Dodaj do ulubionych

czy naprawde karmienie butlą gorsze?

23.06.06, 14:07
Moja mała ma 5 tyg, karmię piersią ale dokarmiam butlą bo mała się nie
najada, w dodatku ma skazę białkowa i nie moge jeść nabiału - na którym
praktycznie żyłam.lubię karmić małą piersią, ale chciałabym bardzo popracowac
nad sobą tzn, zacząć dietę i ćwiczenia - bo mam już dosyc siebie takiej.Męczę
sie, wkurza mnie tez to, ze mimo wszystko musze się bawić w podawanie butli
po cycu.Chciałabym zrezygnować, tak za miesiąć, a karmienia piersią, ale
wkoło Ciągle słysze oskarżające głosy.Że małej nie dam odporności, że bede ją
mieć na sumieniu jak bedzie chorowita.Jest tak duży nacisk na karmienie
piersią, ze czuję się osaczona.Czy naprawde karmić butelką jest żle?Czy
rezygnując z piersi narażam na coś swoje dziecko?
Obserwuj wątek
    • sylwinka76 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 23.06.06, 14:55
      nie uwazam ze karmienie butla jest zle ja mojego małego odstawiłam jak miał 3
      tyg nie z mojej winy miałam pokarm ale był dokarmiany w nocy w szpitalu (byłam
      po cc) butla i poniej nie chciał widziec cyca w nocy (wiec butla)zle dobrałam
      mleko i dostał kolki bylismy u lekarki nakrzyczała na mnie ze jestem straszna
      matka ze katuje moje dziecko i to moja wina bo pewnie cos zjadłam tak sie tym
      przejełam (załamałam sie psychicznie) ze go odstawiłam bardzo cierpiałam z tego
      powodu bo strasznie chciałam karmic piersia. Po jakims czasie doszłam ze to wina
      mleka w proszku probowałam wrocic do karmienia piersia podtrzymywałam laktacje
      nawet zaczeło mi sie pomału udawac mały zaczoł ssac ale duzo stresu i pokarm
      znikł tak sobie i została nam butla. Mały dobrze sie rozwija nie mam z nim
      poroblemow,rosnie zdrowo i jest coraz ciezszy,jeszcze nie chorował a nie
      obchodze sie z nim jak z jajkiem, tez sie spotkałam z wieloma opiniami ze matka
      powinna karmic dziecko tylko piersia na poczatku płakałam ale teraz juz umie sie
      bronic i przestałam sie tym przejmowac.Podejmij decyzje własciwa dla siebie i
      dziecka. Nieszczesliwa mama to nieszczesliwe dzieciatko i nie przejmuj sie tym
      co mowia inni.
      Pozdrawiam

      PS kilogramy mi spadały jak karmiłam małego w 1 miesiac spadło mi ponad 20 kilo
      mimo ze juz nie karmiłam, teraz mimo odchudzania nadal wszystko nie chce sie
      ruszyc. Moj mały ma juz 4 miesiace. Jeli chcesz zwiekszyc ilosc pokarmu czesciej
      mała przystawiaj do piersi i w przerwach odciagaj laktatorem tak mi radzono

      karmienie piersia jest tansze niz butla

      Zycze Ci powodzenia
      • sylwinka76 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 23.06.06, 14:58
        duzo pij płynow to tez pomaga podobno na zwiekszenie pokarmu

