczesnie, z racji powodow,
          wiedzialam ze robie dobrze. jedno drugiego nie wyklucza. teraz jestem
          zadowolona z decyzji i nie mam juz wyrzutow. a otoczenie niech sobie mysli co
          chce. to jest sprawa indywidualna i nie cierpie jak matki o obfitej laktacji
          wmawiaja tym walczacym o kazda krople ze "karmienie jest w glowie" itp.
          w mojej rodzinie kobiety traca pokarm z dnia na dzien. taka jest prawda. nawet
          babcia, ktora miala 8 dzieci nie mogla ich wykarmic. a dodam ze to byly czasy
          bez odzywek i dzieci musialy jesc mieszanki mleka i mąki! wtedy karmienie
          piersia nie mialo alternatywy.

          alicia, dodajac " nie powinien takiej potrzeby ktos,kto wie,ze robi dobrze"
          przeczysz hanuli, ktora twierdzi, ze nie ma nagonki - te slowa wlasnie nią są.
          nawet w takim watku nie potrafisz ukryc poczucia wyzszosci.




    • monidelko Re: karmie butelka nie jestem gorsza 25.11.05, 14:05
      Podjęcie karmienia butelką to bardzo trudna decyzja, wiem bo miałam taki
      problem, wiem ze trudno jest się z tym pogodzić i tak dalej... Ale naprawdę nie
      uważam że mamy karmiące butelką są gorsze!
      • aw271 Re: karmie butelka nie jestem gorsza 25.11.05, 14:13
        Karmilam piersia 2 synow do roku czasu. Karmienie piersia jest poswieceniem i
        nie ulega watpliwosci, ze jest to najlepszy sposob zywienia niemowlat.Ja bylam
        karmiona tylko butelka, chodzilam do zloba i przedszkola i nie chorowalam. MOi
        chlopcy choruja naokraglo. Nie jestes gorsza!!!
        • ariella Do tych co wmawiaja nam ze sie USPARWIEDLIWIAMY 25.11.05, 14:26
          Beznadziejne jestescie, jak chcecie tak przyszpilic, bo nie chodzi o to, ze
          czujemy potrezbe sie usprawiedliwiac, natomiast otoczenie jest skretyniale.
          Ostatnio jak bylam u lekarza - mila pani doktor, na koniec wizyty ucielysmy
          sobie pogawedke, ja wyjelam butle i karmie mlodego, bo akurat pora. Wchodzi
          drugi pan doktor, z plakietka internista i slysze - A CO TO ZA WYRODNA MATKA???
          Chcialam odpowiedziec brzydko, ale sie pohamowalam, natomiast pani doktor
          zaczela mnie tlumaczyc, ze dlaczego mlody jest dokarmiany. Wiec widzicie same,
          ze nie chodzi tu o nasze samopoczucie, bo jest chwalic pana ok, tylko o
          oslawiony terror laktacyjny i roznych debili
          pozdr
          • skabu Re: Do tych co wmawiaja nam ze sie USPARWIEDLIWIA 25.11.05, 15:10
            Praktycznie od początku karmię córeczkę butlą! Mała ma 16 miesięcy, nigdy nie
            chorowała, rozwija się świetnie!. A ja nigdy(!!!!) nie czulam sie gorszą Mamą.
            Tylko z politowaniem patrzyłam na osoby które uswiadamiały mnie o wyzszości
            karmienia cyckiem. Gdy odstawilam Małą od piersi dopiero zaczęłam się naprawdę
            cieszyć macierzyństwem!!!.
