Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka???

30.07.07, 14:36
Mam pytanko do mam, ktore borykaja sie z problemami na poczatkach karmienia
piersia – czy naprawde uczynie swojemu dziecku wielka krzywde dokarmiajac ja
gotowa mieszanka? Mala ma dopiero 10 dni i karmienie jej jest droga przez
meke dla nas obu.
Jestem przekonana ze sie nie najda, bo ciagle zsuwa sie z piersi, nie
przybrala nic na wadze, jest ciagle niespokojna, podenerwowana, ma gazy i
czkawke praktycznie non-stop. Wszystko dlatego ze ciagle placze i zlosci sie,
bo jest albo glodna albo zsuwa sie podczas karmienia i automatycznie uderza w
placz. Mieszkam w Anglii gdzie klada ogromny nacisk na karmienie piersia i
absolutnie sa na nie zeby podac malej butelke, chocby co ktores karmienie. Ja
wiem jednak, ze wiele mam w Polsce dokarmia dzieci, wlasnie z opisanych
powyzej powodow.
Nie chce rezygnowac z karmienia piersia, mysle o tym zeby np. wprowadzic jej
butelke tylko na noc, na 2-3 karmienia i stopniowo, gdy karmienie piersia sie
jakos unormuje, zrezygnowac z dokarmiania.
Niestety nie moge tu liczyc na niczyje wsparcie ani pozbawiona ideologii
rade, zwlaszcza lekarza czy poloznej, a nie daje juz po prostu rady, od jej
urodzenia nie przespalam nawet 2 godzin i zaczynam czuc po prostu niechec do
tego wszystkiego. Ze wzgledu na sytuacje rodzinna przez najblizsze tygodnie
nikt nie moze mnie odciazyc, i boje sie ze wysiade psychicznie i mala na tym
straci jeszcze bardziej:((( Prosze o jakas obiektywna rade.