        Powodzenia
    • anusia29 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 23.06.06, 17:30
      ja mojego dziecka w ogóle nie karmiłam piersią, bo nie chciałam. teraz syn ma 7
      miesięcy, ani razu nie chorował, rozwija się dobrze, nie ma na nic alergii.
      • anusia29 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 24.06.06, 10:10
        aha, i jeszcze jedno: butla daje wolność - możesz dziecko zostawić z kimś
        znajomym, z rodziny, babcią, mężem na dłużej niż "od karmienia do karmienia", a
        takie zostawienie - i i np. pójście na samotny spacer zakupy bywa ważne dla
        psychiki młodej zmęczonej matki. Wiem, bo doświadczyłam tego.
    • minio34 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 23.06.06, 19:09
      Rozumiem co czujesz. Ja też musiałam zacząć dokarmiać swoją 3 tygodnioawą córkę
      mieszanką.I podobnie jak ty miałam straszne wyrzuty sumienia. Presja na
      karmienie piersią jest straszna. Wszyskie kobiety które z różnych powodów
      sięgają po butelkę nie znajdują zrozumienia w oczach matek karmiących piersią a
      także wśród lekarzy. Ja prwie popadłam w depresję. Wydawało mi się, że jestem
      złą matką bo nie mogę nakarmić własnego dziecka tylko mlekiem z piersi. Bardzo
      pomogli mi bliscy. To nie jest prawdą, że dziecko karmione w sposób mieszany-
      pierś i butelką ma gorzej, że źle się rozwija czy choruje. Moja córa skończyła
      właśnie 3 miesiące i nie była nawet przeziębiona! Więc nos do góry wszystko
      będzie OK a decyzja należy tylko do Ciebie .
    • izabellaz1 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 24.06.06, 00:15
      Cześć,
      no już serdecznie dość mam tego terroru laktacyjnego.Kto to do licha wymyśla
      wpędzjąc kobiety w poczucia winy i stany depresyjne.Ja swoją córcię karmiłam
      piersią przez miesiąc ale od początku i tak dokarmiałam butelką bo miałam za
      mało pokarmu mimo starań.Chciałam ale się nie udało.Przez te durne artykuły w
      prasie i pytania wszystkich naokoło dlaczego butelka a nie pierś to miałam stany
      depresyjne:/ Płakałam za kżdym razem jak podawałam dziecku butelkę.A ona miała
      jeszcze za krótkie wędzidełko i nie umiała ssać z piersi. Denerwowałyśmy się
      obie. Teraz to na gwiżdżę.Nie przejmuj się.Moja córcia ma już 9 miesięcy.Jak
      dotąd nie chorowała wcale,jest mądra.Ostatnio lekarz powiedziała nawet,że
      rozwija się ponad normę. No i takie straszne to karmienie butlą jest??? Ja sie
      na butli wychowałam. Nie chorowałam i skończyłam studia.
      Pozdrawiam i głowa do góry.
    • karolina10000 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 24.06.06, 11:42
      Na nic nie narażasz swojego dziecka:-)Karmienie butlą jest super wygodne.A
      akrmienie piesia nie ma wpływu na odporność. To bzdura.Z mojego
      otoczenia "przypadkowo" dzieci piersiowe były juz w szpitalu, brały antybiotyki
      itp.Nie wierz w te hasełka.
    • ela73 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 24.06.06, 12:12
      Przeszłam przez to samo i mimo wypozyczenia laktatora elektrycznego ilość
      pokarmu jakoś znacznie nie wzrosła. Dodatkowo jestem osobą łatwo streusjącą się
      i przeżywającą bardzo, i z tych nerwów pokarmu miałam coraz mniej. Karmienie
      mieszane nie jest złe. A jedyna odpowedź jaka mi przychodzi do głowy, jak
      słyszę terrorystki laktacyjne, brzmi - gdyby nie mozliwość karmienia butelką,
      to mojego syna już by z nami nie było. To chyba jest argument przemawiający do
      wyobraźni?
    • gloria2 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 24.06.06, 12:29
      Karmienie butlą jest suuuper wygodną sprawą. Dziecko szybko się najada - taki
      mały fast food:). Daje wolność i pozwala się pozbyć wielu problemów. Ale jak na
      złość mleko matki jest bezdyskusyjnie najlepsze. I nie chodzi o te oklepane w
      każdym poście przeciwciała, bo tak naprawdę dziecko w życiu płodowym dostaje
      przez łożysko od matki dużą ilość przeciwciał, które skutecznie go chronią
      przed infekcjami do ok. 6 miesiąca. (w mleku matki są przeciwciała, które
      bytują w przewodzie pokarmowym i raczej chronią przed biegunkami). Mleko
      zawiera specjalne kwasy tłuszczowe, które są szczególnie istotne do rozwoju
      mózgu (i chyba całego OUN). Poza tym mleko to jest łatwo przyswajalne i
      lekkostrawne.
      Ja od razu się przyznam, że też karmie piersią i Bebilonem Pepti. Też daję
      mieszankę z wygody ale szczerze Ci powiem, że zdaje sobie sprawę że nie jest to
      do końca odpowiedzialne z mojej strony i wiem, że postępuję egoistycznie.

