pierwsze zmartwienia

26.10.07, 16:08
mamy pomozcie, moja mala nie chce jesc tzn, nie budzi sie na jedzenie zbyt
czesto, potrafi spac nawet 6h, teraz sama obudzilam ja po 5 h i zjadla dwa
lyki mleka i po karmieniu, spi dalej, martwie sie troche, moze jej nie budzic?
niech pozadnie zglodnieje? co radzicie, ile max czekac i budzic zeby ja
nakarmic? karmie butelka nie piersia.dodam, ze mleko jej raczej smakuje bo w
nocy potrafila zjesc naprawde duza porcje, odruch ssania tez jest ok, czekam
na wasze sugestie...
    • elicha Re: pierwsze zmartwienia 26.10.07, 16:12
      ja niestety jeszcze się na tym nie znam ale gratulacje, przecież Ty jak dobrze
      kojarzę "przed chwilą" urodziłaś !
    • elicha Re: pierwsze zmartwienia 26.10.07, 16:13
      ach widzisz przegapiłam twojego wcześniejszego posta :-)
      • jagoda220 Re: pierwsze zmartwienia 26.10.07, 16:43
        tak, dzis wyszlysmy do domciu, urodzilam w srode o 17:21:), to co z tym
        karmieniem?....
        • alpepe Re: pierwsze zmartwienia 26.10.07, 16:57
          mleko matki być może nie jest tak sycące, wiem z postów o nieco starszych
          niemowlakach, że matki wreszcie się zaczęły wysypiać, kiedy dały butlę zamiast
          piersi.
          Ja osobiście, gdybym karmiła butelką, nie martwiłabym się tym, że dziecko daje
          mi odpocząć.
          NO i gratualacje :-)
          • anecik3 Re: pierwsze zmartwienia 26.10.07, 17:55
            ja jeszcze nie mam takich problemow ale w czasopismach dla rodzicow
            wyczatalam ze maluszka karmi sie na zadanie i przerwy pomiedzy
            karmieniami nie powinny byc dluzsze niz 3-4 godzinki.
            skonsultuj sie z polozna albo lekarzem moze maluszek ma jakis
            problem i dlatego nie chce jesc.Moja kolezanka urodzila przed 2
            tygodniami i synek tez wogole nie chcial jesc i sie okazalo ze ma
            jakis problem z dwunastnica i musieli go zostawic w szpitalu
            absolutnie nie chce Cie tu starszyc bo jak napisalam nie mam z tym
            jeszcze zadnego doswiadczenia ale dla swietego spokoju skonsultuj
            sie z polozna,lekarzem
            • jagoda220 Re: pierwsze zmartwienia 26.10.07, 18:15
              dzieki, za wszelkie info, wiecie ona raczej z ukladem trawiennym ma wszystko ok
              , kupy robi gigantyczne i wlasnie taka zrobila po czym zjadla okolo 50 ml, wiec
              niezle, moze wczesniej nie jadla bo jej zalegalo w brzuszku, no nic jakos to
              bedzie, pozdr.
              • paliwodaj Re: pierwsze zmartwienia 27.10.07, 15:15
                dziewczyny, jezeli to jest "zmartwienie" to co bedzie przy pierwszej
                chorobie????????
                • frytka.es Re: pierwsze zmartwienia 27.10.07, 15:23
                  Z doswiadczenia wiem,ze to powazne zmartwienie,ale ja bym sie nie
                  martwila.Z moja mala mialam to samo.Na poczatku potrafila przespac i
                  6 godzin.Tez dawalam butelke.I zagladalam czy oddycha ,dotykalam
                  brzuszka,itd.Znajomi mowili-obudz i daj butelke,powinna jesc co 3
                  godziny.A ja myslalam jak bedzie glodna to sie obudzi.Jak wybudzic
                  takiego bobasa,ktory po wybudzeniu placze zamiast ssac,bo chce spac?
