Czy któraś z Was tak zrobiła?

24.02.06, 09:11
Tzn. przeszla na karmienie mieszane lub butelkę mimo, ze dziecko dobrze
przybierało na piersi, ale np. nakarminie go wymagało długotrwałego i czestego
przystawiania? Jeśli tak i było to karmienie mieszane, to jak to
roziwązałyście? Pytam tu, bo na Niemowlu mnie zlinczują za próby ograniczenia
laktacji... :/
    • pimpusia77 Re: Czy któraś z Was tak zrobiła? 24.02.06, 09:35
      Mój syn przybierał dobrze, ale jadł i jadł i jadł... co go odstawiałam od piersi to on w ryk... Czasami co
      prawda potrafił sobie zrobić 2 godziny przrwy- bo spał, ale jak nie spał to jadł tylko. Mnie bardzo
      bolały piersi. Od początku karmienia ani jeden dzień nie obył sie bez bólu. Dobrze był przystawiany,
      ale po pierwsze ssał łapczywie, a po drugie ja zawsze miaąłm bardzo wrażliwe na dotyk brodawki, więc
      płakałam z bólu. U mnie skończyło się to tak, że miaąłm depresję z powodu karmienai piersią co
      wiązało się ze stopniowym zanikiem pokarmu, więc mały chiał ssać jeszcze więcej, bo przestał się
      najadać. Błędne koło... Przeszłam całkowicie na butelkę. Owszem, mam jakieś tam swoje problemy z
      cyklu: czy nie je za dużo/za często/ za łapczywie. Czy boli go brzuszek, czy może jest uczulony itd.
      Takie tam wynajdywanie sobie problemów :-) Ale jest teraz super! Depresja minęła jak ręką odjął a mój
      syn nie licząc dni kryzysowych bo każde dziecko takie miewa, jest fajnym i grzecznym chłopczykiem.
      wczesniej tylko jadł, spał i płakał. A teraz ślicznie się uśmiech, słodko "guga" i ładnie się bawi. W
      niedzielę kończy 7 tygodni. Karmiłam go piersią tylko przez 4.
      • jotemka Re: Czy któraś z Was tak zrobiła? 24.02.06, 11:10
        Dzięki Piimpusiu za odpowiedź, śledziłam Twoje posty od poczatku i wiem, co
        przeszłaś. Ja na razie biję się z myślami i wiem, że muszę podjąć decyzję - czy
        przejść na butelkę czy pozostać przy karmieniu piersią licząć na to, że jaoś się
        to wyreguluje. Cięzki orzech do zgryzienia w dzisiejszych czasach nacisku na
        karmienie piersią za wszelką cenę.
        • markiza4 Re: Czy któraś z Was tak zrobiła? 24.02.06, 13:41
          mam ten sam problem. karmię na zmianę butelką i odciągniętym pokarmem- podaję
          go też z butelki. u mnie karmienie piersią to jeden wielki ryk mój i córki,
          która nie może chwycić brodawki. jestem również zestresowana, bo wszędzie
          tylko "naturalnie i naturalnie". jeśłi chcesz pogadać napisz na prv.
          • jotemka napisalam maila markizo, n/t 24.02.06, 19:21

          • kami_an Re: Czy któraś z Was tak zrobiła? 25.02.06, 00:20
            Witaj MArkizo:)
            Ja mialm te sama sytuacje co Ty, moja córa reagowal tak histerycznym placzem
            jak ja chcialam przystawic do cyca, ze az serce sie krajalo, to byl wrecz
            konwulsyjny placz:( A niby dziecko przy piersi sie uspokaja...Widocznie nie
            wszystkie dzieci...Odciagalam wiec 6 tygodni...Potem moje zródlo uschlo i nie
            bylo co odcigac...A tez przechodzilam straszne chwile,mialm dola ze tylko
            piersia trzeba karmic i co ze mnie za matka skoro ja tego nie ptrafie...:(((Na
            szczescsei wszystko juz przeszlo. Mala jest prawei od 6 tyg. na samej mieszance
            i jest super:) Nawet spi mi juz niekidy po 10-11h:)) No a mala o konca nie
            chcial sie prystawic, nawet jak milam multum mleka i wlewalam jej do buzi, byl
            tylko jeszcze wiekszy ryk...:(
            A teraz luz blues...:) I teraz sobie tak mysle nic na sile:)
            A propos odicagania to mi chyba ze 3 h dzxiennie schodzilo na to dociagnie,
            straszne to bylo, brr:((
            Pozdrawiam serdecznie:D Napisze chyba do Ciebie na priva:)
    • amoszyn Re: Czy któraś z Was tak zrobiła? 24.02.06, 20:19
      Ja też raczej źle wspominam karmienie.