      Radzę Ci podjąć decyzję bez odwoływania się do powszechnie obowiązującego
      terroru laktacyjnego i opinii innych osób. Zrób tak, aby był to dobry wybór dla
      Ciebie i dziecka z głęboka świadomością tego co Wam obojgu służy. Jeśli
      będziesz szukała potwierdzenia czy postępujesz właściwie, to zawsze znajdą się
      tacy co powiedzą że robisz dobrze albo źle, a jeśli będziesz się tym ciągle
      kierować co mówią inni to oszalejesz:)

      Dodam jeszcze, że w Twojej sytuacji można znaleźć rozwiązanie w którym będzie
      wilk syty i owca cała.
      • kropka1005 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 26.06.06, 21:09
        dzieki dziewczyny, za słowa pocieszenia:):), niestety z tego stresu pokar mi
        prawie zanikł i karmienie piersią poszło w odstawkę praktycznie zupełnie (czuję
        się z tym dobrze pod jednym względem, pod drugim mam wyrzuty sumienia, że jak
        mała bedzie chorowita tfutfu to bedzie to moja wina i inni będą mnie w tym
        utwierdzać)- wieczorem ściągnęlam z obu piersi w sumie ok 40 ml wiec bardzo
        niewiele i rozumiem nerwy mojej małejktóra ssała i ssała i nic nie
        leciało.Jutro przychodzi położna i ostatecznie podejmę decyzję
        • izabellaz1 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 26.06.06, 21:37
          Podejmij decyzję sama i świadomie odcinając się od tego co pisałyśmy żeby nie
          decydować "pod presją". Ale pamiętaj,że jeśli zdecydujesz się na butelkę to nic
          złego się Twojemu maluszkowi nie stanie. Emocjonalnie,poznawczo i czysto
          fizycznie będzie się rozwijało prawidłowo. Pisałyśmy bowiem, że nasze dzieci są
          karmione w wielu przypadkach od urodzenia i jest jak najbardziej ok:) Są
          duże,zdrowe,silne,bystre,inteligentne i wiele z nich nie wie odpukać narazie co
          to antybiotyk więc nie rób sobie wyrzutów sumienia bo to chyba najbardziej
          mogłoby zaszkodzić Twojemu dziecku:)

          Pozdrawiam i ściskam cieplutko.

