Rozłąka z rodzicami

02.03.06, 14:25
Synek ma 8 miesięcy za miesiac chcę oddać go do żłobka (pracuję a teściowa
nie moze się dłużej opiekować dzieckiem). Dziadkowie wpadli na pomysł,że
dziecko zabiorą do siebie (jakieś 100 km od nas) i będziemy je odwiedzać
tylko w weekendy, bo złobek to okropna sprawa.
Moim zdaniem mieszkanie z dziadkami to duzo bardziej okropna rozłąka dla
dziecka niż rozstanie z rodzicami na 8 godzin i przebywanie w tym czasie w
żłobku. A jakie jest Pani zdanie na ten temat??
    • panna.sarabella Re: Rozłąka z rodzicami 02.03.06, 15:16
      to spodziewaj sie ze dziecko za jakiś czas do babci bedzie mówiło mama a do
      dziadka tata. W zyciu nie zgodziłabym sie na taki układ. Żłobek to nie taka
      tragedia już. W weekendy to dziadkowie odwiedzaja albo wujkowie - jeśli chcecie
      byc rodzicami ale tak naprawdę rodzicami a nie tylko biologicznymi to nie
      zgadzajcie się na oddanie dziecka pod opiekę babci.
      Nie jestem lekarką, ale musiałam wyrazic swoje zdanie bo mine aż podniosło jak
      zobaczyłam ten post.
      • pimpusia77 Re: Rozłąka z rodzicami 02.03.06, 15:55
        Ja byłam wychowywana przez dziadków przez kilka lat. Sytuacja zmisiła do tego moich rodziców...
        zabierali mnie do domu na weekendy i faktycznie na początku bardziej związana byłam z dziadkami... ale
        później miałam już zawsze super kontakt z rodzicami i nigdy nie miaąłm im za złe wyboru jakiego
        dokonali.
        • madziakan1 Re: Rozłąka z rodzicami 02.03.06, 19:17
          Nie oddawaj dziecka dziadkom!Wszystko Wam ucieknie, te najpiękniejsze momenty.
          Serce ci pęknie jak dziecko nie będzie chciało iść do Was tylko do dziakdków.
          Oddając dziecko do żłobka będziesz je widziała codziennie i to ty będziesz
          mamą. Poza tym dziecko za parę lat może ciężko przeżyć rozstanie z dziadkami,
          wiem, bo moja kuzynka tak miała. Ciężko było po trzech latach zabrać ją do
          domu, bo dla niej dom był u dziadków. Czytałam gdzieś na innym forum, że żłobki
          teraz wyglądają zupełnie inaczej niż te 10 lat temu. Jest fachowa opieka, dużo
          dzieci, przyjazne opiekunki. Nie warto tracić więzi z dzieckiem. Przemyślcie
          to. A może jakaś studentka niedrogo przypilnuje wam dzidziusia?
    • mamagrzesia1 Re: Rozłąka z rodzicami 02.03.06, 20:56
      Mój synek ma 5,5 miesiąca.Ja od poniedziłku idę do pracy.Miala straszny problem ze znalezieniem opiekunki i wtedy moja mama złożyła mi taką samą propozycję.Oboje z mężem powiedzieliśmy NIE.Synuś pójdzie do żłobka a u dziadków nie będzie mieszkał-z całym szacunkiem dla nich.Chyba by mi serce pękło gdyby na babcię powiedział mama.Rozjaśnił mi życie i choć czasami zdrowo daje w kość ciesze się wszystkim co mnie w związku z nim spotyka.Byłam w żłobku i to już nie jest to co kiedyś.Jedyne co mnie od tego powstrzymuje to fakt,że dzieci czesto muszą żlobek odchorować.Więc wolę żeby mi troszkę podrósł i na pewno pójdzie do żłobka.Teraz będzie 9 godzin u niani i nawet taka rozłąka mnie boli.Będzie nam cieżko ale to my jesteśmy rodzicami.
