POMOCY!!! Je tylko na śpiąco!!!!

12.11.07, 11:55
Pani Doktor i Wy drogie Mamy.
Mam ogromny problem z moją 6 miesięczną córką. Mianowicie Honoratka pije mleko tylko na śpiąco. Wszelkie próby karmienia jej butelką kończą się histerią. Próbowałam już wszystkiego. Zmieniałam smak mleka, butelki, smoczki. Wyciszałam dziecko przed karmieniem. Dosłownie wszystkiego.
Jej problem z piciem mleka wiąże się z tym iż w 3 m-cu życia u małej ujawniła się jaskra, która podczas picia z butelki powodowała straszny ból głowy i oka. Jaskra została zoperowana i teraz nic ją już nie boli, ale od tych 3 miesięcy moja córka pije mleko tylko na śpiąco.
Dodam, że próby przegłodzenia dziecka nic nie dają. Ostatni raz jaktego próbowałam (Honorata miała 4 m-ce) wylądowaliśmy w szpitalu bo córka była odwodniona (nie domagała się picia ani jedzenia przez 12 godzin - wszelkie próby kończyły się awanturą).
Jest to dla nas bardzo uciążliwe. Jej głównym składnikiem diety jest mleko (wg schematu powinna wypijać 4x po 180ml)- oprócz tego ładnie zjada łyżeczką owocwe i obiadki. Ja aby ją nakarmić mlekiem jestem zmuszona usypiać ją 4 razy dziennie. Inne płyny też nie chce pić chyba, że z łyżeczki. Podawanie jej jednak płynów przez łyżeczkę kończy się tym, że połowa znajduje się na jej ubranku a poza tym w ten sposób nie wypiła więcej niż 40 ml. Co robić? Nie chcę corki do niczego zmuszać bo to tylko pogłębi problem.
Pani doktor, Dziewczyny pomóżcie!!!!
    • gabez1 Re: POMOCY!!! Je tylko na śpiąco!!!! 12.11.07, 13:31
      izo,
      wiele razy czytałalm o twoich problemach z karmieniem córci i serdecznie ci
      wspólczułam. Opowiem ci moją "historię", aby pokazać ci,że choć w części
      rozumiem, co przechodzisz:
      mój syn ma 4 miesiące. Po urodzeniu, nie chciał jeść w o g ó l e . Na początku w
      szpitalu karmiłam go piersią i myślałam,że te parę razy, które pociągnął z
      piersi mu starcza. tak jednak nie było. W 3 dobie życia trafił pod kroplówkę z
      powodu odwodnienia i wtedy zaczął się nasz dramat. Nikt nie potrafił go
      nakarmić, próbowały położne, pielęgniarki. Wciśnięcie mu 40 ml, zajęło położnej
      40 min. Szok. Po 10 dniach wypisano nas ze szpitala, ale położna w szpitalu na
      odchodne powiedziała mi wprost: co z tego, że wychodzimy do domu, jak i tak go
      nie nakarmimy i wrócimy znowu...Po powrocie do domu trafiliśmy do pediatry,
      która kazała go karmić co 2 godz (w sumie 11 na dobę). Karmić to dużo
      powiedziane, bo dziecko ani raz nie zapłakało, by można było sądzić, że jest
      głodne. Wyglądało to tak, że na śpiąco , dzieko zresztą spało praktycznie cały
      czas, wkładałam mu smoczek do buzi i naciskałam go, a dziecko połykało. Po 3
      tyg. znowu szpital, później w domu to samo. Kupiłam wagę i codziennie ważyłam
      dziecko. Wreszcie zaczęło przybierać! Po jakimś czasie sytuacja poprawiła się na
      tyle, że dziecko s a m o zjadało ok 30 ml, a resztę mu wciskałam. Moje życie
      skupiło się tylko na karmieniach, a mój humor zależał od tego, jak ono poszło.
      Gdy mój mąż wracał zmęczony z pracay zadawał tylko jedno pytanie: jak dziecko
      je? Gdy sytuacja znowu się pogorszyła, a dziecko miało już 2,5 miesiąca, mój
      kochany mąż postanowił, że będzie mu dawał przez 1 dzień jeść tyle, ile chce. Ja
      nie chciałam się tego podjąć, ponieważ bałam się odwodnienia, itp. Mąż zrobił to
      jednak inaczej niż ty: co 3 godz. dawał dziecku tyle, ile chciało, a nie czekał
      na to, aż samo wykaże głód( co do owej pory nie miało miejsca). Ja w
      międzyczasie pojechałam po smoczek z większą dziurką i od następnego dnia
