monimajs
13.04.07, 06:42
Witam serdecznie.Moja córeczka urodziła się w 36Hbd, byla 4tyg. hipotrofem -1850g, 45cm. Po 2tyg. spędoznych w szpitalu wyszłysmy doi domku, niesety stres, pobyt Malej w inkubatorze sprawił,ze byly problemy z laktacją. Udało mi sie karmienie piersia utrzymac 3tyg, potem bylo mieszane i wreszcie po 4-5tyg. wyłącznie mleko modyfikowane. Najpierw byl Bebilon HA1, ale byl problem z kupką i zmieniliśmy na NAN HA1 i bylo ok. Ok 8-10tydzien pojawily sie na policzkach drobne czerwone krostki, ktore nasza pediatrra zdiagnozowala jako cechy skazy białkowej i przeszlismy na Bebilon Papti 1. Krosteczki znikneły po posmarowaniu maścia z wit.A i od tamtej pory nic nie ma, wiec moze diagnoza o skazie białkowej byla przedwczesna ?? W kazdym razie córeczka skończyła 10kwietnia 4miesiące, wazy ok.5kg i czy to juz moment aby rozszerzać jej diete ??
Obecnie jej dzien wyglada tak:
ok.9-maks150ml mleka
ok.13-maks150ml mleka
ok.17-maks150ml mleka
ok.20.30 - kapiel i maks 150ml mleka
ok.5-maks 150ml
Coreczka sama sobie tak ustawila karmienia. Najczęsciej zjada ok.130-140ml, te 150ml to naprawde maks. W międzyczasie dopajam ją herbatkami Bobovity-rumiankowa, koperkowa, ziołowa i ostatnio jabłko+melisa.
Czy córeczka nie zjada za mało ? choc nie placze ze jest głodna...
Czy już moge rozszerzyc jej diete??
Od czego zacząć??
A co z kleikami, kaszkami??
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie
Monika