tuniatunia
16.03.07, 21:35
Witam.
Moja coreczka skonczyla prawie 2 tyg temu 4 miesiace. Od 4 tygodnia zycia jest
na butli, a od tych 2 tygodni zaczelam wprowadzac jej nowe posilki (marchewka,
soczek jabkowy, dzis dostala tez jablko).
Zawsze jadla wiecej, niz to wynikalo z jakichkolwiek "tabelek", przy czym na
wadze przybiera bardzo prawidlowo.
Moj problem polega na tym, ze jeszcze jakis miesiac temu, gdy miala 3 m-ce,
jedzac wylacznie mleczko zjadala zwykle 4 posilki po 230 ml (tak!), czyli - co
6-7 h. Od jakiegos czasu taka porcja wystarcza juz "zaledwie" na 3-4 h a mam
przy tym wrazenie, ze mała nie jest w stanie zjesc za jednym razem wiecej.
Stan ten poglebil sie po wprowadzeniu nowych potrwa i nagle znow karmie
malenstwo tak jak na samym poczatku, czyli co 2-3 h (oprocz nocy na szczescie,
gdziebudzi sie tylko raz na karmienie). Wydaje mi sie, ze jej potrzeby w
sposob oczywisty znow sie zwiekszyly, a "fizycznie" nie moze zjesc wiecej. I
stad moje pytanie - czy powinnam jej jakos dodatkowo "nasycic" posilki?
Domieszac kleik? Jezeli tak - to o jakiej porze dnia i w jakich proporcjach?
Bede zobowiazana za jakas rade Pani doktor, bo naprawde mam wrazenie ze ona
jest glodna, a z drugiej strony nasza pediatra jest zaciekla przeciwniczka
kaszek, kleikow itd i kazal "paść" mala tylko na mleku, warzywach i owocach.
Argumentacja - około-otyłościowa. Ja rozumiem przy tym, ze warzywa i owoce sa
zdrowe, ale ze wzgledu na zasadniczo niska kalorycznosc moga nie zaspokajac
rozbuchanych potrzeb zywieniowych malego dziecka.
naprawde jestem w kropce.
Tunia