    • sabko Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 14:50
      godzinkę temu stworzyłam właśnie post dotyczący pozytywnych stron karmienia
      butelką :-) jest ich sporo :-)
      Moim zdaniem ( a jestem mamą która ma dwoje zdrowych dzieci wykarmionych butlą
      )powinnaś zrobić to co ty uważasz za właściwe. Najważniejsze abyście oboje z
      maluszkiem byli szczęśliwi i zadowoleni :-)
      Życzę powodzenia obojętnie co wybierzesz.
    • scorpio111 Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 14:54
      w polsce tez jest terror laktacyjny.
      moje dziecko bylo juz dokarmiane bebilonem w szpitalu, mialam cc i mialam
      bardzo malo pokarmu, jednak bylam straszona przez pewnal ekarke, ze przez
      dokarmianie synek bedzie mial biegunki,czeste infekcje a nawet sepse.
      bardzo mnie to stresowalo, mialam ogromne wyrzuty sumienia,
      z czasm synek potrzebowa coraz wiecej mleczka a ja nie nadazalam z produkcja.
      po konsultacji z innym lekarzem juz stale dokarmialam synka sztucznym mlekiem.
      teraz ma 9,5 tygodnia i praktycznie jest juz na butli.jest spokojny,
      usmiechniety,ja jestem wyspana. ciesze sie z macierzynstwa.
      jezeli uwazasz ze dziecko nie najada sie, ty jestess juz strzepkiem nerwow, to
      dokarmiaj dziecko.jednak musisz liczyc sie z tym ze coreczka twoja z czasem
      bedzie chciala tylko butle a nie piers. jezeli poradzisz sobie z tym
      psychicznie, to nie widze problemu.
      synek jak skonczyl 6tydzien to wypluwal piers i zadal butelke.mi bylo z tego
      powodu bardzo przykro, na szczescie mialam wsparcie w mezu i tereaz jest ok
    • monikapaulina Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 14:55
      witaj
      dokarmianie to indywidualna sprawa kazdej mamy.ja mialam taki sam problem w
      szpitalu jak Ty(bylam ok 10 dni).Maly non stop przez cala noc przy piersi i
      placz.ustawal jak polozna mi go dokarmila.bylam przekonana ze poprostu mam za
      malo pokarmu.pierwsze co wrocilismy do domu to pojechalismy do apteki po mleko
      zeby znow sie nie meczyc w nocy.a tu ku mojemu zdziwieniu maly sie najadal i
      przesypial cala noc z jednym budzeniem na jedzenie.nie wiem czy dlatego ze mi
      pokarmu przybylo?!do dzis mleko sztuczne poszlo w odstawke a maly ssa tylko
      piers.roznica tylko w tym ze szybko przybywa na wadze.kup sobie moze herbatke
      mlekopedna jesli tam sa takie i nie podawaj butelki a jezeli juz to kup
      strzykawke i nia dokarmiaj.w szpitalu tak dokarmiaja i to nie zaburza ssania bo
      jak zaczniesz dawac butelke to mala pozniej moze nie chciec ssac piersi.
      powodzenia i pozdrawiam