          • ibris1 Re: Do tych co wmawiaja nam ze sie USPARWIEDLIWIA 25.11.05, 15:30
            ja przestałam karmić piersią bardzo wczesnie, z niezaleznych ode mnie względów,
            mały nie miał jeszcze miesiąca, a bardzo chciałam karmić piersią. i również
            czułam sie trochę jak wyrodna matka, ale umiałam sobie z tym uczuciem radzić.
            za to do szału doprowadzają mnie pytania i komentarze w przychodni. "dziecko
            jest karmione OCZYWIŚCIE piersią?" " nie niestety, jest na butli" "ojej, jaka
            szkoda, ojej to niedobrze". do jasnej cholery wiem że szkoda, wiem że mleko
            matki jest najlepsze. co do mam karmiących piersią to zazdroszczę im że mleko
            mają cały czas przy sobie, w dodatku to najtańszy sposób karmienia dziecka. ale
            nie czuję się gorsza! ten tzw. terror laktacyjny jest przecież "modny" od
            niedawna. i ja i mój mąż byliśmy na butli i mnóstwo innych dzieci w tamtych
            czasach, bo nie było takiej nagonki na karmienie naturalne.
    • steffan Re: karmie butelka nie jestem gorsza 29.11.05, 13:56
      dziewczyny! ja przeszłam poważną depresję spowodowaną niedoborem pokarmu. teraz
      mała ma 7 mies. i nabrałam dystansu. wiecie co? te dyskusje zupełnie nie mają
      sensu. rzeczywiście, odczuwam czasem potepienie z powodu butelki, ale teraz
      zupełnie to olewam. ostatnio pielęgniarka w przychodni stwierdziła, ze to
      niedobrze, ze nie karmię piersią, odpowiedziałam jej, że "to niedobrze, że pani
      sie w to wtrąca", ale zareagowałam nie dlatego, ze uraziła
      moją "macierzyńskośc", ale dlatego, ze była po prostu niegrzeczna. trzymajcie
      się.
      • anetta75 Re: karmie butelka nie jestem gorsza 29.11.05, 14:07
        dobrze jej powiedziałaś:-))) To przede wszystkim nasza prywatna sprawa jak
        karmimy... Sama nie karmię (tylko troszkę) i szkoda, ale dwa razy próbowałam i
        za każdym razem było źle. Wierzcie mi, moda na pierś jest ok, dobrze, że uczy
        się młode mamy jak się nie zniechęcać do karmienia i nie zrażać
        niepowodzeniami. Ale czasem nie wychodzi i już. Mój młody był li tylko na
        piersi przez 2 mies. i zaczęłam go dokarmiać dopiero po interwencji położnej
        laktacyjnej (międzynarodowy doradca). Szkoda, że wpędziłam się w poczucie winy:-
        ( Ale wkurza mnie ciągłe pytanie obcych mi osób: pani karmi??? no pewnie że
        tak:-) ale im chodzi o pierś. Nie mam ochoty wszystkim wyjaśniać dlaczego nie.
        Najbardziej mnie wkurzają takie młode cycowe mamy, które mądrzą się jakie błędy
        popełniłam... Otóz moje drogie - żadnych. Mogłabym robić doktorat z karmienia
        piersią niestety mi nie było dane. Więcej luzu, nie przejmujmy się. No i nie
        popadajmy w przesadę, że sztuczne jest lepsze. Bo nie jest. Aneta mama Tytusa.
        • iwonka1975 Re: karmie butelka nie jestem gorsza 29.11.05, 22:52
          Ja juz drugie dziecko wychowuje na butli. Chcialam karmic i jedno i drugie.
          Niestety taka moja natura- nie mam pokarmu. Dziecko w szpitalu potrzebowalo juz
          50- 60 ml. a ja bylam w stanie mu zaproponowac pare kropel i z dnia na dzien
          nic wiecej sie nie pojawialo. Ale nie mam z tego powodu zadnych wyrzutow
          sumienia, czuje sie 100% mama i zycze tego wszystkim mama.
    • piotr-albrecht Re: karmie butelka nie jestem gorsza 29.11.05, 22:36
      Na ten temat wypowiadałem sie juz wielokrotnie, więc powtarzac się nie będę -
      niemniej moje rozgrzeszenie Pani ma.
Pełna wersja