          Powiadom nas o swojej decyzji jeśli to nie będzie tajemnica;)
          • kropka1005 przeszłyśmy na butlę 28.06.06, 06:53
            połozna mi jeszcze pomogła - psychicznie i jest ok.Mała się wreszcie normalnie
            najada, dłużej śpi i spokojniej, jest mniej rozdrażniona.A ja z tego powodu
            jestem szczęśliwa.W dodatku wreszcie mam pewność ze nie dostanie zadnego
            uczulenia od tero co zjadłam i nie jestem już w stresie.Jeszcze raz dzięki
            dziewczyny.Czeka mnie jeszcze tylko walka z osobami które tylko cyca uważają za
            jedyne zdrowe źródło pokarmu.Ale tak sobie myśle, ze dla świętego spokoju nie
            bedę im nic mówić...
            • gloria2 Re: przeszłyśmy na butlę 28.06.06, 15:14
              Ale po co chcesz z nimi walczyć? Rób swoje i tyle.
        • zabolek27 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 28.06.06, 11:37
          a jakim mlekiem dokarmiacie?
          • kropka1005 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 28.06.06, 13:30
            ja nutramigenem - mała ma skaze białkową:(
    • olensia Re: hej kropka1005 28.06.06, 21:46
      ale fajnie urodzilysmy tego samego dnia :) ja tez mam coreczke i tez mialam taki
      sam problem z karmieniem jak Ty... przeszlam calkowicie na butle ale to cale
      otoczenie mnie dobijalo wszycy mi wypominali ze moj pokarm najlepszy itp, a ja
      co mialam sobie cycki pourywac zeby cos z nich wycisnac? Nawet tesciowa kiedys
      powiedziala do mojej coreczki: "ale ty jestes pokrzywdzona bo mama nie ma dla
      ciebie pokarmu" - zero wsparcia. Rozumieja mnie tylko osoby ktore przeszly przez
      to samo... pozdrawiam i zycze zdrowka
    • topola4 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 30.06.06, 20:46
      Kropeczko, nie przejmuj się. Moja córeczka super przybiera na wadze, aż bolą
      mnie ręce od noszenia jej. To dla mnie najważniejsze. Pewnie jeszcze tego nie
      widzisz, ale pełno kobiet karmi butelką. Z czasem przestanie Ci to ciążyć i
      odczujesz ogromną ulgę. Dbaj o siebie i uśmiechaj się. Będzie dobrze!
      Pozdrawiam cieplutko
      Monika
      • kropka1005 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 01.07.06, 14:35
        dziekuję:) oby tylko moja mała za bardzo na wadze nie przybrała, bo mówia ze na
        butli dzieci tyją...a może to kolejna plotka...:)
    • lulanka1 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 01.07.06, 22:45
      a tak szczerze powiedziawszy to sa posty młodych mam. Są ludzie którzy
      panikuja i musza pytac i sie upewniać, a sa tacy co mimo,że panikują to pierw
      poznajduja sobie posty w temacie który ich interesuje, poczytaja podzielą przez
      dwa i maja info których szukają. Zaraz po porodzie i powrocie do domu dopadł
      mnie taki baby blues,że nie wiedziałam o co chodzi z histerycznego ryku
      przechodziłam do smiechu zaraz po nim, poszukałam info, poczytałam i pomogło mi.
      No ale ile ludzi tyle charakterów czasami trzeba napisać,żeby z człowieka
      zeszło ciśnienie.
      • lulanka1 oj przepraszam to nie tu miało być :) 01.07.06, 22:49