      • mha1 Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 15:08
        dzieczyna prosiła o konstruktywną radę, a tu dostaje "nie podawaj butelki".
        do założycielki wątku: jeśli masz się stresować, jeśli dziecko jest głodne i
        zdenerwowane, to podaj butelkę. nic się złego nie stanie. i przede wszystkim
        nie wiń siebie za tą sytuację.
        na pocieszenie podam Ci swój przykład: karmię dziecko (3 miesiące) piersią i
        butelką. od 10 tygodni córeczka dostaje cztery-pięć razy dziennie butelkę i
        jest najedzona i zadowolona. i wcale nie jest przekarmiona - waży normalnie (50
        centyl). i nie bój się, że Twoje dziecko straci chęć na pierś. wcale tak nie
        musi być. dla mojego dziecka pierś nadal jest najlepszą rzeczą na świecie.
        wystarczy, że położę się obok, a ona chwyta mnie za bluzkę i z patrzy w
        dekold :) a gdy jeszcze powiem "chodź", to prawie histerycznie z otwartą buźką
        szuka piersi :)
        jeżeli uważasz, że dziecko trzeba dokarmiać, to zaufaj swojemu instynktowi.
        • tobi00000 Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 16:34
          Witaj
          U nas sytuacja wyglądała następująco: mały w 2 dobie pogryzł mi jedną pierś az
          do krwi, wiec automatycznie została tylko jedna. Miałam cesarke wiec tego
          mleczka też nie było za dużo. w szpitalu mały był dokarmiany. Gdy wróciliśmy do
          domu mały ciągle płakał bo sie nie najadał(z jednego cycka było trudno) Po
          takiej nocy oboje byliśmy wykończeni. Mąż pojechał do apteki po mleko i od
          tamtej pory dokarmiamy małego. Dostaje 4 razy na dobe butle a w między czasie
          ssie pierś. Często też robie tak, że przygotowuje mniejszą porcje mleka
          modyfikowanego i najpierw karmie go piersią. Faktem jest że mały sie rozleniwił
          i jak mleko z piersi sie kończy i trzeba mocniej pociągnąć to sie wkurza ze nie
          leci.
          Teraz wiem że mały jest najedzony, nie płacze i jest uśmiechnięty. I ja i on
          jesteśmy spokojniejsi. Nie przejmuj sie tym co mówią inni ze nie powinno sie
          dokarmiać. Przecież ktoś, kiedyś, po coś wymyślił takie mleko. Wszystko jest
          dla ludzi.
          Powodzenia
          • akaef Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 31.07.07, 00:28
            Nie rozumiem:
            1. Co ma cesarka do ilości mleka? Dwa razy rodziłam normalnie, za trzecim razem
            miałam cesarkę, ale nie zauważyłam żadnej różnicy w ilości mleka.
            2. Dlaczego dziecko miałoby się "nie najadać z jednego cycka"? Znaczy że matki
            bliźniaków musiałyby być skazane na dokarmianie od 1 dnia? Bzdura.