      Najpierw dokarmiałam (bo mały wisiał cały czas przy cycu), potem nie chciał
      piersi - to odciągałam (to był dopiero koszmar). W końcu zdecydowałam się
      przerwać tą udrękę i przeszłam całkowicie na mieszankę. I to była na prawdę
      świetna decyzja. Odżyłam psychicznie,a małemu to na pewno nie zaszkodziło. Nie
      dajmy się terrorowi laktacyjnemu. Każda z nas ma wybór i nie czujmy się gorsze,
      albo co gorsza - nie róbmy czegoś wbrew sobie. I nie uważam, zeby to był egoizm.
      wręcz przeciwnie. Dziecko świetnie odczuwało mój stres.
    • dariastanislawczyk Re: Czy któraś z Was tak zrobiła? 25.02.06, 02:27
      witaj, jeśli nie dajesz rady to nie meczecz sie Ty i dziecko. Ja sam darmilam
      piersią przez 1,5 m-ca a i tak musiam malą dokarmiać <mialam zapalenie piersi i
      chyba kanaliki malo dorożne, bo po cycu zawsze było larmo stąd moje dokarmianie>
      Jak odmówiła ssania piersi, zaczelam oddciagać <w sumie to odciagałam do 5 m-ca,
      gdyby nie to że musiałam zaczać brac antybiotyki to może i bym dalewj
      odciągała>. Jednakże odciąganie wbrew pozorom, jak nie karmisz piersią, z
      biegiem czasu staje sie męczace, ponieważ w nocy jak wszyscy spią łącznie z
      maluszkiem, ty i tak musisz wstać i odciągnąc piersi, zeby ci sie zastaje nie
      zrobiły, wieć na dłuższą metę moze być to uciążliwe <sam sie podziwiam ze tak
      długo wytrzymałam>. Jeżeli chcesz casłkowice zaprzestać karmienia swoim mlekiem,
      to tez nie masz co ulegać innym matką, ktore karmią naturalnie,jak chciałabyś
      karmić nauturalnie ale przez butelkę, to proponuję CI zainwestowac w dobry
      laktator, najlepiej elektryczny. Sama używałam elektrycznego z firmy MEDELA
      mnini electrik - polecam ,mam jeden nieuzywany na stanie na gwarancji do
      sprzedania. Ja dzięki nim zwiększyłam laktację-zaczynałam od 10-20 a doszłam do
      tego ze sciagałam i do 200ml <po 100 z kazdej piersi>Trochę mi było zal ze nie
      udało mi sie karmić w sposób naturalny-olbrzymia wygoda- ale z drugiej strony
      nie ma co popadać w paranoje. To jest Twoje dziecię, twój cycuś i zrób jak
      uważasz ze będzie najlepiej dla was obojga:):)
    • wielorybka Re: Czy któraś z Was tak zrobiła? 25.02.06, 21:43
      karmienie tylko przez pierwsze 2 miesiące jest takie upierdliwe - potem jest już
      spokojnie (karmię już 5,5 miesiąca i dokarmiam - bo z powodu skazy nie
      przybierał jak trzeba - 1-2 razy dziennie); a po skończeniu 3 miesięcy to już
      jest super - Młody przysysa się rzadko i na krótko ale wyjątkowo efektywnie :) a
      teraz karmienie trwa tak około 15 minut z obu piersi
    • flinstoni Re: Czy któraś z Was tak zrobiła? 06.03.06, 18:54
      ja podawalam bebilon 1 mojemu synkowi odkad skonczyl 3 miesiace bo konczylo mi
      sie mleko a jakiekolwiek proby rozbudzenia laktacji konczyly sie nerwami i
      glodem dziecka, nie uwazam zebym przez to byla gorsza matka a wrecz przeciwnie
      zrobilam to tez z mysla o moim dziecku ktore razem ze mna denerwowalo sie przy
      karmieniu. nie ma co przesadzac z tym karmieniem piersia na sile! dzis mam 10
      miesiecznego radosnego synka ktory wogole nie lubi mleka z butelki wiec jada
      wsdzystkie psilki lyzeczkai co mam sie popwiesic czy ukamieniowac?ciekawe czy
      na forumo karmieniu piersia mialabym szanse na przezycie z moim podejsciem do
      karmienia piersia. dodam ze jak bylam w cioazy to bardzo chcialm karmic piersia
      i to jak najdluzej ale jak sie nie da to sie nie da ot i wszystko...
Pełna wersja