tesska
11.03.06, 11:37
MOja corka placze i krzyczy przy jedzeniu z butelki i nie chce tez jesc z
piersi.
Od poczatku jest dokarmiana butla. Zawsze dostaje najpierw piers, zwykle
troche pociagnie, czasem jednak wrzeszczy i placze, wije sie i wygina. wtedy
ja przestaje jej dawac i ok, no to zje wiecej z butli. Ale ona przy butli
zawsze wiecej lub mniej na samym poczatku krzyczy i wypluwa smoczek. Jak juz
zaciagnie na dobre mleka, to zjada bez problemu do konca.
Dzisiaj awantura trwala ponad godzine. Ja jej nie zmuszam do jedzenia, ale
ona daje widoczne oznaki, ze jest glodna, a jak przykladam ja do karmienia,
to krzyk.
O co chodzi, co robie zle?
NIe pomaga odwracanie uwagi od butelki, w ogole nie wchodzi w gre karmienie
przez inna osobe.
Problem zaczal sie jak miala 3 miesiace, pozniej przycichl, a teraz od
poczatku. Za tydzien skonczy 5 miesiecy.
Wazy w normie, jest zdrowa.
Smoczki juuz mam wszystkie przetestowane
Moze ktos ma jakis pomysl?
Dzieki