pasmo30
19.04.06, 21:29
Moja córeczka (alergiczka z AZS) niedługo skończy 1,5 roku, a je coraz mniej.
Jakieś dwa miesiące temu zrezygnowała z owoców (głownie dostawała słoiczki,
bo surowe już wcześniej odrzuciła). NIe chciała też soków. Jadła jedynie
zupkę i to zmiksowaną na gęstą papkę (warzywno-mięsną). Chciałam jej podawać
ją częsciej, np. 2 razy dziennie, ale teraz od 3 dni nie tknie też zupek.
Czasami nawet nie spróbuje a już nie chce. Za to posmakował jej makaron.
Teraz ciągle woła KLUCHY.
Co robić? Próbowałam wcześniej przemycać owoce w zupkach np., albo w
kluskach. Nie tknie nic co ma owoce. Dzisiaj wrzuciłam te jej ulubione kluchy
do zupki i też nie tknęła. Tylko płakała, że chce kluchy.
Jej dieta wygląda teraz strasznie. Mała pije Bebilon Pepti 3 razy na dobę (w
tym 2 razy w nocy). Do tego je makaron, słone paluszki i pije herbatkę
koperkową. Ot i cała dieta.
Do tego jest chuda i cały czas na 3 centylu (a może już spadła nawet).
Nie wiem jak mam z nią dalej postępować. Ona nic nie chce nawet sprobować.
Mam ją poić tym mlekiem aby nie chodziła głodna i czekać aż z tego wyrośnie?
A jak nie wyrośnie?