    • olensia Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 02.07.06, 02:31
      Czy tyja? Znam dzieci ktore od karmienia piersia tez duzo przybieraja na wadze.
      Kiedys tez slyszalam ze karmienie butelka moze doprowadzic do otylosci, ale
      uwazam ze to bzdura wszystko zalezy od tego jakie dziecko odziedziczylo geny i
      jakich nawykow zywieniowych nauczylo sie podczas dorastania. Jesli nie bedziemy
      wpychac w dziecko bardzo duzych ilosci jedzenia np slodycze, chipsy to bedzie
      ok... a narazie to sie tym nie martw bo jak przytyje to jak zacznie raczkowac to
      szybko to zrzuci...
      • emilly4 U mnie to samo:) 04.07.06, 23:44
        Widze,ze duzo kobiet ma poczucie winy z powodu butli:)Ja bylam w tej samej
        sytuacji,jestem po CC,wiec na poczatku bylo karmienie mieszane,z ta roznica,ze
        prawie nie mialam dla siebie czasu nawet zeby zjesc-Mala potrafila ssac kilka
        godzin z przerwami 10 min.a po wszystkim jak dostala bule to ssala tak jakby
        nie jadla wogole!!A im wiecej bylo butelek tym mniej pokarmu w piersiach-wiec
        zrezygnowalam i teraz zyjemy na butelkach:)A co do odpornosci,to nie uwazam
        zeby wynikala ona z mleka matki-wiele dzieci nie moze byc karmiona naturalnie,a
        rosna i swietnie sie rozwijaja-czemu??Tego nie wie nikt..moze to
        tzw.chartowanie organizmu,geny?? Wiem jedno-nie mam juz poczucia winy z tego
        powodu,uwazam ze daje coreczce wszystko co najlepsze,a przede
        wszystkim,wypoczeta mame ktora juz nie denerwuje sie i ze spokojem moze
        zajmowac sie swoim maluszkiem:)))
      • mosimo Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 05.07.06, 00:37
        dzięki za słowa otuchy ja niestety będę musiała karmić butelką i wiem o tym od
        dawna.wydaje mi się że teraz już chyba nie mam dołów ale bywało
        różnie.Pozdrawiam wszystkie mamy które karmia butlą! NIE DAJCIE SIE ZWARIOWAĆ!!!
        najlepsza mama to ta która kocha!!!
        pozdrowionka!
        • groszek2006 jak powiedzieć lekarzowi: nie chcę karmić piersią 12.10.06, 10:25
          Odgrzebałam ten wątek bo bardzo potrzebowałam dowodu, że nie jestem nienormalna
          i wyrodna. Poza tym mam potrzebę podzielenia się tym co czuję.
          Szkraba mojego karmiłam piersią dwie doby, póki nie okazało się, ze nie dojada
          i histeryczny płacz jest wynikiem głodu. Zaczęłam wiec jeszcze w szpitalu
          dokarmiać Niunię butelką. Po powrocie do domu, stres poporodowy i dobre rady
          teściowej, doprowadziły do całkowitego zatrzymania laktacji. Mój mąż bardzo
          nalegał, abym karmiła piersią wiec mimo bólu, płacząc wręcz nad laktatorem,
          wspomagając się herbatkami wyciskałam mleko z piersi. I przeszłam na system:
          laktator i moje mleko podawane z butelki, dodatkowo mleko modyfikowane.
          Wszystko było ok., póki nie byłam w domu sama i mogłam znaleźć chwilę na
          odciąganie pokarmu i póki Niunia nie zaczęła mieć problemów z brzuszkiem. Jak
          zostałam sama całymi dniami z dzieckiem często nie miałam czasu zjeść
          czegokolwiekaż do wieczora, ale dzielnie odciągałam pokarm i nadal karmiłam.
          Mój maż wracał z pracy i sprawdzał ile mojego pokarmu a ile modyfikowanego
          Niunia zjadła i dlaczego tak mało odciągam. Oczywiście wszyscy mięli do mnie
          pretensje: że się źle odżywiam, że nie dbam o siebie, że mój pokarm jest na
          pewno mało wartościowy… nieustający stres i cieknący, bolący biust. Mała coraz
          częściej płakała, zaczęły się kolki i zielone kupy. Po 6 tyg życia za namową
          lekarza zmieniliśmy mleko na nutramigen, a ja dostałam zalecenie zastosowania
          diety bezmlecznej. Dotychczas podstawowym moim pożywieniem w ciągu dnia było
          Danio, na pichcenie po prostu nie miałam czasu – teraz bałam się zjeść
          cokolwiek, aby Młoda znów nie miała kolki. Kiedy pojawił się śluz z krwią w