    • miniuszka Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 15:06
      Oj loona28 nad czym Ty się jeszcze zastanawiasz? Jeśli chodzi o dokarmianie
      takich maluszków to nic nadzwyczajnego- ja byłam w identycznej sytuacji,
      dokarmiałam synka przez 4 tyg. jedną butlą na noc, a gdy spał ściągałam pokarm i
      piłam wodę mineralną w dużych ilościach (2-3 litry dziennie). A w szpitalu gdzie
      rodziłam siostry biegały z butelkami 24 h na dobę dopóki sytuacja mam karmiących
      się nie poprawiła. Pamiętaj że to Ty jesteś matką i sama podejmujesz decyzję o
      sposobie karmienia dziecka. Kiedy laktacja sie unormuje będziesz mogła znów
      karmić samą piersią, tak jak ja już od trzech miesięcy. Po co męczyć siebie i
      dzieciątko? Myślisz że w Polsce nie faworyzują karmienia piersią? Wręcz
      przeciwnie tak właśnie jest! Ale to nie powód by walczyć dla samej idei! Jeśli
      zaczniesz dokarmiać to maja rada jest taka-daj dziecku na początek 1 butelkę no
      noc ale po karmieniu piersią.A co do czkawki to mój synek też ją miał dość
      długo, taka uroda, ale na pewno pomoże jeśli po karmieniu ponosisz dziecko
      troszkę w pozycji do odbicia. A gazy to dobrze że odchodzą bo nagromadzone w
      jelitkach są przyczyną bólów brzuszka. Tak więc niczym się nie martw, bo twoje
      przygnębienie niestety nie ma zbawczego wpływu na laktację:). Dokarmiaj ale
      walcz jednocześnie o własny pokarm, a zobaczysz że przyjdzie dzień że butelka
      będzie już tylko wspomnieniem:))Pozdrawiam!
    • miniuszka Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 15:14
      A i nie bój się tej butelki. Bo jeśli to będzie jedno lub dwa karmienia dziennie
      a przez resztę doby pierś to dziecko nie odrzuci piersi tak jak Cię tu straszą.
      Wiem to z autopsji.
      • gizmaaa Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 15:28
        Też dokarmiam, zaczęłam kilka dni po wyjściu ze szpitala bo mały nie najadał
        się. Teraz robię tak -podaje pierś, co tam jeszcze mleczka jest to sobie wypija
        a później mleczko z butelki. Zawsze z tej butelki jeszcze sporo zje głodomorek,
        ale przynajmniej jestem pewna że przybywa na wadze. Także sie nie przejmuj!
        • matizka Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 15:41
          Mnie doradczyni laktacyjna powiedziała, że ona nie jest w stanie zaakceptować sytuacji, ze dziecko jest głodzone i że są sytuacje gdy trzeba dokarmić.

          oto jakie rady dostałam:
          1) walka o laktacje laktatorem (przez 2 tyg. odciagałam po 20-30 min 6-8 razy na dobę)
          2) dokarmianie (nawet butelką, bo z różnych powodów nie wychodziło mi taką specyficzną sondą)
          3) dokarmianie to jest 20 ml 8 razy na dobę po każdym karmieniu - w praktyce w nocy nie dokarmiam, tylko spimy razem i więcej je.

          Wydaje mi się tu kluczowe dokarmianie za każdym razem w malej ilości, głownie je pierś. Chociaż te 20 ml zostało wyliczone przez doradczynię i potem moze się zmienić, więc to może być trudne dla ciebie uchwycić, ale sprobuj jakos podobnie.

