yoggi87
30.05.07, 19:44
Problem zaczal sie jakis tydzien temu. Dotychczs corka jadla bardzo
regularnie:
6.00 180 ml mleczka
10.00 deserek z kleikiem kukurydzianym ok.100 g
11.00 180 ml mleczka
15.00 obiadek ok.100 g z puree ryzowym
17.00 180 ml mleczka
21.00 210 ml mleczka + 4 miarki kaszki ryz.-kuk. Bifidus
Najpierw zaczal sie totalny chaos w porach karmienia a teraz to juz po prostu
niewiem co robic...
Jak nigdy dotad corka budzi sie na jedzenie w nocy, to jestem w stanie
przyjac, niektore dzieci po prstu tego potrzebuja, ale porcje wzrosly do 210
ml i w dzien potrafi zjesc co 2 godziny taka butl, staram sie ja
przetrzymywac, ale jak juz zalosnie placze to przeciez nie bede dziecka
glodzic. Moje pytanie jest takie: Czy to po prostu taki moment w rozwoju i
pozniej sie unormuje czy powinnam zaczac sie martwic?
Dodam, ze corka 3.czerwca skonczy 5 miesiecy i wazy 7500 g. Nie goraczkuje,
ogolnie jest pogodna, ladnie sie bawi, przewraca na boczki, dzwiga do
siadania, wszysko pod tym wzgledem jest super. Jedyne co mozna miec na uwadze
to chyba zaczelo sie zabkowanie bo slina leci jak nigdy od wlasnie tygodnia a
raczkami sobie masuje dziselka, gryzaczka jak chlodnego dostanie to widac, ze
przynosi jej ulge. Czy taki apetyt moze byc przez to zabkowanie? Prosze o
odpowiedz. Przewrazliwiona mama ;)