                  Po tygodniu,dwoch wszystko sie unormowalo,i zaczela jesc rowno co 3
                  godziny-z zegarkiem w reku.Jezeli spokojnie spi to ja bym poczekala
                  az sama "zawola".Pozdrawiam i zycze wiele radosci i pociechy z
                  dzidziusia.
                  • frytka.es Re: pierwsze zmartwienia 27.10.07, 15:24
                    I w razie czego pytaj na forum.Od tego tu jestesmy.
                    • jagoda220 Re: pierwsze zmartwienia 27.10.07, 18:12
                      dzieki, za zrozumienie, tez uwazam ze zmartwienie, to dobre okreslenie-nie
                      tragedia czy wielki problem ale zmartwienie, kto wie niejedzenie nie jest
                      objawem lub nie stanie sie przyczyna dla choroby?..., dlatego warto szybko
                      reagowac, a chociazby zapytac o porade kogos doswiadczonego.dziekuje za wasze
                      opinie, ja instynktownie tez bym nie budzila ale ciezko mi zdecydowac co jes
                      sluszne, narazie troche wrocilysmy do piersi, karmie okolo 1.5 h do 2, co cztery
                      i na koniec dojada proszkowym ale ociupinke-bo przy piersi nie chce sie
                      zaspac.pozatym dzis byla u mnie polozna wazyla ja i stwierdzila ze mala jest
                      spora i powinna stracic 10% a ona z wagi 3440 spadla do 3290-wiec nawet nie tyle
                      ile jej wolno:), wiec jest super i jestem w miare spokojna, moge teraz
                      zaryzykowac z jej nie budzeniem na karmienie-i tak chyba zrobie jutro ma przyjsc
                      tez polozna (wiem, ze w polsce to nie normalne ale tu w anglii polozna moze
                      przyjsc nawet w niedziele:)) to znow ja zwazymy, i bedziemy ta wage kontrolowac,
                      pozdrawiam Was wszystkie:)
                      • kaeira Re: pierwsze zmartwienia 27.10.07, 21:49
                        Aha, widzę, że piersią też karmisz. To jakby co zapraszam po "fachowe" porady na
                        forum Karmienie piersią:
                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
                        (Nie wiem, jak przy sztucznym, ale przy piersi zaleca się, aby noworodek jadł co
                        najmniej 10 razy na dobę, i owszem, zaleca się budzić, a także wybudzać, kiedy
                        zasypia przy piersi (to częsty problem)
    • kaeira Re: pierwsze zmartwienia 27.10.07, 18:22
      Lepiej napisz na forum Niemowlę
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=572

      albo forum Karmienie butelką
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=632
    • elly2 Re: pierwsze zmartwienia 27.10.07, 21:53
      Dziecko powinno jeść co 3 godz. Powinno być 7 karmień na dobę. Może
      zrobić sobie w ciągu doby jedną przerwę dłuższą np.4-5 godzinną, ale
      tylko jedną w ciągu doby! Gdy karmimy sztucznym pokarmem trzeba
      dziecko poić. Brak aktywności w postaci ciągłego niebudzenia się do
      karmienia nawet przez 6 godz jest niepokojące. Tak bywa przy
      nasilonej żółtaczce noworodkowej. Trzeba wybudzać. Może tak być gdy
      jest chore( może dopiero sie coś rozwija). Noworodek na choroby
      reaguje niespecyficznie, nie tak jak dorosły człowiek , więc dorośli
      mogą wiele przeoczyć. Trzeba też wziąć pod uwagę stan układu
      nerwowego. Radzę skonsultować się z dobrym lekarzem , nie tylko z
      położną. Można zrobić badania w kier niedoczynności tarczycy.
    • barbara.gierowska Re: pierwsze zmartwienia 28.10.07, 22:58
      Witam,
      Prosze próbowac wybudzac na karmienia co około 4
      godziny i za parę dni skontrolowac mase ciała
Inne wątki na temat:
Pełna wersja