          Moim zdaniem glodujące dziecko jest bez sensu;

          pozdr

          Aga
    • kropkaa Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 15:38
      Polecam forum Karmienie piersią, cudowna pani Monika Staszewska odpowiada na
      posty.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      Podanie butelki może doprowadzić do tego, że dziecko uzna, że po co ma ssać
      pierś i się męczyć, skoro z butli samo leci? Na bultę przestawić bardzo łatwo,
      gorzej wrócić do piersi.
      Karmienie piersią umormuje się właśnie przez ssanie dziecka piersi, a nie
      butelki.
      Na początku bywa ciężko, ale ja bym butli nie ryzykowała.
      Może Mała źle ssie? Może źle ją przystawiasz?
      Twoje zdenerwowanie też może mieć wpływ na jej brak spokoju.
      Połóż się z córcią do łóżka na pół dnia lub cały dzień, niech sobie ciumka
      kiedy chce i ile chce. I nie denerwuj się. Odpoczywaj, ciesz się dzieckiem, a
      ono niech zacznie kojarzyć ssanie z przyjemnością.
      Trzymam kciuki! Za pierś, nie butlę:)
    • megres Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 16:14
      Miałam taki sam problem po cc. Mleka miałam strasznie mało. Ze łzami w oczach
      ściągałam przez godzinę marne 30 ml. Ryczałam ja, płakało dziecko, bo wciąż
      nienajedzone. W efekcie wisiał przy piersi po trzy godziny. Nie poznałam co to
      nawał pokarmu w którejś tam dobie po porodzie. W drugim tygodniu tych męczarni
      wypędziłam męża po mleko modyfikowane.I to była najlepsza decyzja, jaką mogłam
      podjąć. Oczywiście miałam pewne wątpliwości ale szybko przekonałam się, że
      bezpodstawnie. Odblokowałam się psychicznie, moje życie przestał dominować pusty
      cyc i dostałam mleka dopiero po trzech tygodniach od narodzin mojego synka...
      A jeśli chodzi o krzywdę - gdzieś czytałam,że to właśnie głód sprawia
      dzieciaczkowi ból...
    • karina9918 Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 16:30
      Loona dokładanie od 10 dnia życia mojej córeczki na prośbę pediatry zaczęłam
      dokarmiać ją butelką. Malutka ciągle płakała, wiecznie była nienajedzona, z
      piersi powoli leciało i bardzo się denerwowała, no i mało przybierała na wadze.
      To był cudowny pomysł i w końcu moja córeczka zaczęła być spokojnym, najedzonym
      noworodkiem. Z tym, że uczulam Cię, że dokarmianie może się skończyć jak w moim
      przypadku - po 6 tygodniu zupełnie zanikła mi laktacja. Położna mi doradziła,
      abym w czasie kiedy karmię córeczkę butelką, ściągała mleko, albo choć tylko
      pobudzała piersi laktatorem. No i znam ten ból presji karmienia piersią - tym
      bardziej jak się bardzo chce, a nie wychodzi. Trzymaj się
    • mika_p Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 16:58
      Nie przybrała nic od wagi urodzeniowej czy od najniższej po porodzie? Kiedy
      była ważona? W sensie w którym dniu życia pomiędzy obecnym a tużpoporodowym.
    • anerzam Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 19:25
      ja karmilam jak zaraz przyszlam ze szpitala mialam cc i mleka prawie wogole
      mala wrzeszczala juz w szpitala zgryzla mi sutek do krwi i po przyjsciu ze
      szpitala tzn urodzilam w piatek wrocilam do domu w srode mala dostala butle
      byla karmiona mieszanie a ja miala mleka coraz mniej poźniej okazalo sie ze ma
      skaze bialkowa i mialammiec diete eliminacyjna czyli nic nie jesc praktycznie
      chodzilam juz po scianach i stwierdzilam ze chyba w koncu osieroce dziecko przy
      tym karmieniu mieszanym przestalam karmic piersia po 4 tygodniach mala ma 9
      iesiecy i 2 razy miala katarek a kolezanki karmiace piersia lądowaly w szpitalu
      z dziecmi na zapalenie pluc nie mecz sie karm butelka wiesz ile dziecko
      zjebedziesz wyspana najedzona i cieszyla sie swoja pociecha a nie myslala czy
      dziecko cos pociagnie dzis z piersi czy nie
    • evalicos Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 30.07.07, 22:02
      Ja też musiałam dokarmiać mojego synka, bo miałam za mało pokarmu. Ale bardzo
      zależało mi na karmieniu piersią, więc walczyłam o laktację całe 3 tygodnie.
      Nie podawałam dziecku butelki - dokarmiałam go strzykawką z sondą. To nie jest
      trudna metoda (choć dokarmianie butelką jest protsze, to fakt), a nie ma
      takiego ryzyka jak przy butelce, że dziecko nie będzie chciało ssać piersi.
      Mnie nauczyli tego w szpitalu, rodziłam w takim, w którym nie uznają
      dokarmiania butelką.
      Poza tym kilka razy dziennie odciągałam pokarm laktatorem (po karmieniu, albo
      pomiędzy); potem ten pokarm podawałam dziecku strzykawką. Gdy było za mało -
      Bebilon Pepti. Piłam dużo wody - nawet 4-5 l i herbatki laktacyjne.
      Nie było łatwo, fakt. Byłam u kresu sił i fizycznych i psychicznych, ale udało
      się. Miałam ogromne wsparcie mojego męża; sama chyba nie dałabym rady.
      Mój synek skończy niebawem roczek i do tej pory jeszcze ssie cyca.
      Czyli - można dokarmiać bez butelki.
      Myślę, że może powinnaś skorzystać z porady jakiegoś fachowca - konsultanta
      laktacyjnego (ja korzystałam. W Anglii też chyba jacyś są.
      Ale jeśli zdecydujesz się na butelkę, to też będzie dobra decyzja.
      Wytrwałości i powodzenia. To zmęczenie kiedyś minie - uwierz :)))

