niuniaspadi
23.08.06, 10:10
Moja 7 miesięczna córka w ogóle nie chce jeść zupek. Od 2 miesięcy staję na głowie, żeby zaczęła je jeść i nic.
Wprowadzanie pierwszch nowych poarmów zaczęłam od 5 miesiąca, bo jest karmiona sztucznie. O ile z owocami nie było problemów, to z warzywami jest. Jak poczuje co ma to zaraz ma odruchy wymiotne, wyciąga jedzenie rączką z buzi, macha rękami gwaltownie uniemożliwijąc mi karmienie, bardzo płacze.
Karmienie łyżeczką zaczynałam od kaszki i tu nie ma żadnego problemu.
Na rękach źle a na leżczku jeszcze gorzej. Dodatek mleka, masła,mięsa, jabłka, soli do zupek nic nie daje. Konsystencja bardziej lub mniej rozdrobniona też nie ma znaczenia, też nie chce. Warzywa podawane osobno też be.
Wczoraj dałam za wygraną i do końca tygodnia nie będę jej dawać zupek, za to więcej owoców. Ale nie wiem, co mam zrobić, żeby zaczęła je jakoś jeść. A jak nadal będzie tak jak do tej pory? Przecież nie mogę jej związać i na siłę wciskać do buzi te zupki. To jak mam urozmaicić jej jadłospis bez szkody dla zdrowia?
Je 5 posiłków, w tym było parę łyżeczek tej nieszczęsnej zypki oraz kaszka na kolację. Jest pogodnym niemowlakiem, przybiera na wadze, nie ma problemów brzuszkowych. Zupki podawałm jej zawsze jak była wypoczęta i od poprzedniego posiłku minęły 4 godziny, więc była głodna. Już nie wiem co mam robić.
Błagam o pomoc.