Problem wit D, apetyt, kolki, karmienie

20.12.06, 17:27
Witam,
dotąd tylko przeglądałam forum w poszukiwaniu odpowiedzi, ale czasu jakby
mniej więc poproszę Panią doktor i forumowiczki o radę. Mój synek skończył
właśnie dwa miesiące. urodził się z wagą 3700 i 58 cm. Przez pierwszy tydzień
karmiony butelką, potem pojawil się pokarm i butelka tylko na uzupełnienie. Z
czasem jednak więcej dostawał butelki i teraz cycuś w nocy i wieczorem. Przez
pierwsze 3-4 tygodnie mieszanego karmienia wszystko super, choc nieraz nie
chcial piersi, az w koncu mieszanki wypijal 120-150 ml 6 razy dziennie. I
nagle zaczął jeść mniej i na raty, szarpał się przy jedzeniu, ulewał,
płakał.... Byłam z nim u pediatry i okazało się, że w ciagu tych dwoch
tygodni zwiekszonego apetytu i jedzenia glownie z butli przytyl 860g. uznala,
ze pewnie żołądek strajkuje, dostawał espumisan i w sumie pomagało, jadł
mniej ale spokojnie. A teraz dwa tygodnie temu znów problemy z karmieniem,
łapanie i puszczanie butelki, prędzej ssał z piersi, ale płakał, że się nie
najada, więc znów butelka, kilka lyków i krzyk. Dwa dni z rzędu wieczory -
horrory, wizyta u pediatry - zapalenie ucha albo kolka. Konsultacja z
laryngologiem, który stwierdził, że w uchu coś jest, ale ten krzyk to raczej
kolka. Więc dostawał przez 5 dni antybiotyk i debridat. Uspokoił się, ale
nadal mało jadl a co drugie karmienie z krzykiem, jak już w tej histerii
złapie butelkę to ssie i zjada 90 -100 ml (mało? pierś 3 razy dziennie jakby
na przystawkę). Ostatnio znów dwa wieczory przekrzyczane z głodu i chyba
bólu - zwiększyłam dawkę debridatu do łyżeczki dwa razy dziennie i teraz śpi
ładnie w dzień, robi kupki 1-2 razy dziennie (wcześniej częste zatwardzenia)
ale nadal histeria przy jedzeniu się zdarza zwłaszcza wieczorem...Szukałam
podpowiedzi i wpadłam na wątki o przedawkowaniu wit. D. Mój mały od 4
tygodnia je jedną kropelkę preparatu wit d (500 jm) plus trzy dziennie
multiwitaminy (ok.100 jm dziennie) i do tego od 4 tygodnia życia 6 razy
dziennie NAN 1 ( jak policzy razem nawet do 900 jm). Czy nie za dużo? Pani
doktor mówi, że jest bardzo dużym dzieckiem, ciemiączko w chwili urodzenia
2X2; ma w tej chwili ok. 5500 kg (jutro idę go zważyć, by sprawdzić czy
przybiera na masie)Czy martwić się przedawkowaniem?czy odstawić witaminę d
albo dodatkowy zestaw witamin?
Nie wiem, czy ta histeria, jakby strach przed butelką to jednak efekt kolki?
W końcu przecież zjada i zasypia. Mam strach odnośnie tej witaminy D, nie
miałam świadomości, że mogę ją przedawkować a skutki moga byc takie straszne.
pozdrawiam i z gory dziekuje za pomoc.
    • barbara.gierowska Re: Problem wit D, apetyt, kolki, karmienie 21.12.06, 20:50
      Witam,
      w 3 miesiącu zycia dziecko jada srednio około 6x130 ml,więc myslę,że do tej
      pory z pewnością nie zjadał za mało Teoria kolki wydaje sie miec racjonalne
      podstawy. Aby łagodzić jej potencjalne objawy i wyjasnic wszystkie aspekty
      sytuacji proponuję :
      1. Kontynuować debridat i ewentualnie espumisan
      2. Rozwazyć zmianę mleka na niskolaktozowe np Nan HA sensitive lub Bebiko Omneo
      3.Zrobić badanie ogólne moczu
      4. Odstawić preparat wielowitaminowy - uważam,że nie jest potrzebny.
      Kontynuować wit D3 ,niekoniecznie w krolach - czasem ich oleiste podłożę nasila
      dolegliwości brzuszne. Proponuję podać wit D3 w tabletkach - Vigantoletten 500
      jedn.
