jotemka
07.03.06, 17:05
Muszę, bo u nas karmienie piersią to jeden wielki dramat, nie będę się
rozpisywać. Na razie co drugie karmienie podaję butelkę, dziecko ewidentnie
stało się spokojniejsze i pogodniejsze. JA się tylko zastanawiam, czemu tak
jest? Przybiera ładnie na wadze, ale jakim kosztem? - ciągłe wiszenie na
kompletnie obolałych piersiach i ciągły płacz w przerwach. Frustracja w domu,
frustracja dziecka. Miało się wyregulować, ale się nie wyregulowało. Mały ma
prawie 2 miesiące.
Czy któraś z Was tak miała?
Czuję, że to rozwiązanie będzie dla nas wszystkich najlepsze, ale zewnętrzna
presja na karmienie piersią i te wszystkie opowieści dziwnej treści, że TYLKO
PIERŚ, bo jak nie, to znaczy że matka jest egoistką itd powodują, że
zastanawiam się chwilami, czy moje dziecko nie ma do mie pretensji, że podaję
mu bezduszną butelkę. :/