przekarmianie butelką???

02.12.05, 22:33
Prosze wytłumaczcie mi na czym polega przekarmianie butelka bo chyba czegoś
nie rozumię.karmiąc piersią córcia jadła ile chciała dopoki się
najadła.karmiąc obecnie z butelki robi dokładnie to samo.je i jak sie naje to
odstawia.zawsze zostaje mi mleko w butelce.a wiec jak moge ja przekarmic???
ponoc mówia ze dziecko je dopoki mu leci z butelki, a zatem moja je dopoki
sie nie naje:-)
    • trika13 Re: przekarmianie butelką??? 04.12.05, 11:20
      Ja karmię podobnie. Daję tyle z butli aż się naje.
      Na razie nie widzę efektów przekarmiania więc się nie martwię, że coś źle robię :)
      • ariella Re: przekarmianie butelką??? 04.12.05, 13:29
        jasne, ze nie da sie dziecku wtloczyc jedzenia na sile. Mlody czasem wysysa
        butelke "na wylot" a czasem zjada polowe. Mysle, ze to sa teorie "terrorystow
        laktacyjnych" ktore maja wykazac nizszosc butli. Albo dotycza takich dzieci,
        ktore sa zarloczne na maksa, bez wzgledu na zdrodlo jedzenia i jedza do oporu.
        Ew. chodzic moze o to, ze w piersi w pewnym momencie mleko sie konczy i dziecko
        przestaje jesc, bo nie leci, a butle mozna zawsze doladowac.
        • wielorybka Re: przekarmianie butelką??? 04.12.05, 13:38
          mleko w piersi nie kończy się nigdy tylko wolniej płynie
          może chodzi o to, że czasem dziecku chce sie pic i to co dostanie z piersi jest
          mniej kaloryczne niż gdyby dostal butle?
          • ariella Re: przekarmianie butelką??? 04.12.05, 14:02
            oj, zapewniam Cie, ze sie konczy :) W kazdym razie nie da sie nic wycisnac ani
            recznie, ani laktatorem. Wiec moze i cos tam ciurka, ale z cala pewnoscia nie
            tyle, zeby sie najesc. A mlody dostaje szalu, wierzga, pluje, napina sie i ryk.
            Tym mamom, ktorym leci ciagle naprawde zazdroszcze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja