asik_valentini
14.03.06, 20:30
Witajcie e-Mamy i Pani Doktor!
Moja córka zaczyna dziś właśnie 9 miesiąc życia. Do tej pory była na NAN HA,
bo mój mąż jest alergikiem. W sumie wszystko bylo ok. Mała miała lekko
szorstkie policzki, ale lekarz powiedział, że nie jest to podstawa do zmiany
mleka. Wg niego była to po prostu bardzo lekka skaza i radził, by nie
przechodzić na "odbiałczone" mleko, aby organizm jednak się przystosował.
W zeszłym tygodniu moja córka przeszła jakiś wirus - zapalenie gardła +
gorączka, wymioty i biegunka. Wszystko przeszło, gdy odstawiłam mleko. Przez
48h godzin była na glukozie, a do tego: ryż, jabłka, marchewka, ziemniaki. Po
48h zaczęłam znów podawać mleko, ale rozrzedzone. Co dzień jedna łyżeczka
więcej (czyli pierwszego dnia 1 łyżeczka na 150 ml, drugiego dnia - dwie
itd.). Stopniowo zaczęlam też wprowadzać inne pokarmy - mięsne zupki, kaszkę
kukurydzianą, kaszkę mleczno-ryżową. No i dziś wypiła po raz pierwszy
normalną dawkę mleka, tj. 5 łyżeczek na 150 ml. Niestety, zwymiotowała... Od
dwóch dni ma też o wiele bardziej szorstką skórkę na policzkach i taką jakby
lekką wysypkę.
Wyjścia są 2: albo znów złapała jakiegoś wirusa (jeśli tak, pokaże to
najbliższa noc), albo wystąpiła u niej nietolerancja laktozy. Jak na razie
nie ma gorączki, a od paru godzin, od kiedy znów nie podaję jej mleka,
wymioty się nie powtórzyły. Oczywiście wiem od lekarza, że taki wirus
spowodował przejściową nietolerancję laktozy, ale obawiam się, że ten proces
może być jednak bardziej trwały niż przejściowy (zalecił mi bowiem stopniowe
wracanie do mleka w ciągu kilku dni, co zrobiłam... wszystko więc powinno już
być ok...).
Moje pytanie do Was: czy spotkałyście się z tym, że nietolerancja laktozy
pojawila się nagle, pomimo tego, że wcześniej dziecko doskonale tolerowało
mleko (moja córka piła NAN HA od 11 dnia życia)? CZy ten zeszłotygodniowy
wirus mógł pogłębić ten proces?
Będę wdzięczna za szybką pomoc :-)