zallidia
06.07.03, 11:04
Drogie mamy,
za dwa tygodnie wracam (niestety :( ) do pracy. Na cały etat. Pracuję daleko
od domu i wyjazd na karmienie nie wchodzi w grę. Moja Zuzia zajada już zupki
i deserki. Niestety, buteleczka i kubek niekapek to jej wrogowie. Z kubka
wypije czasem trochę soczku (20-30 ml dziennie). Ale nic więcej nie chce.
Wczoraj zrobiliśmy próbę z mleczkiem modyfikowanym. Próbę karmienia podjął
tata. Niestety, skończyło się zdecydowanym protestem, łzami, pluciem i z
kubka i z buteleczki. Dzidzia uwielbia cyca, kocha go. Śmieje się do niego,
gada, miętoli łapkami, pieści się z nim. A mnie się serce kraje. Czuję się
źle, jakbym unieszczęśliwiała własne dziecko.
Powiedzcie, drogie mamy, jak Wam się udało i czy jest jakiś sposób. Dodam, że
miękki ustnik też nie został zaakceptowany.
Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za rady.
Lidka, mama Zuzi (5 miesięcy i tydzień).