      Pragnę podkreślić ,ze profilktyczna dawka wit d3 to 500-1000
      jedn /dziennie,więc podając 900 jedn na dzień na pewno nie przedawkowała jej
      Pani
      Pozdrawiam
      • wreszcie_mama Re: Problem wit D, apetyt, kolki, karmienie 22.12.06, 08:39
        Dziękuję bardzo za odpowiedź. Dodaję espumisan do posiłków i pomaga. Wczoraj
        konsultowałam się jeszcze raz z pediatrą i również polecił zmienić mleko na
        omneo. Z witaminą D bardzo mnie Pani uspokoiła, bo już się
        przestraszyłam...Badania w toku.
        Jeszcze raz dziękuję. Święta będą spokojne, czego również Pani Doktor życzę.
    • wreszcie_mama Jeszcze pytania 08.01.07, 21:34
      Witam,
      Zmieniliśmy mleko na Bebiko Omneo,daję espumisan i debridat. Badanie moczu bez
      zmian,żadnych bakterii.Badania krwi wykazało lekką anemię (fizjologiczną
      (?).Mały przybierał do tej pory 200 g tygodniowo. Jest pogodny,nie gorączkuje i
      ładnie wygląda więc pani doktor uznała,że trzeba przeczekać,karmić podczas snu.
      Zmienialiśmy butelki smoczki...A karmienia nadal różnie. Mieliśmy już kilka
      okresów,dni,kiedy było naprawdę spokojnie,ale zaraz potem problem powracał.
      Zauważyliśmy,że bywa tak,że wystarczy go podnieść z przewijaka i już jest
      krzyk,albo położyć na ramieniu do pozycji karmienia by się mocno denerwował aż
      wpada w trans krzyku i trudno dać już sobie radę. Karmienie jest potem
      przerywane,rzuca się na butelkę,puszcza popłakuję,czasem zabulgocze w brzuszku,
      czasem popryka bączki,powrzeszczy strasznie i w końcu zjada i to coraz więcej
      bo 120-170 ml. Pomaga podanie mu herbatki przed mlekiem. Czasem chce jeść już
      po dwóch godzinach po posiłku. Najgorsze karmienia między 14.00 a 18.00 Martwię
      się, czy aby napewno dobrze robimy "przeczekując". Ma 12 tygodni i już ponad
      miesiąc się tak męczy. Zastanawiam się, czy powinnam coś jeszcze sprawdzić?
      Ulewa bardzo rzadko,noszę go długo po posiłku i ma pochylony materacyk,po
      zjedzeniu jest spokojny,zadowolony zasypia.Podczas zabawy,jak jest w ruchu
      ulewa śliną(?),jakby wodą ze śluzem, ostatnio ksztusi się z tego powodu. W nocy
      przesypia 5-8 godzin.Usg jamy brzusznej miał robione po urodzeniu i było
      dobrze.Jak mogę mu pomóc?Czy może mogą mu podać coś jeszcze? Jak bardzo krzyczy
      daję też wodę koperkową.Czy można wcześniej podać zupkę jarzynową? czy podanie
      stałych pokarmów coś zmieni?Jak krzyczy długo wieczorem to owszem pomagają
      okłady,kąpiel jak w opisach kolki..Ale ponieważ zwykle zaczyna się od karmienia
      a właściwie głodu to ma się wrażenie,że kolki by nie było gdyby nie karmienie.
      Tak jakby pierwsze łyczki pokarmu były bolesne.
      Znowu długie, przepraszam, ale bardzo się martwię tą sytuacją i chciałabym się
      poradzić kogoś doświadczonego.Będę wdzięczna za opinię.
      • barbara.gierowska Re: Jeszcze pytania 08.01.07, 21:39
        Witam,
        Ewentualnie mozna poszerzyć diagnostykę o USG jamy brzusznej - chodzi
        konkretnie o badanie w kierunku refluksu zoładkowo-przełykowego
        Pozdrawiam
Pełna wersja