    • gem.gem CZEMU NIE? 30.07.07, 22:25
      ja karmilam butelka przez pierwszy tydzien, zaparłam się własnie przez położne
      które jak małe hitlerki chodziły za mną i ściskały mi za przeproszeniem "cycki",
      żeby sprawdzić, czy mam pokarm.

      czułam się sterroryzowana, i pokarmu oczywiście nie miałam więc kółko się
      zamykało i karmiłam butelką, potem gdy wróciłam do domu i się wyluzowałam,
      stopniowo zaczełam wprowadzać dopiero pierś. do tej pory 8-mcy karmię piersią.

      nie zdarzyło mi się już potem za często podać jej mieszanki, ale było to
      przydatne nawet, że mała umie pić z butelki...! kobieta żyje i wygląda na to, ze
      nie nienawidzi mnie za to:))

      więc najważniejsze to: wyluzuj. to przecież Twoje dziecko, a nie maszynka, którą
      musisz poprawnie (politycznie również;)) obsłużyc...:) butelka to butelka,
      najważniejsze, zeby głodna nie była. a skoro masz miar karmić piersią to
      będziesz karmic. i tak w wieku lat 10 Twoje dziecko zachce na sniadanie
      hamburgera, na obiad watę cukrową a na kolację cukierki, więc mieszanka nie
      będzie najgorszą żywnością jaką zje w życiu;)
      pozdrawiam i powodzenia życzę. dużo spokoju.:)
    • agairafal Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 31.07.07, 09:25
      ja swoja mala na poczatku dokarmialam butelka bo podobnie jak u ciebie mala ryczala z glodu(mialam malo pokarmu bo odciagnelam sobie kiedys testowo laktatorem i nie wiele tego bylo)wiec 3 razy dziennie dostawala butle, potem laktacja sie unormowala i teraz karmie w zasadzie tylko piersia, butla jest raz na dwa tygodnie moze jako usypiacz bardziej, wiec spokojnie dokarm swoje dziecko, tak mi doradzala polozna srodowiskowa ktora do mnie przychodzila, polecam na poczatek Bebiko omneo 1 jesli twoje dziecko ma gazy i kolki jest rewelacyjne dobrze przyswajalne, pozdrawiam
    • padthai Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 31.07.07, 10:17
      o powodzeniu karmienia piersia decycuje przede wszystkim to czy faktycznie
      chcesz karmic, bo pokarm bierze sie z glowy, a piersi to jedynie podajnik ;).
      Najgorszym pczynnikiem blokujacym laktacje jest stres - im bardziej jestes
      zestresowana tym mniej mleka leci, wiec jesli chcesz karmic piersia to musisz
      sie wyluzowac, zwlaszcza kiedy karmisz malenstwo - usiadz wygodnie, pomysl z
      miloscia o dziecku lub mysl o czyms przyjemnym, mozna poczytac relaksujaca
      ksiazke, puscic muzyke i absolutnie nie myslec znowu sie nie uda.
      Jest taka pozycja zapobiegajaca gazom (przynajmniej troszeczke) - przyjmij
      pozycje polezaca (wazne by byla wygodna), dziecko poloz na sobie skosem tak by
      brzuszkiem przytulala sie do twojego brzucha (gowke bedzie miala nalozona na
      piers od gory i bedzie wtulona w ta piers tak ze prawie caly nosek w niej
      zniknie- spoko nie udusi sie:)
      Mozna tez podawac kropelki na gazy u mnie pomogly kropelki esputicon -
      likwiduja gazy i nie wchlaniaja sie z przewodu pokarmowego - moze jest
      odowiednik tego leku u Ciebie.

      Przede wszystkim - dasz rade - wlasnie przeszlas nagorszy poczatek, potem
      jest tylko lepiej, bo wszystko zaczyna sie normowac.
      Twoj nastroj dziecko odbiera natychmiast, wiec staraj sie odstresowac, wiem
      latwo powiedziec (tez nie mialam pomocy, wiem jak to jest) jak cie denerwuje,
      wyjdz do drugiego pokoju, dwa glebokie wdechy i mysl, ze przeciez to tylko
      placz, tylko karmienie a nie choroba, z tym mozna sobie poradzic.
      Sprobuj w nocy karmic dziecko na lezaco - poloz malenstwo obok siebie w lozku,
      na boczku i podaj piers ( wlsciwie to malenstow powinno byc nadziewane na
      piers, a nie piers wpychana do buzi), w tej pozycji mozna karmic na spiaco.
      Ioona28 przeszlas wyczerpujacy maraton - teraz wszystko bedzie zwalnialo,a Ty
      nabierzesz wprawy i zobaczysz, dziecko bedzie robic dluzsze przerwy w
      jedzeniu , a dodatkowa godzina spania okaze sie zbawieniem.
      Powodzenia
      • marysiajl Re: Dokarmianie butelka u 10-dniowego dziecka??? 31.07.07, 12:13
        Zgadzam się z poprzedniczką,im wie cej stresu tym mniej pokarmu,sama to
        przeszłam.W Polsce też jest przymus karmienia piersią ,niestety nie zawsze się
        udaje.Moja Agata urodziła się jako hypotrofik i był aleniem jeśli chodzi o
        ssanie po prostu jej się nie chciało,a położne kazały przystawiać,dziecko
        ryczało,traciło na wadze, a ja coraz mniej pokarmu,siły.Dlatego spróbuj dać
        butlę zmlekiem-moja wypjała wtedy ok.90-100ml na raz.Możesz też pobudzać
        laktację przez odciaganie laktatorem.Pamiętaj to Ty jestś matką i chcesz dla
        dziecka jak najlepiej,nieważne jake karmienie naturalne czy sztuczne,ale żeby
        maluch rozwijał się prawidłowo.Pozdrawiam,życzę siły i pociechy z dzidzi.
Pełna wersja