ann_123
12.05.07, 22:01
Moja córeczka właśnie kończy 4 miesiące. Urodziła się malutka. Ważyła tylko
2550g. W drugim miesiącu życia lekarz stwierdził nietolerancję laktozy i
polecił przejście na butelkę. Mała pije Nutramigen. Niestety je bardzo
malutkie porcje (nic się w ich wielkości nie zmieniło od początku karmienia
butelką) i je często. Poniżej podam 2 dni
I dzień 1.20 – 100 ml, 4.15 – 60 ml, 7.00 – 55 ml, 8.00 – 65 ml, 9.30 – 85
ml, 12.00 – 100 ml, 14.00- 65 ml, 16.00 – 20 ml, 17.00 – 100 ml, 19.00 – 100
ml (razem 750 ml)
II dzień 23.30 – 95 ml, 3.15 – 90 ml, 6.20 – 65 ml, 8.50 – 55 ml, 9.30 – 65
ml, 11.00 – 95 ml, 12.30 – 90 ml, 15.00 – 95 ml, 17.00 – 40 ml, 19.00 – 100
ml, 20.00 – 60 ml (razem 850 ml).
Czy to jest prawidłowe? Czy można coś zrobić aby jadła więcej a rzadziej? Już
próbowałam ustalić stałe pory ale bez powodzenia. Nie sposób skłonić jej by
jadła więcej – wypluwa smoczek, wyciąga go rączkami, odwraca głowę, pluje a
na końcu płacze. Nie umiem też jej przetrzymać aby jadła rzadziej –
próbowałam podać jej herbatki – koperkowa, na trawienie, (nie chce), wodę
(trochę wypije a potem wypluwa i płacze), moje próby (urozmaicane
zabawianiem, noszeniem itp.) kończyły się wielkim płaczem. Poza tym trochę
się boję ją „przetrzymywać” bo waży mało – teraz 5120 g.
Bardzo proszę Pani doktor o poradę czy należy jej ustawić stałe pory i jak to
zrobić. Może też inne uczestniczki forum mi podpowiedzą jak to zrobić.
Jeden lekarz stwierdził, że za słabo przybiera na wadze i żebym karmiła ją
nawet co godzinę, a drugi (diagnozował nietolerancję laktozy), powiedział,
żebym się wagą nie przejmowała (w ostatnim miesiącu przybrała tylko 570 g) i
żebym rozszerzała dietę oczywiście ostrożnie. Co robić? Proszę o radę.
Przyznam, że wolałabym żeby miała stałe pory karmienia bo teraz ciągle muszę
przy niej być, spacery są problemem a za miesiąc muszę wrócić do pracy i nie
umiem sobie wyobrazić co wtedy będzie.