    • mamapiotrka Re: Rozłąka z rodzicami 02.03.06, 21:21
      Ja właśnie wróciłam do pracy, małym opiekuje się moja mama, ale w pracy mama
      dwie koleżanki, których dzieci chodzą do żłobka. Synek jednej ma 9 miesięcy, a
      drugiej 1,5 roku. Obie są bardzo zadowolone i po złych doświadczeniach z
      opiekunkami, nawet wolą żeby dzieciaki były w jakiejś placówce. Jedna mówiła
      mi, źe niekiedy wpada tam ona lub mąż, żeby zabrać dziecko (o różnych godz.) i
      zobaczyć jak się opiekują i za każdym razem było wszystko ok. Ja też nie
      dałabym dziecka na cały tydzień do dziadków, mimo, że mamy super relacje -
      zaraz powiem dlaczego. Od dwóch dni (wróciłam do pracy), mój 7,5 miesięczny
      synek, gdy tylko wracam dosłownie rzuca się na mnie w poszukiwaniu piersi.
      Piszczy i macha rączkami i nóżkami jak..... (porównanie użyte w dobrym
      znaczeniu) mały szczeniaczek. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym zabrać mu ...
      siebie, czyli mamę i cycusia. Chyba serce by mi pękło. Myślę, że powinnaś
      przyzwyczaić dziecko do żłobka: najpierw dwie godzinki dziennie, potem cztery
      itd.
      • zosia_1 Re: Rozłąka z rodzicami 03.03.06, 09:29
        Dziękuę bardzo za odzew. My z mężem tez tak czujemy. Tzn ja po prostu nie
        oodałabym go dziadkom, to cudowne patzrec jak rośnie, poza tym tak długo
        czeklaiśmy na synka a okropne jest myślenie wszytskich dodokoła a szczególnie
        dziadkow że to dziecko które się przytrafiło, sami mieli dzieci z przypadku to
        trudno im zrozumieć jak cieżko jest na sercu kiedy się myśli że nie można mieć
        dzieci, mąż też nie chce oddać synka, i uspokaja mnie ze nie bedzie o to zadnej
        awantury, choc znajac tesciowaą jak zwykle się obrazi . ta to nie potrafi
        rozmawiać i argumentów pzryjmować :-).
        I denerwują mnie takie zdania że w żłoblu to dzieci zapłakane były i dupka
        czerwona bo nikt im pieluszki nie zmieniał itp itd, fakt jest że ja wiem ze w
        zlobkach duzo sie zmieniło, a ta babcia to nawet żlobka na oczy nie widziała
        nigdy (naprawdę) ale najwiecej wie, a dziecko i tak często ma czerwoną dupkę i
        jeszcze dostaje, no ostanio troche sie chamuje jedzenei, ktore nie sluzy dla
        dzieci i o zgrozo, takie które uczula, a synek nasz jest alergikiem:-( CZasem
        można zwariować :-)
        musiałąm sie wygadać.
        Dzięki dziewczyny. Cłusy. Pozdrawiam :-)
        • mamagrzesia1 Re: Rozłąka z rodzicami 03.03.06, 10:54
          O alergię swojego synka się nie martw.Nie wiem w jakiej miejscowości mieszkasz ale ja w mieście średniej wielkości.We wszystkich trzech żłobkach w moim mieście są specjalne diety dla dzieci alergicznych(żłobki respektują zalecenia rodziców w tym względzie),jest lekarz 1 raz w tygodniu,a dzień upływa maluszkom nie pod sznurek tylko zgodnie z upodobaniem(szczególnie drzemki).W grupie najmłodszej są przynajmniej 3 opiekunki z doświadczeniem i wykształceniem.W takich grupach dzieci jest zazwyczaj b.mało i średnio na jedną opiekunkę "przypada" 2-3 dzieci a czasami 1 dziecko na 3 opiekunki.Tam nikt nie pamięta już odparzonych pupek.Rozumiem Cię doskonale bo ja na swojego Muminka czekałam bardzo długo i nie chcialam odać go babci na cały tydzień.Ona już doświadczyła tych wszystkich pięknych rzeczy związanych z macieżyństwem inie powinna się obrażać,że teraz i ty chcesz tego doświadczyć.A ponadto najwazniejszy jest synek......mniejszym złem będzie oddanie go do żłobka,bo dziecko nie traci wtedy kontaktu z Wami-jego rodzicami.Pozdrawiam Cię gorąco.To ty jesteś mamą i ty wiesz najlepiej co dla twojego dziecka jest najlepsze!
    • iwona_rudzinska Re: Rozłąka z rodzicami 22.03.06, 19:26
      decyzja należy do Pani, ale ja wolałabym mieć dziecko w żłobku, niż 100 km od
      domu
Pełna wersja