      wszystko zaczęło się bardzo, bardzo powoli zmieniać na dobre. Płakałam ze
      szczęści, choć bardzo, bardzo cicho, aby niczego nie zapeszyć. Pomogła chyba
      ręka boża. Obecnie bywa różnie, różnie też dziecko je i różnie wygląda jakość
      tyvh karmień. Z mojej strony kontroluje wagę co tydzień i mam nadzieję, że
      będzie coraz lepiej. Do czego zmierzam IZa? Zmierzam to tego, że naprawdę mało
      jest dzieci takich, które nie miałyby jakiś problemów. Wiele czasu spędziłaś w
      szpitalu, więc coć na pewno o tym wiesz. Ja, choć wstętnie, to tak to sobie
      tłumaczę. Trzeba to przetrwać. Już tyle czasu ci się udało, że nie poddawaj się
      teraz!Pocieszające jest to, ze twoje dziecko je chętnie obiadki ze
      słoiczka.Pomyśl, a gdyby i tego nie chciało...Trzymaj się i walcz(my) dalej!
      • izka_st Re: POMOCY!!! Je tylko na śpiąco!!!! 12.11.07, 19:57
        Nawet nie wiesz ile znaczą dla mnie Twoje słowa. Dobrze jest wiedzieć, że nie jestem sama z moimi problemami i, że jest ktoś kto mnie rozumie.
        Dziekuję.
      • gabez1 :-) dobranoc 12.11.07, 21:10
    • barbara.gierowska Re: POMOCY!!! Je tylko na śpiąco!!!! 12.11.07, 14:14
      Witam,
      a czy nie uda sie podawac posiłkow mlecznych w
      formie : 2xkaszka ( łyzeczką ) ,1x kisiel mleczny
      ( łyzeczką) oraz 1x Sinlac ( tez łyzeczką ?)
      Dodatkowe napoje (woda ,herbatka) mozna spróbowac
      podawać w niekapku z miekkim ustnikiem)
      • ewaimaja Re: POMOCY!!! Je tylko na śpiąco!!!! 19.11.07, 21:55
        Z moją córka jest tak samo, ma 4 m-ce, je około 500-600ml dziennie i
        to na siłę, nie ma mowy o jedzeniu normalnym, muszę najpierw ją
        utulić kiedy lekko zaśnie podaję butelkę, tym sposobem coś w nią
        wcisnę.
        Robimy tak ponieważ w pierwszym miesiącu po porodzie przybyła
        zaledwie ok 20 dkg wtedy nie zmuszałam ja do jedzenia, później było
        lepiej ale jest to tak strasznie męczące, że czasami wydaje mi się
        że sił zabraknie. Koszmar usypianie i podawanie jedzenia ale skoro
        to jedyny sposób, czasami zagęszczam jej mleko bebilon pepti
        kleikiem bo skoro zjada około 60 ml na raz to zbyt mało na takiego
        maluszka. urodziła się 3450 a mając prawie 4 m-ce waży 5500. Jest
        dokładnie przebadana na posiewy i inne więc nic jej na szczęście nie
        dolega. Mam tylko nadzieję że szybko jej to minie, z dopajaniem też
        jest problem oststanio podaję soczek jabłkowy i jabłuszko ze
        słoiczka, ale tez niewiele zjada, kobitki pozostaje nam tylko
        trzymać się razem i wspierać i nie poddawać się chyba, że któras
        bardziej doświadczona mama ma jakis sueper pomysł na poprawę.
        Zastanawiam się jak długo może trwać ten marazm, lada chwila kończy
        mi sie urlop macierzyński to mnie przerasta!

        • figamarta Re: POMOCY!!! Je tylko na śpiąco!!!! 19.11.07, 22:13
          Moja refluksowa coreczka od zawsze miala klopoty z jedzeniem. Tez
          jadla tylko na spiaco, a proby karmienia na jawie konczyly sie
          fiaskiem.

          Okolo 4-5 miesiaca probowalam ponownie przestawic ja na jedzeni ena
          jawie, skonczylo sie tym, ze odrzucila butelke calkowicie.
          Je tylko lyzeczka. Podaje jej mleko zageszczone kleikami lub kaszka,
          do karmienia nocego dosypuje dodatkowo Nutriton, bo ladnie zageszcza
          i latwiej mi karmic spiace dziecko (tak, tak, w nocy na spiocha
          karmie tez lyzeczka :) )
          Pic nie chce, czasami wypija troszke, ale wlasnie z lyzeczki.

          Da sie karmic tylko lyzeczka, powodzenia :)

Pełna wersja