zenka4
21.07.07, 09:47
Witam wszystkich serdecznie, znalazlam sie w dosyc trudnej dla mnie sytuacji,
prosze o pomoc... Zaczelam wlasnie 4 dobe po porodzie (naturalnym),
dzieciatko nie wrocilo ze mna do domu, lezy na bloku pooperacyjnym, ze
wzgledu na rodzaj operowanej wady NIE MOZE teraz jesc, dostaje jakies
kroplowki. Nie mam zielonego pojecia jak zrobic, zeby prawidlowo utrzymac
laktacje do momentu wyzdrowienia Maluszka i na pozniej -dodam, ze Maly moze
byc krmiony tylko butelka. Posiadam laktator Medeli (mini elaktric)
przedwczoraj (2 doba po porodzie) jak tylko wyszlam ze szpitala probowalam
odciagac laktatorem, troszke sie udalo robilam to przez 6 minut 3,3 potem tak
samo, bo piersi mialam nienabrzmiale. Wczoraj wieczorem juz troche wiecej
3,3,3,3 a dzis rano wstalam i czuje, ze sie zebralo wiecej ale cos mi nie
wychodzi to 'odciagniecie' (slabo leci a pirsi nabrzmialy). Nie uzyskalam
pomocy w szpitalu, szybko z niego wyszlam, zalezalo mi zeby juz zobaczyc sie
z dzieckiem, a lezy w innym szpitlu. Prosze o porade jak czesto powinnam to
robic i jak dlugo? Przynajmniej teraz na poczatku kiedy sluzy to tylko
podtrzymaniu laktacji? Nie chcialabym przez swoja niewiedze czegos zepsuc
albo zahamowac laktacje, bede wdzieczna za podpowiedz, pozdrawiam.