          kupce całkowicie odstawiliśmy mój pokarm, aby całkowicie wykluczyć błędy
          żywieniowe. I stał się cud. Ja zaczęłam być spokojniejsza, Miśka przestała
          płakać mimo, ze kupy nadal są zielone i bardzo śmierdzące… w międzyczasie
          okazało się, że Misia ma gronkowca złocistego (nie wiemy skąd). Od 6 dni podaje
          jej lekarstwo i wbrew zaleceniu lekarza nie podaję jej mojego mleka. Dlaczego?
          Ponieważ nie jestem w stanie zachować ścisłej bezmlecznej diety, ponieważ przez
          tydzień nie odciągałam pokarmu i ten praktycznie mi zanikł. Ponieważ nie chcę
          już odciągać pokarmu. Nie chcę mieć bolących cieknących nocą piersi, nie chcę
          żyć w stresie i w pośpiechu. Nie chcę przy każdym grymasie córki zastanawiać
          się co zjadłam co mogło jej zaszkodzić. Nie chcę stać przed lodówką i myśleć co
          mogę a czego nie zjeść. Córuś moja jest pogodną, bardzo uśmiechniętą istotą. Ja
          jestem mniej rozdrażniona i spokojniejsza. Za 4 dni idziemy na kontrolę do
          lekarza, a ja od 2 dni nie śpię zastanawiając się jak powiedzieć pani doktor,
          ze nie podaje już mojego mleka i że podawać nie chcę…
          • goslawa_c Re: jak powiedzieć lekarzowi: nie chcę karmić pie 12.10.06, 10:59
            Cześć!
            Ja przeżywałam podobne rozterki jak szłam pierwszy raz do lekarza po całkowitym
            odstawieniu piersi. Biłam się z myślami jak ja jej to powiem, jak ona zareaguje,
            już nie wspomnę o tym, że miałam oogromne poczucie winy. Do tego pani w
            rejestracji, która na mój tekst, że muszę być na konkretną godzinę umówiona z
            lekarzem, bo potem mały je odpowiedziała - usiądzie sobie pani w kątku i nakarmi
            małego piersią - zrobiło mi się strasznie. No ale cóż pomyslałam, raz się żyje,
            najwyżej na mnie nawrzeszczy i już. Jak to mawia moja przyjaciółka- co mnie nie
            zabije to mnie wzmocni. Wchodzę do lekarki ta oczywiści pierwsze pytanie - jak
            pani karmi, a ja jej że karmię butelką, bo miałam za mało pokarmu i od czasu
            kiedy jest na butli, mały jest spokojniejszy. Ona z niedowierzaniem - naprawdę,
            aż tak źle było?? A ja jej na to - tak, robiłam co mogłam ale czasami jak bardzo
            chcemy to nam nie wychodzi. No i na tym się rozmowa skończyła, żadnych niemiłych
            słów o dziwno nie usłyszałam, a nawet gdyby to co z tego? ja sama wiem najlepiej
            co jest dobre dla mojego dziecka i ty również wiesz najlepiej. Więc uszy do
            góry, nie ma się co bać. Życzę powodzenia, trzymam kciuki
            • goslawa_c Re: jak powiedzieć lekarzowi: nie chcę karmić pie 12.10.06, 11:02
              a i dodam jeszcze jedno, moja pani doktor na trzeciej czy czwartej wizycie
              przyznała mi się, że przeżywała horro jak karmiła małą piersią, bo w nocy to
              przktycznie nie spała, a mała chciała jeść cały czas co 2 godziny.
          • aducha06 Re: jak powiedzieć lekarzowi: nie chcę karmić pie 12.10.06, 11:00
            Witaj!
            Pamietaj o tym ze nie jestes gorsza od mam które karmia piersia!!!!!!!!!!!!!!
            Ja swoja niunke tez karmie mlekiem z butelki od czasu gdy skonczyła 6 tygodni i
            choc wiele osób bylo temu przeciwnych ja nie moglam sie tego doczekac strasznie
            meczylysmy sie ja i moja corcia , a ze musialam zageszczac melko wiec
            przeszlismy odrazy na ar i wszystko sie uspokoilo.moglam wiecej czasu poswiecic
            malej , a nie tylko tak jak ty myslec co zjadlam , sciagac i tak w kolko.
            Do tego wszystkiego nie moglam sobie odmowic do jedzenia czego kolwiek bo lubie
            zjesc dobrze a co odbijalo sie na malej. teraz mala ma 9 miesiecy i jest zdrowa
            mimo ze na butli - ja nie zaluje ze nie karmilam małej piersia!
    • katja_79 Re: czy naprawde karmienie butlą gorsze? 12.10.06, 11:47
      zapraszamy:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka